Koszykówka

Arcyważny mecz Olimpu-Startu na parkiecie Sudetów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2010, 23:21
Autor: ARTUR TORUŃ

Tylko zwycięstwo Olimpu-Startu w Jeleniej Górze przedłuży szanse lubelskich koszykarzy na pozostanie w I lidze. Do drugiej konfrontacji z Sudetami dojdzie w środę.

Pierwsze spotkanie, rozegrane w Lublinie, zakończyło się nieoczekiwanym zwycięstwem niżej notowanych Sudetów (ostatnie miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym) 69:68. Przypomnijmy, że w fazie play-out, zespoły walczące o pozostanie w I lidze grają do dwóch zwycięstw.

Kolejne niepowodzenie "czerwono-czarnych” będzie równoznaczne z degradacją do II ligi.

– Nie dopuszczam takiej myśli – powiedział Dominik Derwisz, trener Olimpu-Startu. – Nie mamy innego wyjścia, musimy myśleć pozytywnie i walczyć. Po przegranym meczu spotykałem się z zawodnikami, dużo rozmawialiśmy. Myślę, że odzyskaliśmy równowagę i do konfrontacji wszyscy przystąpią maksymalnie skoncentrowani. Gramy także o swoją przyszłość.

Koszykarze Olimpu-Startu sami wpakowali się w kłopoty, najpierw wypadając z czołowej "ósemki”, a w minioną sobotę przegrywając rywalizację w ostatniej sekundzie spotkania. Sudety zwyciężyły po rzucie Krzysztofa Samca zza linii 6,25 m. Autor "trójki” zdobył 16 pkt, ale najwartościowszym zawodnikiem ekipy z Jeleniej Góry był Jakub Czech, który do 11 pkt dodał aż 13 zbiórek.

W lubelskiej drużynie na największe słowa uznania zasłużył waleczny Rafał Król (22 pkt, 12 zbiórek, 5 przechwytów) i byłoby dobrze, aby pozostali "czerwono-czarni” zagrali z taki samym charakterem. Więcej oczekujemy m.in. od Łukasza Kwiatkowskiego, który w całym sezonie prezentował dobrą formę, ale kompletnie zawiódł w ostatniej konfrontacji. Nie tylko pudłował z najlepszych pozycji, przegrywał także podkoszową rywalizację.

– Obawiałem się gry w fazie play-out, ponieważ słabsza dyspozycja w danym dniu może zniweczyć wszystko to, co zrobiliśmy w całym sezonie – stwierdził Łukasz Kwiatkowski.

– W pierwszym spotkaniu byłem bardzo zdenerwowany, wiedząc, że każdy błąd może drogo kosztować. Wiem, że źle zagrałem, ale na pewno się nie poddaję.

Jedziemy do Jeleniej Góry po zwycięstwo, z takim nastawieniem musimy wyjść na boisko. Stoimy pod ścianą i nie możemy pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Zdajemy sobie sprawę, że na boisku rywala nikt nam nie pomoże i wszystko jest w naszych rękach. Najważniejsze, że poczuliśmy sportową złość, a w drużynie jest pełna mobilizacja.

Koszykarze Olimpu-Startu wyjechali do Jeleniej Góry we wtorek. W środę o godz. 10 przeprowadzą trening, a o 17.30 rozpocznie się rywalizacja z Sudetami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kibic
~mika~
harys
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kibic
kibic (31 marca 2010 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygrali, chyba 15 oczkami, w środę meczos o wszystko!
Rozwiń
~mika~
~mika~ (31 marca 2010 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gała tak , kosz to dziadostwo !!!
Rozwiń
harys
harys (31 marca 2010 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zwolnili Karolaka a Derwisz spuszcza Stard do 2 a defakto 3 ligi .Gratuluje prezesowi Startu .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

8 KOLEJKA
MKS Dąbrowa - Rosa Radom 89:80
Polpharma Starogard - PGE Turów Zgorzelec 84:80
Czarni Słupsk - Stelmet Zielona Góra 70:79
Anwil Włocławek - BM Slam Stal Ostrów 78:76
Trefl Sopot - Legia Warszawa przełożony
Polski Cukier Toruń - TBV Start Lublin 98:84
AZS Koszalin - GTK Gliwice 90:97
King Szczecin - Asseco Gdynia 90:87
AZS Koszalin - Miasto Szkła 89:84

TABELA

1. Anwil 9 17 851-674
2. Polski Cukier 9 16 768-684
3. Stelmet 9 15 769-680
4. King Szczecin 10 15 856-836
5. Dąbrowa Górnicza 8 14 668-623
6. Turów 9 14 779-787
7. Trefl Sopot 8 13 685-624
8. Asseco 8 13 679-677
9. Czarni 10 13 763-859
10. Polpharma 7 12 583-549
11. Miasto Szkła 9 12 701-786
12. TBV Start 8 11 650-673
13. AZS Koszalin 9 11 702-803
14. Rosa Radom 7 10 567-574
15. Gliwice 8 10 638-722
16. Ostrów Wlkp. 6 9 460-438
17. Legia 8 8 576-706
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!