Koszykówka

Olimp-Start Lublin - Górnik-Victoria Wałbrzych 75:74. Zwycięstwa Novum i AZS UMCS

Dodano: 25 września 2010, 21:24
Autor: Kamil Kozioł

Nasze spotkania muszą być pełne emocji, bo chcemy ściągnąć do hali MOSiR jak najwięcej kibiców – śmiał się po wygranym meczu z Victorią Górnikiem Wałbrzych Witold Czarnecki, prezes Olimpu-Startu Lublin.

– Jeżeli tak ma wyglądać nasz każdy występ, to nie dotrwam do połowy sezonu. Serce ma się tylko jedno – żartował Dominik Derwisz, opiekun naszych koszykarzy.

W trakcie meczu obu panom nie było jednak do śmiechu. Przez 32 minuty lublinianie sprawiali wrażenie, jakby przez cały okres przygotowawczy leżeli na plaży do góry brzuchem. Gospodarze razili brakiem zgrania, można było również odnieść wrażenie, że słowo obrona jest dla nich kompletną abstrakcją. Aż żal było patrzeć, jak o głowę niżsi rywale zbierali piłki Łukaszowi Kwiatkowskiemu sprzed nosa.

– Nie wszedłem dobrze w mecz i to poskutkowało brakiem pewności siebie. Dużo pracy przed nami – powiedział nasz środkowy. – Trzeba zaznaczyć, że powstrzymanie Kwiatkowskiego było głównym celem gości – próbował usprawiedliwiać doświadczonego centra Arkadiusz Pelczar, drugi trener lublinian.

Zawiedli również Michał Aleksandrowicz i Piotr Jagoda. Pierwszy miał ogromny problem z trafianiem do kosza, a drugi praktycznie nic nie wniósł do gry. Inny z debiutantów, Przemysław Łuszczewski, także nie zachwycił.

– Widać było, że w głowie ma za dużo taktyki – stwierdził Derwisz. Rzeczywiście, kilka treningów, które były koszykarz Sportino Inowrocław odbył z lublinianami, sprawiło, że kompletnie nie wiedział jak się ma zachować w ataku. W efekcie tego, Łuszczewski najczęściej stał bezproduktywnie w rogu boiska.

Wszystko to sprawiło, że na osiem minut przed końcem Olimp-Start przegrywał 49:64. Sygnał do ataku dał Michał Sikora. Doświadczony rozgrywający jako jeden z niewielu nie musi mieć do siebie żadnych pretensji o sobotni występ.

Chwilę później do jego poziomu dostosował się Łukasz Jagoda, który wyrwał kilka bardzo ważnych piłek, a heroiczną pogoń dwoma celnymi "trójkami” zakończył Adam Myśliwiec. Ostatnią z nich trafił na czternaście sekund przed końcową syreną. – Trener zawsze mi powtarza, że mam wierzyć w swój rzut. W sobotę to zaprocentowało. To była najważniejsza "trójka” w mojej karierze – powiedział bohater spotkania.

Mecz z Victorią Górnikiem Wałbrzych pokazał, że w "czerwono-czarnych” drzemie olbrzymi potencjał. Teraz jednak sztab szkoleniowy czeka bardzo trudne zadanie. Olimp-Start w kolejnym spotkaniu zmierzy się na wyjeździe z AZS Politechniką Warszawską.

W tym meczu nieco ponad siedem minut, nawet tak kapitalnej gry jak w sobotę, może nie wystarczyć do zdobycia kompletu punktów. Jeżeli lublinianie tego nie zrozumieją, to w stolicy polegną z kretesem.

Olimp-Start Lublin – Victoria Górnik Wałbrzych75:74 (17:18, 11:20, 21:19, 26:17)

Olimp-Start: Sikora 21 (3x3), Myśliwiec 19 (2x3), Aleksandrowicz 10, Kwiatkowski 8 (1x3), Kowalski 7 (1x3) – Łuszczewski 5 (1x3), Prażmo 4, Ł. Jagoda 1, P. Jagoda 0.

