Koszykówka

GKS Tychy - Olimp-Start Lublin 80:71

Dodano: 18 grudnia 2010, 17:54
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Można mówić, że GKS Tychy zajmuje niższą pozycję, niż powinien. Jednak trzeba też jasno powiedzieć – Olimp-Start Lublin w meczu z ostatnim zespołem pierwszej ligi nie miał zbyt dużo do powiedzenia i przegrał jak najbardziej zasłużenie. To już nie jest mały problem, ale prawdziwy dramat "czerwono-czarnych”!

Moralnego kaca po tym spotkaniu mogą nie mieć jedynie Tomasz Prostak i Przemysław Łuszczewski. Pierwszy zdobył 25 punktów, w tym siedem "trojek”, a drugi zapisał na swoim koncie 15 "oczek”. Reszta pokazała, że nie zasługuje na grę w pierwszej lidze. Przykładowo, Paweł Kowalski trafił tylko dwa z siedmiu rzutów, a Adam Myśliwiec ani razu nie spróbował trafić do kosza.

Ślązacy od pierwszej minuty stłamsili przyjezdnych. Po inauguracyjnej odsłonie "czerwono-czarni” przegrywali 14:26. Nie pomagały zmiany, przerwy na żądanie, prośby i groźby. Lublinianie ponownie nie byli w stanie zmobilizować się i nawiązać wyrównanej walki z rywalami.

– Pierwsza kwarta ustawiła mecz, ponieważ później musieliśmy gonić wynik. Szkoda, że nie udało nam się odnieść zwycięstwa. Nie potrafię wytłumaczyć przyczyn naszej słabszej dyspozycji. Czy spadniemy do drugiej ligi? Nie dopuszczam takiej opcji – przyznał ze smutkiem Tomasz Prostak.

Po raz kolejny koszykarze Olimpu-Startu Lublin przegrali walkę na deskach. W całym meczu zebrali zaledwie 24 piłki. Wystarczy powiedzieć, że najwięcej zbiórek w lubelskim zespole zanotował Łukasz Jagoda, na co dzień rozgrywający.

Zwraca uwagę również fakt, że startowcy wykonywali zaledwie cztery rzuty osobiste. Wniosek jest prosty – lublinianie nie próbowali penetrować strefy podkoszowej rywali.

Mimo fatalnych wyników, trener Dominik Derwisz może raczej spać spokojnie. Olimpu-Startu nie stać na zatrudnienie szkoleniowca spoza województwa lubelskiego. Coach spoza regionu kosztuje, co najmniej siedem tysięcy złotych miesięcznie, a na taką rozrzutność działacze "czerwono-czarnych” nie mogą sobie pozwolić.

W takim razie może warto postawić na trenera z regionu? Pozostaje pytanie – na kogo? W województwie lubelskim nie widać kogoś, kto byłby w stanie poprowadzić klub na poziomie pierwszej ligi.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że okres świąteczno-noworoczny będzie bardzo gorący dla koszykarzy Olimpu-Startu. Prawdopodobnie kilku z nich pożegna się z klubem. Należy pamiętać także, że lublinianie po raz kolejny stracili część swoich wynagrodzeń.

Plan działaczy na grudzień zakładał, co najmniej dwa zwycięstwa. Tymczasem zawodnicy Olimpu-Startu odnieśli tylko jeden sukces.

GKS Tychy - Olimp-Start Lublin 80:71 (26:14, 17:20, 17:15, 20:22)

GKS: Witos 26 (2x3), Hałas 20 (1x3), Bzdyra 16 (4x3), Bacik 14, Goldammer 2 oraz Olczak 2, Kijanowski 0, Markowicz 0.

Start: Prostak 25 (7x3), Łuszczewski 15 (2x3), Aleksandrowicz 11 (1x3), Szymański 3 (1x3), Prażmo 2 oraz Kwiatkowski 9, Kowalski 4, Jagoda 2, Myśliwiec 0.


