wtorek, 24 października 2017 r.

Ryki

Wszystko dla rolników, czyli Agro Show w Ułężu

Dodano: 27 maja 2017, 19:35

Nawet 25 tysięcy osób spodziewają się organizatorzy tegorocznych targów "Zielone Agro Show", które już po raz drugi z rzędu zawitały do Ułęża w powiecie ryckim. Odwiedzający mieli okazję obejrzeć w akcji najnowsze ciągniki, kosiarki i prasy, których ceny sięgają kilkuset tysięcy złotych.

Na pomysł organizacji pokazów dedykowanych producentom mleka, którzy w swojej codziennej pracy potrzebują sprzętu do uprawy pól, koszenia, zwijania i transportu trawy, obsługi krów itp. piętnaście lat temu wpadła Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Od dwóch lat ich Agro Show odbywa się w województwie lubelskim, na terenie lotniska (Moto-Parku) w Ułężu, w powiecie ryckim. To nie przypadek.

- Uważam, że jest to optymalna lokalizacja tego typu targów w województwie lubelskim, bo znajduje się ona w pobliżu dużej mleczarni w Rykach. Do Ułęża blisko mają także rolnicy z woj. Mazowieckiego. Poza tym jest tutaj odpowiednia infrastruktura. Dodam, że wszystkie wystawy zajmują powierzchnię 15 tysięcy metrów kwadratowych - mówi Michał Spaczyński, szef Agro Show z ramienia PIGMiUR.

Już od sobotniego poranka na lotnisku sporo się działo. Swoje stoiska wystawili niemal wszyscy najwięksi producenci sprzętu rolniczego, który można kupić w naszym kraju. Z bliska można było obejrzeć setki urządzeń i usiąść w kabinach ciągników o wartości 300-400 tys. złotych. Coś dla siebie mogli znaleźć zarówno właściciele dużych gospodarstw, hodowcy bydła, jak i plantatorzy uprawiający niewielkie ogródki. Największym zainteresowaniem zgromadzonych cieszyły się pokazy kosiarek i pra w trakie pracy. Na tym samym polu rywalizowały ze sobą zestawy czołowych producentów. Ich lokalni dilerzy liczą na to, że gdy ruszą dopłaty, z rolnikami, którzy w ten weekend odwiedzili Ułęż, zobaczą się przy podpisywaniu umów. Jednym z nich jest Michał Romanowicz z Wierzchowisk k. Lublina, który zachęcał do nabycia sprzętu marki Massey Ferguson.

- Mamy dzisiaj dwa ciągniki, 4 cylindrowy o mocy 90 oraz 6 cylindowy o mocy 149 KM w nowych obudowach. Ten drugi pojazd jest bardzo dobrze postrzegany na rynku, posiada np. amortyzowaną oś i kabinę, co ma wpływ na komfort użytkowania. Dodatkowo można zamówić klimatyzacje, czy radio - wymienia przedstawiciel. Cena to jedyne 320 tys. złotych netto. Trochę inne zdanie na temat tego, który ciągnik jest najlepszy ma Marcin Marchewka oferujący maszyny John Deere. - To jest mercedes wśród ciągników, dedykowany do pracy ciągłej, bezawaryjny. Ta marka istnieje od 200 lat - podkreśla diler.

Dla większości oglądających wystawę, błyszczące nowością maszyny były jednak poza możliwościami finansowymi. - Wszystko jest bardzo ładne, pooglądać można, ale żeby coś takiego kupić, to musiałbym wziąć kredyt. Ja mam tylko 15 hektarów, więc moje dwa ciągniki (60 i 80 KM) wystarczą. Mają tę zaletę, że jak się jednego dnia zespują, to drugiego jest już po naprawie - mówi Andrzej Walaszek z Ledna Wielkiego w gminie Nowodwór, który chwali organizację targów. - Uważam, że na pewno są one potrzebne - dodaje.

Oprócz ciągników, na Agro Show było bardzo wielu producentów maszyn. Wśród nich właściciel znanej, rodzinnej firmy z Lublina, Henryk Batyra. - Produkujemy agregaty uprawowe różnego typu i różnych szerokościach i rodzajach. Wszystko tworzymy sami, od podstaw, bo tylko wtedy mamy szansę na rynku. Cały czas musimy dopasowywać naszą ofertę do potrzeb klientów, a ci już dawno przesiedli się na nowe, duże ciągniki, mają coraz większe gospodarstwa i potrzebują do tego odpowiednich agregatów - tłumaczy przedsiębiorca, który działa na terenie SSE na Felinie.

Byli jednak i tacy, którzy po obejrzeniu 150 stoisk z niemal wszystkim, co potrzeba do prowadzenia gospodarstwa rolnego, odczuwali jednak niewielki niedosyt i wcale nie chodziło o to, że swoich ciągników na Agro Show nie pokazał Ursus.

- Na pewno są tutaj ciągniki ze światowej półki, ale ja liczyłem, że spotkam tutaj również maszyny w stylu retro, np. konną kosiarkę, czy zgrabiarkę, taki kącik staroci. Tego mi zabrakło, ale poza tym wszystko mi się podoba - mówi Janek z powiatu ryckiego.

Impreza w Ułężu zakończy się w niedzielę, 28 maja. To właśnie drugiego dnia targów, ich organizatorzy spodziewają największych tłumów. Szacują, że w ciągu całego weekendu Agro Show odwiedzi od 20 do 25 tys. ludzi. Czy targi w przyszłym roku, po raz trzeci zawitają do powiatu ryckiego? Jak wspomniał Michał Spaczyński, decyzja o tym zapadnie już niebawem.

 

Czytaj więcej o: Ułęż rolnictwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 maja 2017 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo ursus ze swoimi ciągnikami technologicznie wypadłby najsłabiej na tle pokazywanej konkurencji.
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2017 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie płaci nikt? A to dziwne bo przecież PiS tyle rolnikom obiecywał, a co dał? Nic, a to szkoda ;) Cóż tak na poważnie niestety PiS potraktował rolników jak ciemny lud do oddawania na nich głosów. Zastanówcie się rolnicy.
Rozwiń
gość
gość (28 maja 2017 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
maszyny fajne ceny zate sprzęty niebotyczne tylko szkoda że rolnikowi nikt nie płaci odpowiednio za jego prace
Rozwiń
Gość
Gość (27 maja 2017 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A podwojone dopłaty też PiS rozdawał?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!