poniedziałek, 23 października 2017 r.

Rozrywka

Moreno da się lubić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2009, 18:06

Rozmowa z Conrado Moreno, Hiszpanem znanym z programów "Europa da się lubić”, "Taniec z gwiazdami” i "Gwiazdy tańczą na lodzie”

• Jakie ma pan doświadczenia ze szkoły?

- Chodziłem do szkoły w Polsce i w Hiszpanii, i uważam, że w polskiej szkole poziom nauczania jest znacznie wyższy niż w hiszpańskiej. Skala ocen też jest zdecydowanie inna. W Hiszpanii od 0 do 5 to bardzo złe stopnie, a od 5 do 10 są w porządku. Jak przyjechałem do Polski były rzeczy, które minie bardzo zdziwiły.

• A dokładnie?

- Pamiętam, jak pierwszy raz szedłem do szkoły w Polsce. Zacząłem obserwować kolegów, chciałem wiedzieć, jak się przygotować. Patrzę, a oni z workiem idą. Byłem przekonany, że to worki na pierwsze śniadanie. Kupiłem sobie taki i schowałem do niego kanapkę. Patrzę później, gdzie koledzy idą z tymi workami. A oni schodzili do szatni i zaczęli wyciągać z nich… kapcie. A ja wyciągnąłem kanapkę. Takie były moje początki w polskiej szkole. Dlatego wzbudzają podziw u mnie w Polsce kapcie, które też trzeba zakładać, jak się zwiedza np. muzeum. W Hiszpanii nie mamy takiego wynalazku.

• Ile miał pan lat, kiedy zamieszkał w Polsce?

- 12 lat. Wcześniej przyjeżdżałem do Polski tylko na wakacje. W związku z tym Polska kojarzyła mi się zawsze z luzem i wolnością od szkoły. Spodobało mi się także to, że Polacy mają fajne poczucie humoru.

• Z jakiego przedmiotu uczył się pan najsłabiej?

- Z matmy, z chemii, biologii i geografii. I jeszcze słaby byłem z polskiego.

• A ile trwała nauka naszego języka?

- Wasz język jest bardzo trudny. Moja mama jest Polką, a babcia jest polonistką i to ona uczyła mnie języka polskiego. Robiła mi dyktanda w dzieciństwie. Jak napisałem pierwsze dyktando, to zrobiłem 75 błędów na 75 słów. Potem musiałem wielokrotnie przepisywać te słowa. Powtarzać do bólu.

• Niech pan wymieni kilka miast lub miejscowości w Polsce, które się panu podobają?

- Nie zapomnę 2 miejscowości, przez jakie w tamtym roku przejeżdżałem samochodem. Jechałem autem w nocy. Wracałem z jakiegoś koncertu. Zabłądziłem. Nie było nikogo, żeby spytać o drogę. Krążyłem tak chwilę i w końcu udało mi się znaleźć drogę. Zobaczyłem znak tej miejscowości, w której zabłądziłem. To były Zawały - spodobała mi się ta nazwa, ale pomyślałem, że kierowcy powinni być tu ostrożni, bo można dostać zawału. Niedługo potem minąłem miejscowość Tupadły - i myślę sobie, że tam też trzeba uważać… Śmieszą mnie też miejscowości Majtki Małe i Majtki Duże. Z większych miast lubię Gdańsk, Kraków, Poznań i Lublin. O, zapomniałem o Warszawie…

• Ulubione polskie potrawy?

- Najbardziej lubię polskie kanapki. Są świetne. Można dawać do kanapek wszystko. Układać na nich wszystko, na co ma się ochotę. Np. ser, szynkę, sałatę, pomidora, ogórka, paprykę. Dodawać majonez i inne dodatki. Wchodzą z tego niezłe piramidy. Oprócz kanapek, uwielbiam pierogi z mięsem i leniwe. Pierwszym moim dokonaniem kulinarnym, jakiego się nauczyłem w Polsce, były naleśniki z dżemem. A poza tym, ja wszystko lubię jeść. Ale u was w Polsce jest dziwny zwyczaj, że trzeba być bardzo głodnym, jak się do kogoś idzie w odwiedziny. Bo nie wypada później nie zjeść.

• A podobają się panu Polki?

- Tak, bardzo. Polki są pewne siebie i mają to "coś” w oczach - takie błyskotki. Są dużo ładniejsze niż Hiszpanki. Mam nadzieję, że żadna Hiszpanka mnie teraz nie słyszy.

• Jak pan trafił do programu \"Europa da się lubić”?

- Przez przypadek. Uczyłem w Warszawie hiszpańskiego. Moja uczennica powiedziała mi o castingu do programu. Najpierw poszedł tam mój tata. Ale nic nie rozumiał. Więc pojechałem sam dowiedzieć się, o co chodzi. I tak jakoś zostałem wybrany, a potem trwało to aż pięć lat.

• Największa wpadka?

- Pewnie większość wie, co to za wpadka. Wypadek na skuterze. Miał miejsce na planie "Europy da się lubić” i to w dodatku na nagraniu odcinka o bezpieczeństwie na drogach.

• Czym się pan obecnie zajmuje?

- Studiuję. Jestem konferansjerem. Podróżuję. Niedawno właśnie wróciłem z Hiszpanii.

• Plany na przyszłość?

- Wiele rzeczy do tej pory, które zmieniły moje życie, zdarzyły się z przypadku. Więc wolę nic nie planować. Przede wszystkim chciałbym skończyć studia. Ja jestem studentem cały czas. Także jesteśmy na podobnym etapie. Od ilu lat studiuję? Od 7 lat. Jestem tzw. wiecznym studentem. Ale myślę, że zostanę w Polsce.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Andziaa
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andziaa
Andziaa (12 lutego 2009 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czekam az Conrado odwiedzi Lublin:) wezmę sobie wtedy wolne w pracy;) jest bardzo fajnym i przebojowym człowiekiem, a tak poza tym to szkoda, że już nie emitują "Europa da się lubić" - bardzo fajny program;)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!