Czytaj więcej o:
obserwator
kibic
Zorientowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

obserwator
obserwator (21 grudnia 2010 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po ostatnich zmianach w ustawie o sporcie jest pełna demokracja. Nikt i w nic nie ma prawa ingerować. Lublin jest zagłębiem bezrobotnych trenerów i instruktorów koszykówki. Naliczyłem ich około setki. Wszyscy od sportu wyczynowego już dawno odeszli.
Zarząd LOZKosz to sami sędziowie. Gwiżdżą, albo kiedyś gwizdali.Z prezesem włącznie, który teraz ma problem ze sprawnym poruszaniem się, bo waży dwa razy więcj niż powinien. Do Zarządu Startu przyszli "fachowcy" w rodzaju Czrneckiego, Wichy, Szaniawskiego itp. Sami się wybrali i sami się napewno nie zwolnią. Jest demokracja i sami swoi na zebraniach sprawozdawczo-wyborczych!!! Start promuje "działaczy", a nie zwodników. Młodzież koszykarską szkolą nie trenerzy tylko nie wiele umiejący instruktorzy.Są tańsi. Szanowni dyskutaci - przestańcie gnoić Derwisza. On się zna szkoleniu i rozumie trening. To, że jako zwodnik nie był gwiazdą PLK o niczym nie świadczy.
Potwierdzają to przykłady Łopatki, Kijewskiego i wielu innych Polaków i obcokrajowców. Tak to jest,że wielcy zawodnicy nigdy nie zostają wielkimi trenerami. Nie tylko w koszykówce.Derwisz ma związane ręce realiami i durnymi decyzjami prezesa/dyrektora Czarneckiego. Wyrzucić go /Czarneckiego/ mogą tylko ci, którzy mu dają pieniądze na działalność bez widoczych efektów. Kto na te patologie powinien zaregować? Wielu! Ale nikt tego nie zrobi, bo tak osobiście jest im wygodniej. Głupawym urzędnikom od sportu przedewszystkim.
Trenerzy, którzy wyszkolili od podstaw wielu doskonałych, lubelskich kszykarzy, to teraz ludzie w wieku 70-80 lat. Są u schyłku życia i zawsze pozostaną godni szacunku za swoje, zawodowe osiągnięcia. Można ich symapatycznie i z sentymentem wspominać, ale nie w kontekście powrotu do zawodu.
Rozwiń
kibic
kibic (20 grudnia 2010 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brak trenerow to jedno, a brak stawiania na lubelską młodzież to drugie. Ja sie absolutnie nie zgodzę, że nie ma w starcie zawodnikow (juniorow) ktorzy nie mogliby grac w 1 lidze. Oni mogą grać a nawet powinni, bo "armia zacięzna" jak się ja nazywa jest lepsza wyłącznie w jednym - w ograniu. Jestem przekonany, że kazdy z grupy młodszych zawodników, będąc ogrywanym i mając zaufanie trenera, tak jak mają zawodnicy "podstawowi", tzn. nie zdejmujemy ich z boiska po jednym, czy dwóch błędach(wliczam w to np Myśliwca), graliby na tym samym poziomie, a nie wykluczam, że lepiej. Załosny jest klub, który stawia na obcych, a sam od kilku lat nie promuje swoich zawodnikow. Gdyby jeszcze wygrywali, to rozumiem, ale nie wygrywają i wygrywać nie będą- nie z tym trenerem, nie w tym składzie.Dziwie się, że miasto nie ingeruje(w końcu daje całkiem sporo pieniędzy) i nie rozlicza klubu z wyszkolenia młodzieży i wprowadzania młodzieży do drużyny. Ta drużyna (choć na to nie wygląda) nie jest prywatnym folwarkiem pana Derwisza i pana Prezesa. Ktoś powinien zareagować - ta drużyna się stacza.
Rozwiń
Zorientowany
Zorientowany (20 grudnia 2010 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny mało zorientowany Panie Redaktorze!
Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku trenerów jak i zawodników. Tak jak w Starcie połowę drużyny można wymienić chociażby na grających w LLK lub w Novum (przykład Kwiatkowskiego - na pewno dużo gorszy od Olejniczaka,czy Aleksandrowicz o dwie klasy gorszy od Hołoty, Łuszczewski gorszy od Króla itd.) tak i u trenerów. Do Pańskiej wiadomości: są w Lublinie trenerzy dla których słabiutki poziom I ligi to zbyt kiepskie wyzwanie. Mamy trenerów którzy wychowali wielu doskonałych zawodników (reprezentantów Polski),wprowadzali zespoły lubelskie do ekstraklasy, zdobywali najwyższe trofea krajowe w koszykówce dorosłej i młodzieżowej i o baskecie wiedzą nawet dużo więcej niż nie jeden "obcokrajowiec" prowadzący drużynę w PLK.W zasadzie rozkład lubelskiej koszykówki zaczął się od sprowadzenia "obcokrajowca" Mołłowa, który przyciągnął za sobą zaciężną armię przeważnie z Warszawy, podczas gdy mieliśmy wtedy dużo lepszych zawodników lubelskich.Proponuję wnikliwe przestudiowanie historii lubelskiej koszykówki z ostatnich kilkunastu lat (widać tutaj u Pana olbrzymie zaległości). Problemy są dwa:
1. Obecni działacze klubowi mający niewiele wiedzy nawet o lubelskiej koszykówce i totalny brak rozeznania zatrudniają od wielu lat ludzi przypadkowych nie mających predyspozycji do pracy trenerskiej(słusznie powiedział jeden z kibiców, że lepiej poprowadziłby zespół z trybun a na pewno lepiej skompletowałby skład drużyny przed sezonem korzystając z lubelskich wychowanków).
2. Po drugie - trzeba stworzyć odpowiednie warunki organizacyjne i finansowe by dobrzy trenerzy zainteresowani byli podjęciem pracy w zawodzie.

