Koszykówka

Koszykówka: Olimp-Start po zaciętej walce przegrał jednym punktem z Siarką Tarnobrzeg

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2009, 19:28
Autor: ARTUR TORUŃ

Lubelscy koszykarze przez większą część meczu dzielnie rywalizowali z wyżej notowaną Siarką. Niestety, uzyskaną przewagę roztrwonili i ostatecznie ulegli 83:84.

Jednym z przedmeczowych założeń było powstrzymanie Piotra Misia, środkowego Siarki, mającego za sobą występy także w barwach Startu. Czołowym centrem I ligi zaopiekował się Paweł Kowalski, który w poprzednim spotkaniu uprzykrzał życie Pawłowi Storożyńskiemu.

W minioną sobotę znowu znakomicie wywiązał się z zadania, znacznie ograniczając poczynania Misia, którego sytuację dodatkowo skomplikowały szybko popełnione przewinienia. Gospodarze radzili sobie również ze Zbigniewem Marculewiczem, drugim centrem tarnobrzeskiej ekipy. Lublinianom pozostało zwrócenie większej uwagi na koszykarzy obwodowych i z tym był już większy problem.

Adrian Czerwonka bardzo często penetrował podkoszową strefę Olimpu-Startu, z kolei Bartosz Krupa trafiał zza linii 6,25 m. Kolejnym słabym punktem "czerwono-czarnych” była walka pod tablicami (słabszy dzień miał Łukasz Kwiatkowski), ponownie przegrana. Lublinianie zabrali 26 piłek, a rywale aż 38 (17 w ataku). Podopieczni trenera Dominika Derwisza mieli też sporo strat (18). Na początku drugiej kwarty goście wygrywali 27:20, ale Olimp-Start zdołał zmniejszyć dystans.

Za 3 pkt trafił Michał Sikora, rozgrywający bardzo dobre zawody (12 asyst), chociaż przeciwnicy robili wszystko, aby go zmęczyć. "Trójkami” nękał gości także Tomasz Celej, który na 6 prób zza linii 6,25 m trafił aż 5 razy. To właśnie Tomek doprowadził w 19 min do remisu (40:40), a po "trójce” Kowalskiego "czerwono-czarni” wyszli na prowadzenie 43:41.W kolejnej odsłonie gospodarze powiększyli przewagę. Ważne "oczka” dorzucił Michał Samborski. Położenie lublinian było coraz bardziej korzystne, zwłaszcza, że kluczowi zawodnicy Siarki (m.in. Miś oraz Czerwonka) mieli po cztery faule.

W 26 min było 60:48, a w 33 min, po trafieniu Adama Myśliwca, Olimp-Start uzyskał najwyższe prowadzenie – 77:64. Chwilę później za piąte przewinienia boisko musieli opuścić Michał Baran i Miś. Wydawało się, że lublinianie będą kontrolowali wydarzenia, ale znowu dał o sobie znać Krupa, którego celny rzut za 3 pkt poderwał Siarkę do walki.

Lublinianom przytrafiały się też głupie błędy i to w sytuacjach, kiedy powinni łatwo zdobywać punkty. Najlepszym przykładem może być przejęcie przez gości słabego, sygnalizowanego podania Łukasza Jagody, zakończone kontrą. Kilka niepotrzebnych strat przytrafiło się też Celejowi.

Siarka skwapliwie wykorzystała wszystkie wpadki i tuż przed końcem spotkania doprowadziła do rezultatu 82:84, oczywiście po rzucie Krupy. Olimp-Start dodał punkt z rzutu wolnego (83:84) i miał jeszcze kilka okazji na zmianę wyniku. Na 17 sekund przed finałową syreną lublinianie wznawiali grę na połowie rywali. Akcję zakończył Sikora, ale nie trafił. Piłkę zebrał jeszcze Myśliwiec, jednak jego rzut również był niecelny i goście odetchnęli z ulgą. Chwilę później w ich obozie wybuchła wielka radość.

