sobota, 21 października 2017 r.

Rozrywka

Zanim poznałam taniec urzekła mnie sama muzyka, bardzo żywiołowa, przy której nogi same rwą się do tańca - mówi Estera Małek, jedna z tancerek irlandzkich.

W Lublinie od kilku lat istnieje oddział szkoły Uá Niáll, posiadającej swoje centrum w Warszawie i będącej najstarszą inicjatywą tego typu w Polsce. Uczniowie pobierają nauki pod czujnym okiem Roberta Barszcza, certyfikowanego nauczyciela i choreografa tańca irlandzkiego. Człowieka, który doświadczenie zdobył w wielu profesjonalnych szkołach z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Selekcja

Przyjeżdża do Lublina raz albo dwa razy w miesiącu, pokazuje nowe kroki, sprawdza postępy i koryguje błędy. Na pozostałych zajęciach tancerze utrwalają to, czego ich nauczył i ćwiczą choreografie na występy.

- Niestety, większość fanów tańca irlandzkiego woli go oglądać niż tańczyć - śmieje się Estera Małek. - Wynika to z tego, że jest on bardzo wymagający i nie oszukujmy się: trudny. Tylko najwytrwalsi zostają.

W chwili obecnej, oddział liczy sobie dwudziestu uczniów na różnych poziomach zaawansowania. Spotkania na treningach odbywają się trzy razy w tygodniu, gdzie zgromadzeni uczą się tańców solowych miękkich (wykonywanych w irlandzkich baletkach, tzw. pumps) oraz twardych, czyli stepu. Oprócz tego próbują sił w tańcach grupowych tzw. Ceili. Sam zespół po kilku latach treningów powstał w grudniu 2007 roku. Jego irlandzka nazwa Róisín Dubh to metafora nazwy zielonej wyspy: Czarna Róża.

Zawody

- Taniec połączył nas w grupę przyjaciół, których celem stało się rozwijanie własnych umiejętności tanecznych i towarzysząca temu dobra zabaw - dodaje Estera.

Grupa występuje w różnych miejscach, zazwyczaj kilka razy w roku, w szczególności w okresie około "patrykowym”, czyli w okolicach dnia (16 marca). Regularnie bierze także również udział w profesjonalnych zawodach w tańcu irlandzkim, organizowanych również w Polsce. W tym roku ponownie będzie można obejrzeć rywalizację tancerzy podczas dwóch dni zawodów, które odbędą się na początku marca już po raz drugi w Krakowie. - Zainteresowanie tańcem irlandzkim z roku na rok jest coraz większe. Dawno temu byłyśmy we trzy. Później, po kolejnych naborach udało się uformować stałą grupę - dodaje Małek.

Profesjonaliści

"Uá Niáll” jest pierwszą szkołą tańca irlandzkiego w Polsce, której uczeń wygrał Mistrzostwa Europy i zakwalifikował się do Mistrzostw Świata. Jako jedyni mogą się poszczycić prestiżową współpracą z brytyjską Akademią Tańca Irlandzkiego "Sean Eireann McMahon”, wielokrotnymi złotymi medalistami Mistrzostw Świata w Tańcu Irlandzkim. Dzięki temu uczniowie mają możliwość poznania kroków i choreografii rodem z najlepszych szkół na świecie. Mogą również wziąć udział w organizowanych specjalnie dla uczniów szkoły i przeznaczonych tylko dla nich warsztatach pod okiem zagranicznych profesjonalistów.

- Po zobaczeniu jak taniec irlandzki wygląda, nie miałam już wątpliwości. Spodobało mi się, że zawiera w sobie tańce miękkie - lekkie, płynne kroki, sprawiające wrażenie, że człowiek lata, jak i step: wybijanie rytmu specjalnie do tego przygotowanymi butami - opowiada Estera.

Szkół takich jak Uá Niáll jest niewiele w Polsce. Na Lubelszczyźnie jest to jedyna taka organizacja. Wielbiciele Irlandii powinni również odwiedzić Towarzystwo polsko-irlandzkie w Lublinie, a dla fanów muzyki polecamy grupę Lia Fail.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!