Euro 2017 U-21

Mariusz Stępiński: Pokazaliśmy, że mamy jaja

Dodano: 20 czerwca 2017, 07:39

(fot. Maciej Kaczanowski)

– Można powiedzieć, że mamy te jaja. Ci, co w to wątpili, niech posypią głowę popiołem i czekają na mecz z Anglią – mówi Mariusz Stępiński, napastnik reprezentacji Polski i FC Nantes

Walczyliście do końca i wywalczyliście ten celny punkt, który w konsekwencji może dać wam awans.

– Stwierdza pan fakty. Nic nie mogę dodać, nic ująć.

Do 36 minuty, do momentu wyrównującej bramki, wydawało się, że macie mecz pod kontrolą.

– Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Ciężko mi powiedzieć dlaczego tak się stało, że straciliśmy gola. Dlaczego to spotkanie znów miało podobny scenariusz, jak mecz ze Słowacją. Musimy to wszystko na spokojnie przeanalizować.

Mieliście jakiekolwiek chwile zwątpienia?

– Tak, jak było widać, wierzyliśmy cały czas. Chcieliśmy to spotkanie wygrać. Przed meczem zakładaliśmy, że remis nic tu nie daje. Tak się złożyło, że ten remis przytrzymuje nas przy życiu.

Kibice nieśli was dopingiem w końcówce.

– Kibice w Lublinie był z nami na dobre i na złe. Należy im się szacunek i wielkie uznanie, że nie tracili wiary w żadnym momencie. Szkoda tylko, że tak mało punktów tutaj zdobyliśmy.

Po meczu ze Słowacją, Krystian Bielik powiedział, że zabrakło wam jaj. Teraz była walka do samego końca, jeżdżenie na dupie, podparte czterema żółtymi kartkami, więc chyba nie można powiedzieć, że czegoś wam zabrakło?

– Można powiedzieć, że mamy te jaja. Ci, co w to wątpili, niech posypia głowę popiołem i czekają na mecz z Anglią.

Jan Bednarek stwierdził, że po takim meczu jest dumny z bycia Polakiem.

– Każdy z nas jest dumny, że jest Polakiem, każdy z nas jest dumny, że gra w reprezentacji Polski. Ja się czuję dumny cały czas, nie tylko po takim meczu.

Ciężko było się spodziewać, że mając na koncie tylko jeden punkt po dwóch spotkaniach, wciąż będziecie mieć szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie.

– Przede wszystkim my musimy wygrać swoje spotkanie i dopiero później możemy liczyć na pomoc ze strony Szwecji i Słowacji.

Wciąż pozostajesz bez bramki w turnieju...

– Jestem napastnikiem, chcę zdobywać bramki. To jest normalna sprawa, ale wiem też, że dobrem pierwszorzędnym jest dobro zespołu. Mam nadzieję, że z Anglią w końcu uda mi się trafić do siatki.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 05:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mariusz Stępiński zawiódł na całej linii, jest bez formy.
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2017 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jaja to może mają, nawet co niektórym ciążyły bo nawet się ruszyć nie chchiało
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2017 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TYLKO DLACZEGO TE JAJA SĄ W ZIMNEJ WODZIE
Rozwiń
scout
scout (20 czerwca 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stępiński jakie jaja... skończycie turniej z tym 1 punktem i nic więcej, w poziomie gry 2 klasy różnicy, uświadom sobie że nigdy nie będziesz piłkarzem, co najwyżej kopaczem
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2017 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie pokazujcie, że macie jaja tylko zdobywajcie gole.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!