Sport

Chełmianka - Motor opinie po meczu

Dodano: 19 czerwca 2016, 16:13

FOT. TOMASZ RYTYCH
FOT. TOMASZ RYTYCH

Co po ostatnim gwizdku finałowego meczu o Puchar Polski mieli do powiedzenia piłkarze i trenerzy?

Artur Bożyk (Trener Chełmianki)

– Cieszy, że na takim stadionie, jak Arena Lublin stworzyliśmy tak dobre widowisko. Dla kibiców to na pewno nie był żaden wieczór relaksacyjny. Było mnóstwo emocji, a sytuacja na boisku cały czas się zmieniała. Przystępowaliśmy do spotkania z myślą, żeby po prostu zagrać dobrze. Mierzyliśmy się z nie byle kim, bo przecież mistrzem tej ligi. Trzeba też pamiętać, że byliśmy w nie-typowej sytuacji, bo wiadomo już od kilku tygodni, że nie utrzymaliśmy się w III lidze. Mimo tych wszystkich przeciwności i faktu, że przegrywaliśmy w samej końcówce zdobycie tego pucharu to niesamowita sprawa. Na pewno jest to świetny prognostyk na przyszłość dla wszystkich naszych piłkarzy. Moi zawodnicy zasłużyli na słowa pochwały, bo świetnie przygotowali się do tego meczu pod każdym względem. Ciągle wierzyliśmy, że możemy strzelać bramki. Duże gratulacje dla chłopaków, że udało się po raz drugi z rzędu wywalczyć ten puchar.

Tomasz Złomańczuk (trener Motoru)

– Gratulacje dla rywali, bo rozegrali dobre spotkanie. Trzeba jednak przyznać, że powinniśmy rozstrzygnąć to spotkanie w 90 minutach. Zwłaszcza w drugiej połowie mieliśmy sporo sytuacji i na dobrą sprawę zawody mogły się zakończyć wynikiem 3:1 lub 4:1 na naszą korzyść. Nie można nie strzelać do pustej bramki z kilku metrów. Nie wykorzystaliśmy jednak wielu dobrych okazji. Nie wiem, z czego to wynikało. Przykro mi, przepraszamy naszych fanów, bo to wszystko powinno się skończyć zupełnie inaczej. Kibice na pewno mieli co oglądać. Rad to my potrafiliśmy się podnieść, za chwilę rywale i znowu my. Szkoda kontuzji, bo nie mogliśmy skorzystać z kilku podstawowych zawodników. Wiadomo, że w trakcie dwumecz z Olimpią Elbląg urazów doznali Julien Tadrowski, Aleksander Komor, a na rozgrzewce uraz przydarzył się także Damianowi Falisiewiczowi. Na dodatek Artur Gieraga w sobotę zmieniał stan cywilu i też nie mogliśmy z niego skorzystać. Nie oszczędzaliśmy nikogo, graliśmy najmocniejszym składem, na jaki było nas w tym momencie stać.

Piotr Wójcik (zawodnik Chełmianki)

– Mecz miał dużą dramaturgię, chyba nikt nie może powiedzieć, że nudził się w sobotę na Arenie Lublin. Było sporo ciekawych momentów, dużo goli i emocje do samego końca. Można powiedzieć, że w tym meczu było wszystko. Po końcowym gwizdku jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo zależało nam na tym, żeby po nie do końca udanym sezonie zakończyć go pozytywnym akcentem. A zdobycie Pucharu Polski na stadionie Motoru na pewno jest bardzo pozytywnym wydarzeniem. Tym bardziej, że obroniliśmy tytuł, który wywalczyliśmy przed rokiem na tym samym stadionie.

Kamil Stachyra (piłkarz Motoru)

– Szkoda, bo były sytuacje, żeby wcześniej zakończyć to spotkanie. Nie musieliśmy czekać ani do dogrywki, ani rzutów karnych. Szkoda, że w kiepskim stylu kończymy ten sezon. Chełmianka na pewno nas zaskoczyła. Przede wszystkim swoim zaangażowaniem i walką. Co tu dużo mówić, zapierniczali po boisku. Co będzie dalej? Na razie trudno powiedzieć. Mam jeszcze rok kontraktu w Motorze, ale jest w nim klauzula umożliwiająca mi wcześniejsze odejście. Jest kilka zapytań z innych klubów, ale zobaczymy w najbliższym czasie co się wydarzy.

Czytaj więcej o: lublin chełmianka
Użytkownik niezarejestrowany
ferajna
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dziwię się, że ma zapytania z innych klubów skoro jest najlepszym ofensywnym graczem Motoru. Jak ktoś był na barazu z Olimpia, na meczu z Przemyślem, czy tym ostatnim z Chelmianka ten widział.
Rozwiń
ferajna
ferajna (19 czerwca 2016 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech łaski nie robi, nie chce grać dla Mtoru to niech spada, zamiast pierwszy krzyczeć,że przepraszają i za wszelką cenę będą chcieli się zrehabilitować za rok to on tu o odejściu mówi!!!! takich NAM tu nie potrzeba!!!
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2016 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do dziś żadnego z naszych gwiazdorów którym nie chce się biegać po boisku nie było stać na prosty gest przeproszenie kibiców. przegrali wygrali trudno ważne że ilość żelu zgadza się na włosach. Wzięli kasę skompromitowali się ośmieszyli klub i kibiców można dymać kolejne kluby. Żaden z nich jak dotąd nie miał minimum honoru i klasy żeby powiedzieć że zostaje i zrobi wszystko niezależnie od kasy żeby awansować. to oni się skompromitowali ale nie chcą tego widzieć
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2016 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapi zawsze pierwszy ucieka
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2016 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stschyra to nara. Nikt tesknil nie bedzie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!