sobota, 21 października 2017 r.

Ryki

Wracał z zabawy, do domu nie dotarł. Ciało 17-latka znaleziono kilka kilometrów od wsi

Dodano: 1 marca 2017, 10:00

Mieszkańcy Leopoldowa są wstrząśnięci. Kilka kilometrów od ich wsi leżało ciało 17-letniego Mateusza. Znaleźli je koledzy chłopaka z Ochotniczej Straży Pożarnej. – Leżał na plecach, prosto, ze skrzyżowanymi rękami. Miał otwarte oczy i ubłocone ubranie – opowiada Marcin z miejscowego OSP.

To miała być zwyczajna sobotnia zabawa, na którą do Kłoczewa wybrała się grupa znajomych z Leopoldowa, w tym 17-letni Mateusz. Podobnie jak jego starszy brat, był ochotnikiem w miejscowej straży pożarnej. Na co dzień uczył w jednym z dęblińskich techników. Po lekcjach lubił odwiedzać siłownię, dbał o kondycję. Na zabawie w Kłoczewie bywał wielokrotnie.

– Często tam jeździliśmy, Mateusz nigdy się od nas nie odłączał. Zawsze był z nami do końca, do 3 w nocy – mówi Daniel, kolega. – Gdy już mieliśmy wracać, zadzwoniłem do niego. Dochodziło wpół do czwartej. Odebrał, miał spokojny głos. Powiedział, że już wraca, że dochodzi do Lasocina (wioska kilka kilometrów od jego domu - red.) Na tym nasza rozmowa się skończyła – opowiada nastolatek.

Gdzie jest Mateusz?

W niedzielę rano okazało się, że Mateusz nie wrócił do domu. Jego rodzice i bracia zaczęli wydzwaniać po znajomych, z nadzieją, że chłopak u kogoś nocuje. Niestety, nigdzie go nie było. Zadzwonili więc na policję. Jak relacjonują, początkowo funkcjonariusze z Ryk nie przyjęli zgłoszenia o zaginięciu, bo nie minęło jeszcze przepisowe 24 godziny od zniknięcia. Nikt nie miał jednak zamiaru czekać na pomoc tak długo.

– Włączyliśmy syrenę, zwołaliśmy chłopaków, założyliśmy strażackie mundury, podzieliliśmy się na grupy i rozpoczęliśmy poszukiwania. Przeszliśmy wiele kilometrów brodząc po kolana w błocie. Wcześniej objeździliśmy wszystkie miejscowe restauracje, przydrożne bary, pytaliśmy, ale nie było żadnego sygnału. Nikt go nie widział – opowiada Marcin z leopoldowskiego OSP. To jego grupa w poniedziałek po godz. 6 rano znalazła ciało Mateusza. Zwłoki leżały z dala od drogi, za zabudowaniami w Lasocinie. – Leżał na plecach, prosto, ze skrzyżowanymi rękami. Miał otwarte oczy i brudne, ubłocone ubranie. Nie pamiętam tego dobrze, ale ktoś mówił, że miał zaskakująco czyste buty – dodaje strażak.

Flaga z czarnym kirem

Mieszkańcy Leopoldowa nie wierzą w to, że policja zdoła rozwikłać tę sprawę. Ta historia nie daje im spokoju.

– On nie był pijany i był na tyle dobrej formie, że bez problemu pokonałby pieszo te 10, czy 12 kilometrów. Nie wiemy dlaczego wyszedł z tej zabawy sam, dlaczego nikomu o tym nie powiedział. To wszystko jest bardzo dziwne – mówią jego koledzy. Sami dotarli do nagrania wideo z Kłoczewa. Widać na nim jak Mateusz wychodzi z imprezy sam.

W Leopoldowie od niedzieli nikt nie mówi o niczym innym. Biało-czerwona flaga na miejscowym OSP została przyozdobiona czarnym kirem.

Policja: Poszukiwania rozpoczęliśmy natychmiast

Ciało chłopaka zostanie zbadane przez pracowników Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie. Sekcja zwłok powinna odpowiedzieć na pytania o godzinę śmierci i przyczynę zgonu.

Rzecznik ryckiej policji zaprzecza słowom mieszkańców, że poszukiwania nie rozpoczęły się natychmiast. Dementuje też informacje, że jest procedura, która mówi o wszczęciu poszukiwań 24 godziny od zaginięcia. – Od razu po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęliśmy akcję poszukiwawczą – zapewnia kom. Jacek Wójcik, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Rykach.

Na tym etapie śledztwa policjanci nie informują o szczegółach postępowania.

a
Użytkownik niezarejestrowany
i...
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

a
a (6 marca 2017 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ty co tutaj robisz ? 
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie ogarnijcie się i swoje złote myśli zostawcie dla siebie
Rozwiń
i...
i... (5 marca 2017 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
anonim. napisał:
A co jest dziwnego w wracaniu tak późno z zabawy? Co to za róznica wrócić o godzinie 1 czy 3? To jest i tak późna godzina i taka sama noc. W każdym momencie naszego życia może się coś wydarzyć.. gdybym chciała wziąć narkotyki to bym je równie dobrze mogła wziąć o 21, o 23 i o 12 w nocy, tutaj nie ma żadnej zasady. Nie róbcie z rodziców Mateusza ludzi, którzy nie mają pojęcia o wychowaniu, bo to że chodził na zabawy i wracał z nich późno nie robi z niego ŹLE WYCHOWANEGO CZŁOWIEKA!! Był wspaniałym człowiekiem i wszyscy właśnie takiego go zapamiętamy.
Idiotyczne tłumaczenie się i usprawiedliwianie niedojrzałego człowieka.
Rozwiń
anonim.
anonim. (4 marca 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co jest dziwnego w wracaniu tak późno z zabawy? Co to za róznica wrócić o godzinie 1 czy 3? To jest i tak późna godzina i taka sama noc. W każdym momencie naszego życia może się coś wydarzyć.. gdybym chciała wziąć narkotyki to bym je równie dobrze mogła wziąć o 21, o 23 i o 12 w nocy, tutaj nie ma żadnej zasady. Nie róbcie z rodziców Mateusza ludzi, którzy nie mają pojęcia o wychowaniu, bo to że chodził na zabawy i wracał z nich późno nie robi z niego ŹLE WYCHOWANEGO CZŁOWIEKA!! Był wspaniałym człowiekiem i wszyscy właśnie takiego go zapamiętamy. 
Rozwiń
Krzysiek
Krzysiek (4 marca 2017 o 06:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawa dla wszystkich hejterow... Znacie taki cytat „Kto z was jest bez grzechu, niech  pierwszy rzuci w nią kamieniem”.. lżej Wam innym nawrzucacie??????!!!!!!! Dajcie spokój tej rodzinie  !!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!