SKOKI NARCIARSKIE

Dramat Stocha w Innsbrucku. Upadek i heroiczna walka

Dodano: 4 stycznia 2017, 17:10

Kontuzja może zakończyć marzenia Kamila Stocha o pierwszym w karierze triumfie w Turnieju Czterech Skoczni<br />
Fot. Marek Dybaś
Kontuzja może zakończyć marzenia Kamila Stocha o pierwszym w karierze triumfie w Turnieju Czterech Skoczni
Fot. Marek Dybaś

Lider naszej kadry mimo upadku w serii próbnej wystartował w loteryjnym konkursie Innsbrucku. Zmagając się z bólem barku skoczył dobrze, ale stracił prowadzenie w Turnieju Czterech Skoczni

Po dwóch drugich miejscach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen Kamil Stoch został liderem Turnieju Czterech Skoczni. Przed konkursem w Innsbrucku to on wymiany był jako główny faworyt zawodów. Tym bardziej, że dzień wcześniej wygrał obie serie treningowe. W serii próbnej przed środowym konkursem również spisał się znakomicie. Skoczył najdalej i wygrał. Niestety, trafił na wyrwę w zeskoku i upadł. Co gorsza, na ten sam bark, który przed laty był operowany.

Mimo dużego bólu lider naszej kadry nie wycofał się jednak z rywalizacji. Wziął leki przeciwbólowe, zagryzł zęby i wjechał na górę skoczni. Osiągnął 120,5 m w dobrym stylu. Mniej niż we wcześniejszych próbach na Bergisel, ale wystarczająco, żeby pozostać w grze o trofeum. Ostatecznie w loteryjnym, jednoseryjnym konkursie, w którym sędziowie co chwila ściągali zawodników z belki, Stoch zajął czwarte miejsce, przegrywając podium z Rosjaninem Jewgienijem Klimowem o 1,7 punktu.

Zawody wygrał Norweg Daniel-Andre Tande przed swoim rodakiem Robertem Johanssonem. Dzięki temu objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej turnieju, wyprzedzając naszego reprezentanta o 1,7 punktu. Stefan Kraft, który w środę skakał z zatruciem pokarmowym traci już nieco więcej – 16,6 punktu.

Tuż za podium, z niewielką stratą do Austriaka, plasuje się Piotr Żyła, który w Innsbrucku spisał się bardzo dobrze, wskakując na siódme miejsce. Oczko wyżej został sklasyfikowany Maciej Kot, co pozwoliło mu awansować na siódme miejsce w cyklu. Z walki o podium odpadli Michael Hayboeck i Severin Freund. Obaj wycofali się z rywalizacji z powodu choroby.

Bezpośrednio po tym, jak zapadła decyzja, że druga seria środowego konkursu została odwołana, Stoch udał się do szpitala.

– Jest to prawdopodobnie bardzo mocne stłuczenie barku, ale to diagnoza wstępna. Kamil otrzymał leki i miał szybki zabieg chłodzący i to umożliwiło mu wystąpienie w konkursie. Badanie jest potrzebne do tego, żeby wykluczyć poważniejszy uraz. Nie wiemy do końca zatem, co dokładnie dolega Kamilowi. Dla nas to badanie jest w tym momencie najważniejsze. Dopiero po nim będziemy podejmować odpowiednie działania – powiedział portalowi eurosport.onet.pl lekarz kadry Aleksander Winiarski.

– Kamil czuje się nie do końca dobrze. Wielkie brawa za to, że w ogóle wystartował. Pomimo bólu i upadku. Niejeden nawet nie podniósłby ręki na jego miejscu. Walczył i bardzo dobrze – dodał dla skijumping.pl Żyła.

Na szczęście ostatecznie wykluczono złamania. Stoch jest jednak mocno potłuczony, ma sporego krwiaka. Jego występ w Bischofshofen stoi pod znakiem zapytania.

Po konkursie w Innsbrucku polscy skoczkowie po raz pierwszy w historii objęli prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Narodów, wyprzedzając o sześć punktów Austriaków. Kolejny, ostatni już konkurs TCS zostanie rozegrany w piątek o godz. 16.45 Bischofshofen. Kwalifikacje odbędą się dzień wcześniej o tej samej porze.

Wyniki konkursu w Innsbrucku: 1. Daniel-Andre Tandre 125,7 pkt (128,5 m) * 2. Robert Johansson 123,1 (133) * 3. Jewgienij Klimow 119,1 (127) * 4. Kamil Stoch 117,4 (120,5) * 5. Andreas Stjernen 117,1 (122,5) * 6. Maciej Kot 117 (121) * 7. Manuel Fettner 116,7 (120), Piotr Żyła 116,7 (121).
Klasyfikacja generalna Turnieju Czterech Skoczni (po 3 konkursach): 1. Daniel-Andre Tandre 710,3 * 2. Kamil Stoch 708,6 * 3. Stefan Kraft 693,7 * 4. Piotr Żyła 686,7 * 5. Manuel Fettner 671,1 * 6. Markus Eisenbichler 669,0 * 7. Maciej Kot 665,5.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!