wtorek, 17 października 2017 r.

Rozrywka

Tomasz "Titus” Pukacki: Coś zdrowszego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2010, 20:22
Autor: Paweł Wiater

Rozmowa z Tomaszem "Titusem” Pukackim, liderem grupy Acid Drinkers.

• Jak wyglądało na przykład nagrywanie płyty twojego nowego projektu, Tommy Gun?

– To było tak nudne, że nie było co kręcić. Czysta formalność i normalny, nudny proces rejestracji tych dźwięków.

• Skąd nazwa Tommy Gun? Jesteś aż tak wybuchowy jak ten klasyczny karabin?

– Staram się być na tyle wybuchowy, jak oryginalny gangsterski Tommy Gun. Ale to też z tego, że w pierwszym składzie było trzech Tomków: Tommy Olszewski, czyli Lemmy, Titus, czyli ja i Tommy Demolka. Ale, niestety, z Tommym Demolką nie udało nam się zgrać czasowo, dlatego doszedł Marcin, czyli Viking. Ale Tommy Gun pozostało.

• Co oznacza nazwa płyty "La Peneratica Svavolya”?

– Pomysł jak zawsze pochodzi z głowy. Peneratica to jest właściwie słowo z mojego języka. Pener u nas znaczyło kogoś, kto jest grotołazem, brylantowe gardło. Kogoś, kto chodzi po bramach i chleje wino. A ja swawolnie połączyłem te dwa słowa: penera i kogoś swawolnego.

• A skąd w ogóle pomysł utworzenia Tommy Gun? Przecież Acid Drinkers to jest taka twoja kapela, twój projekt.

– Acid to był mój projekt i Popcorna. Teraz to są cztery ważne osobowości, a nie trzech misiów, którzy mi podgrywają z boku. Raczej odwrotnie, to ja im podgrywam czasami. Ja praktycznie nie komponuję w Acid. I stąd Tommy Gun.

• W Tommy Gun wziąłeś się za całą produkcję. Chciałeś pokazać, że jesteś jednym szefem?

– Tak, to jestem ja i to nie jest moje ostatnie słowo! Chciałem zrobić coś, nad czym będę miał kontrolę totalną. Poza tym Acid Drinkers nie zabiera mi całego życia. Ja zawsze mówiłem: gram 50–60 koncertów rocznie, a pozostałe prawie 300 dni mam wolnych. I nie mam wtedy rzeczywiście nic ciekawego do roboty. Mógłbym sobie wypijać codziennie butelkę whisky z rana, ale to nie jest do końca zdrowe. Więc postanowiłem, że powołam coś, co będzie zdrowsze i gdzie będę mógł się wyżyć.

• A nie znudziło ci się, że wciąż jesteś określany jako polski Lemmy; wokalista Motorhead?

– Wolę określenie polski Lemmy niż afgański Lennon.

• W tamtym roku na festiwalu Hunterfest występowaliście przed Motorhead. Poznaliście ich osobiście?

– Nie. Ja nie podchodzę do gwiazd, nie lubię im przeszkadzać.

• Jesteś na scenie od ćwierć wieku. Ćwiczysz jeszcze?

– Na instrumencie od jakiegoś czasu. Właściwie nigdy nie ćwiczyłem, bo nie wiedziałem, że trzeba. Grałem, nagrywałem płyty, dawałem koncerty. Robiłem to szybko i sprawnie. Ale jak zacząłem grać z Maleńczukiem w Homo Twist, wtedy się okazało, że tam jest inna szkoła grania na basie. Dostałem 22 numery do zrobienia i zobaczyłem: to nie jest moja ręka, to nie jest to. Wtedy musiałem zacząć ćwiczyć. Odkąd grałem z Maciejem siedzę częściej przy instrumencie. Teraz gram takie solówki, jakich nie zagrałbym 5 lat temu.

• Z czym ci się kojarzy Lublin?

– Uwielbiam to miasto. Przez wiele lat mieliśmy tutaj management i mnóstwo przyjaciół. Grywaliśmy tutaj częściej niż u siebie w Poznaniu. Czasami dwa razy w roku i to było wspaniałe.

• Jesteś wyjątkowo często zapraszany do programu Kuba Wojewódzki.

– Nienawidzę talk show. Zapraszano mnie do programu Ewy Drzyzgi i kilku innych, ale zawsze odmawiam. Jedynie Kubie nie, bo go po prostu lubię i mnie bawi. Znam go z czasów dawniejszych, kiedy robił w Brumie i przeprowadził z nami kilka wywiadów. Mieliśmy nawet kilka razy okładkę. Jest zawodowcem, jest wyszczekany i żeby z nim gadać trzeba mieć refleks, być trzeźwym, oczytanym i znać zasadę programu. Nie można się dać zapędzić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
thomas (damage case-tczew)
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

thomas (damage case-tczew)
thomas (damage case-tczew) (18 kwietnia 2010 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
titus zrobił w końcu to, na czym sie wychował - rockandroll.........oczekujmy następnych produkcji TTG, podejrzewam że będą jeszcze lepsze......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!