Inny problem to całkowita degrengolada jeżeli chodzi o szkolenie młodzieży. W zasadzie ostatni uzdolnieni gracze to wychowankowie trenera Myśliwca z AZS sprzed kilku lat - aby się przekonać prosze przyjrzeć się na "zmienników" w Starcie, nie ma tam ani jednego juniora (młodzieżowca)reprezentującego I ligowy poziom. Zamiast pisać o realiach (chociażby o tym, że w obecnej sytuacji przy tym składzie osobowym żaden trener niewiele mógłby pomóc), żeby coś w tym bałaganie wreszcie zmienić - wstawia Pan komentarze daleko odbiegające od rzeczywistości i godzące w dobre imię prawdziwych trenerów koszykówki.
Rozwiń
bravo derwisz bravo pelcza
bravo derwisz bravo pelcza (20 grudnia 2010 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale wszystkich nabrali ;-)) sponsorów na ekstraklasę , kibiców a nawet samych siebie !!!!!!!
Rozwiń
marek
marek (20 grudnia 2010 o 07:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='tf' timestamp='1292764138' post='408190']
A tak świetnych zawodników jak teraz nie było nigdy!!!???Myśliwiec 13 min i nie oddał rzutu ? Podobno Prostak ma zaległości treningowe a jest najlepszy, to może inni są słabi.Kwiatkowski - nieporozumienie , to samo Jagoda.Prażmo - ok, Łuszczewski - ok, Aleksandrowicz - ok, Szymański - ok.Ten zespół potrzebuje wzmocnień na pozycję 2 i 4.Wtedy to może coś z tego będzie bo tak to tutaj nawet Magik nie pomoże no i jeszcze trzeba się schylić po piłkę lecącą po parkiecie a nie stać na prostych nogach.
[/quote]
Nie ma świetnych zawodników w tej lidze,są tylko tacy którym się mniej lub bardziej chce.Wiele zespołów ma słabsze
potencjalnie składy ale tam zawodnicy,jak to się mówi,gryzą parkiet.A trenerzy nie są amatorami!
Czy Start jest, zresztą, jakimś wyjątkiem w swojej beznadziejności na tle innych lubelskich drużyn?
Za wyjątkiem piłkarek ręcznych,które też powoli się kończą,wszyscy osiągają bardzo słabe wyniki.
Można powiedzieć,że Lublin jest na samym sportowym,zresztą nie tylko sportowym,dnie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

24. KOLEJKA
Asseco Gdynia - Anwil Włocławek 68:79
King Szczecin - Polpharma Starogard Gd. 58:67
TBV Start Lubin - Turów Zgorzelec 64:68
Polfarmex Kutno - Rosa Radom 65:76
AZS Koszalin - BM Slam Stal Ostrów Wlkp 74:79
Dąbrowa Górnicza - Siarka Tarnobrzeg 95:66
Miasto Szkła Krosno - Trefl Sopot 75:73
Czarni Słupsk - Polski Cukier 81:79
Asseco Gdynia - Stelmet Zielona Góra

TABELA

1. Stelmet 26 45 1999:1792
2. Anwil 26 45 2071:1883
3. BM Slam Stal 26 44 1981:1840
4. Polski Cukier 26 43 2084:1983
5. Turów 26 41 2136:1974
6. Rosa Radom 25 40 1820:1764
7. Polpharma 26 40 1982:1967
8. Krosno 26 40 1929:1929
9. MKS Dąbrowa 25 39 1960:1819
10. Czarni Słupsk 25 39 1888:1832
11. King Szczecin 26 39 2066:2045
12. Trefl Sopot 25 38 1880:1929
13. Asseco Gdynia 26 35 1986:2114
14. AZS Koszalin 26 34 1808:1944
15. TBV Start 25 32 1830:2045
16. Siarka 26 30 1817:2187
17. Polfarmex 25 29 1691:1881
Alarm 24