Olimp-Start Lublin – Siarka Tarnobrzeg 83:84 (20:23, 24:18, 26:21, 13:22)
Olimp-Start: Celej 27 (5x3), Sikora 16 (2x3), Kowalski 15 (2x3), Kwiatkowski 9 , Myśliwiec 7 oraz Samborski 5, Bidyński 4, Jagoda 0, Stefaniuk 0, Prażmo 0.
Siarka: Krupa 29 (6 x 3), Czerwonka 23 (1 x 3), Baran 9 (1 x 3), Miś 5, Uriasz 0 oraz Szpyrka 14 (1 x 3), Marculewicz 4, Rabka 0.
Widzów – ok. 800.

Olimp-Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 83:84 (20:23, 24:18, 26:21, 13:22)

Olimp-Start: Celej 27 (5x3), Sikora 16 (2x3), Kowalski 15 (2x3), Kwiatkowski 9 , Myśliwiec 7 oraz Samborski 5, Bidyński 4, Jagoda 0, Stefaniuk 0, Prażmo 0.
Siarka: Krupa 29 (6x3), Czerwonka 23 (1x3), Baran 9 (1x3), Miś 5, Uriasz 0 oraz Szpyrka 14 (1x3), Marculewicz 4, Rabka 0.

ROZMOWA Z Pawłem Kowalskim, koszykarzem Olimpu-Startu

Zabrakło punktów spod kosza

• Kiedy powstrzymał pan Piotra Misia wydawało się, że klucz do zwycięstwa macie w kieszeni...
– Okazało się, że nie do końca tak było. Zagrożenie stanowili też inni zawodnicy, wśród nich Krupa i Baran, którzy bazują na "trójkach”. Bronią Siarki od dawna są rzuty zza linii 6,25 metra, a my nie potrafiliśmy zablokować przeciwników i mimo uzyskanej przewagi zeszliśmy z boiska pokonani.

• Słabsze pilnowanie graczy obwodowych było jedyną przyczyną porażki?
– W ataku zabrakło kilku punktów spod kosza. Znowu próbowaliśmy kończyć akcje rzutami z półdystansu i dystansu, kiedy drużyna gości miała już pięć przewinień i aż prosiło się o zagrania bliżej tablicy. Każde wejście mogło zakończyć się trafieniem lub faulem, a w konsekwencji wolnymi. Mecz z Siarką powinniśmy wygrać i tym bardziej boli końcowe niepowodzenie.

• Przed wami seria meczów wyjazdowych...
– Przede wszystkim trudna wyprawa na Śląsk, gdzie najpierw zagramy w Tychach, później w Wałbrzychu. I przynajmniej jedno spotkanie powinniśmy wygrać, dlatego, że nie wyobrażam sobie zakończenia roku z bilansem: pięć zwycięstw, dziewięć porażek. Myślę, że w jednym z tych meczów stać nas na zdobycie kompletu punktów.

• Kim będzie się pan "opiekował” w następnej konfrontacji?
– Jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że najlepszym koszykarzem.

