Koszykówka

Koszykówka: Lubelski Olimp-Start musiał uznać wyższość MKS Dąbrowa Górnicza

Dodano: 25 listopada 2009, 21:18
Autor: ARTUR TORUŃ

Mimo poważnego osłabienia kadrowego koszykarze Olimpu-Startu podjęli walkę z liderem pierwszoligowych rozgrywek, MKS Dąbrowa Górnicza.

Lublinianie ostatecznie przegrali, ale długo przeciwstawiali się wyżej notowanym i grającym w komplecie gościom.

Pod nieobecność chorego Tomasza Celeja, kontuzjowanego pierwszego rozgrywającego Michała Sikory i leczącego uraz Artura Bidyńskiego rolę lidera w lubelskim zespole przejął Łukasz Kwiatkowski, który pod tablicami stoczył zaciętą rywalizację z wysokim zawodnikami Dąbrowy Górniczej, w tym Adamem Lisewskim.

Center ekipy gości dotychczas był najskuteczniejszym zawodnikiem Dąbrowy Górniczej, ale w środowy wieczór był umiejętnie podtrzymywany przez gospodarzy. Ograniczono także poczynania Marka Piechowicza, choć przyjezdni mieli wystarczająco dobrych rezerwowych, którzy w trudnych momentach, rzutami zza linii 6,25 potrafili wypracować przewagę.

W składzie czerwono-czarnych niestety nie było snajperów, dlatego wiele akcji trzeba było organizować w strefie podkoszowej.

Taka taktyka bardzo długo przynosiła efekt, dlatego lublinianie kończyli pierwszą kwartę wygrywając 18:12, a w 12 min uzyskali dziesięciopunktowe prowadzenie (24:14). Przyjezdni doprowadzili do remisu dopiero w końcówce drugiej odsłony, po trójce Łukasza Szczypki (30:30).

Po zmianie stron liderzy pierwszoligowych zmagań zaczęli przeważać i w 32 min, po rzucie za trzy punkty Piotra Zielińskiego, było 56:45. Niestety gospodarze nie potrafili równie efektywnie odpowiedzieć, wciąż mając kłopoty z próbami z dystansu.

Na piętnaście rzutów zza linii 6,25 m raz trafił tylko Michał Samborski. "Czerwono-czarni” byli słabsi również w zbiórkach. Wprawdzie Kwiatkowski zebrał aż 13 piłek, ale pozostali koledzy nie pomogli mu w jego wysiłkach.

Mimo porażki podopiecznym trenera Dominika Derwisza należą się jednak słowa uznania, ponieważ ambicją i determinacją próbowali zniwelować różnicę, jaka w środę ich dzieliła od zespołu Dąbrowy Górniczej.

Olimp-Start Lublin – MKS Dąbrowa Górnicza 59:69 (18:12, 17:25, 8:12, 16:20)
Start: Kwiatkowski 19, Samborski 10 (1x3), Kowalski 8, Myśliwiec 7, Jagoda 2, oraz Prażmo 12, Stefaniuk 1, Rogala 0, Oszóst 0.

Dąbrowa Górnicza: Marek Piechowicz 8, Szczypka 9 (1x3), Basiński 0, Lisecki 8, Zmarlak 7 oraz Szybowicz 6 (2x3), Bogdanowicz 11 (1x3), Koziński 3 (1x3), Zieliński 11 (2x3), Zawierucha 3 (1x3), Wiśniewski 3, Marcin Piechowicz 0.
Sędziowali: Damian Ottenburger, Damian Kuziora, Robert Bieńkowski. Widzów: 400.
Czytaj więcej o:
www.llk.pl
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

www.llk.pl
www.llk.pl (25 listopada 2009 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STRONA LUBELSKIEJ LIGI KOSZYKÓWKI AMATORÓW www.llk.pl
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!