• Rywalizacja z Misiem nie przeszkodziła panu w zdobyciu 15 pkt...
– Na szczęście wystarczyło sił na akcje ofensywne. Często wiele zależy od zagrywek. Miałem też ochotę pobiegać za Czerwonką i przez chwilę tak było. Trochę go zdenerwowałem. Sądzę, że jeszcze będzie okazja do rewanżu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
kapsel
marek
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (15 grudnia 2009 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
publiczność reagowała by bardziej żywo, gdyby spiker potrafił ją rozkęcić, bo chyba takie właśnie jest jego zadanie!! ale ten spiker jest niestety tragiczny i jeszcze te jego dziwne komentarze!! a co do meczu to pewnie by wygrali, gdyby Celej znowu nie gwiazdorzył i nie rzucał sam wszystkiego!! dużo lepiej układała się im gra gdy on zszedł- wtedy było widać grę zespołową a nie indywidualną...!!
Rozwiń
kapsel
kapsel (14 grudnia 2009 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WIELU KIBICOW PRZYCHODZI PRZEDE WSZYSTKIM PO TO, ZEBY ZOBACZYC PORAZKE STARTU I KOGOS SKRYTYKOWAC. WSZYSTKO JEDNO CZY TO BEDZIE TRENER, CZY ZAWODNICY. A TEGO TO JA ZUPELNIE NIE ROZUMIEM. ZAMIAST TRZYMAC KCIUKI ZA DRUZYNE I DOPINGOWAC, TO SIEDZA I JĘCZĄ. WSTYD. CHOCIAZ CO DO DOPINGU NA OSTATNIM MECZU, TO JA BYM SIE AKURAT NIE CZEPIAL. NATOMIAST NA POPRZEDNICH MECZACH, TO TRAGEDIA.
Rozwiń
marek
marek (14 grudnia 2009 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[Odnieść można było wrażenie że kibicom Startu nie zależało na tym,żeby ich drużyna wygrała w tym meczu.Wielu ludziom nie chciało się nawet klaskać w dłonie,spiker na darmo apelował o doping.Jego wysiłki okazały się próżne.No cóż niektórzy kibice za bardzo rozpamiętują dawną świetność.Co do samego meczu to został on przegrany przez fatalną postawę na bronionej tablicy.font="Impact"][/font][size="4"][/size]
Rozwiń
robin
robin (14 grudnia 2009 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chcecie dopingu to porwijcie ludzi swoją grą. Prawda jest taka że gracie słabo i dziwie sie że ludzie przychodzą.To wy zawodnicy musicie stworzyć widowisko. Wygrajcie jakiś mecz.Pokazcie że warto być z tą drużyną, a nie tylko cieniaczycie
i jeszcze płaczecie że nie ma dopingu.
Rozwiń
zawodnik
zawodnik (14 grudnia 2009 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co wy jako ,, wielcy kibice i znawcy kosykówki
" zrobiliście w kierunku by pomóc drużynie w
sobotę na meczu?????Ja wam powiem
:NIC!!!Siedzieliście w wielkiej CISZY ,że słychać
było przelot muchy.kibice siarki nawet was
przekrzyczeli a my na boisku dawalismy z siebie
wszystko !!!Bardzo trudno się gra jak ma się taką
,,pomoc" od własnych kibiców!!!Sorry ale taka
jest prawda ...zaległa cisza więc grobowa...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

10 KOLEJKA
Legia Warszawa - Polpharma Starogard 60:82
Trefl Sopot - TBV Start Lublin 66:81
Miasto Szkła - Rosa Radom 85:103
MKS Dąbrowa - Anwil Włocławek 86:84
Asseco Gdynia - Stelmet Zielona Góra 70:71
BM Slam Stal Ostrów - King Szczecin 91:101
PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 106:78
GTK Gliwice - Polski Cukier Toruń
MKS Dąbrowa - Czarni Słupsk

TABELA

1. Anwil 11 20 1029 -835
2. Stelmet 11 19 935-828
3. King Szczecin 12 19 1038-1004
4. Dąbrowa Górnicza 10 18 849-791
5. Polski Cukier 10 17 838-760
6. Turów 11 17 969-960
7. Polpharma 9 16 762-687
8. Trefl Sopot 10 16 832-783
9. Asseco 10 15 827-829
10. TBV Start 10 14 808-820
11. AZS Koszalin 11 14 872-984
12. Czarni 11 14 841-956
13. Rosa Radom 9 13 745-751
14. Miasto Szkła 10 13 786-889
15. Ostrów Wlkp. 8 12 627-609
16. Gliwice 9 11 713-816
17. Legia 10 10 714-883
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!