Victoria: Ustarbowski 20, Sterenga 16 (2x3), Jakóbczyk 10 (1x3), Józefowicz 7, Wróbel 4 – Kietliński 8 (2x3), Nitsche 7 (1x3), Pieloch 2.

Sędziowali: Kuziora, Wierzman, Giza. Widzów: 600.


Karolak już błyszczy

W swoim debiucie w rozgrywkach drugiej ligi koszykarzy Novum Lublin pewnie wygrało 79:60 ze STACO MNLK Niepołomice. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jakub Karolak, który zdobył aż 20 punktów. Dobrze spisali się także Rafał Król (18 pkt) i Paweł Szeleźniak (11 pkt).

W pierwszych minutach widać było w poczynaniach podopiecznych Sławomira Depty ogromny stres. Udało się go opanować dopiero w drugiej kwarcie, którą młodzi lublinianie wygrali 25:7. W drugiej połowie Novum kontrolowało grę, a na parkiecie pojawiła się duża liczba rezerwowych. Wśród nich trzeba pochwalić Michała Gospodarka, zdobywcę 10 punktów.

Novum Lublin – STACO MNLK Niepołomice 79:60 (16:20, 25:7, 19:14, 19:19)
Novum: J. Karolak 20 (1x3), Król 18 (1x3), Szeleźniak 11 (1x3), Wiśniewski 9, Pawelec 4 – M. Gospodarek 10 (1x3), Ciechociński 6, J. Adameczek 0, Mróz 0, Kryśko 1, Drążyk 0.
Staco: Gworek 12 (2x3), Mróz 12, Dziura 10, Sz. Kunc 10 (1x3), Suski 0 – Piskorz 10 (1x3), Kupczyk 4, Sarota 2, Kania 0, D. Kunc 0, Gumulski 0, Sporysz 0.
Sędziowali: Sobkulski i Trybalski. Widzów: 300.

Pozostałe wyniki: UMKS Kielce – Unia Tarnów 96:91 * HK Bank Spółdzielczy Żory – Cracovia Kraków 79:62 * AZS AWF Katowice – Delikatesy Centrum PBS Bank MOSiR Krosno * Wisła AWF Kraków – AZS Politechnika Radomska 63:43 * Znicz Jarosław – MCKiS Termo-Rex Jaworzno 63:57 * Polonia Przemyśl – Mickiewicz Katowice i AZS Politechnika Rzeszów – Limblach Limanowa zakończyły się po zamknięciu wydania.

Forma idzie w górę

Koszykarki AZS UMCS Lublin pojechały na turniej towarzyski w Warszawie bardzo mocno osłabione. Z powodu kontuzji w stolicy nie wystąpiły Daria Cybulak, Paulina Gozdur, Barbara Bukowska i Aleksandra Buczek. W tym juniorskim zestawieniu akademiczki poradziły sobie dość dobrze. Wprawdzie wygrały zaledwie jedno spotkanie, ale z Wisłą Kraków i KKS Olsztyn również były w stanie toczyć wyrównaną walkę.

Poważną wpadkę zaliczyły jedynie w meczu z Uniwersytetem Warszawskim, kiedy przegrały 40:75. Królową strzelczyń imprezy w stolicy została Katarzyna Trzeciak, która zdobyła 60 punktów.

– Widać, że powołanie do reprezentacji juniorek bardzo ją zmobilizowało. W Warszawie grała jak prawdziwa liderka. To będzie dla nas bardzo ciekawy sezon. Naszym głównym celem jest utrzymanie – powiedział Andrzej Dubielis, trener AZS UMCS.

Wyniki: AZS UMCS Lublin – Uniwersytet Warszawski 75:40 (5:21, 17:17, 12:17, 6:20) *AZS UMCS – Wisła II McArthur Kraków 50:67 (10:12, 11:12, 14:25, 15:18) *AZS UMCS – KKS Olsztyn 71:74 (19:12, 14:22, 15:17, 23:23) * AZS UMCS – MKK Sokołów Podlaski 73:62 (32:14, 17:9, 18:19, 6:20).
Czytaj więcej o:
LLK
marek
Tomek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LLK
LLK (1 października 2010 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A 23 października rozpoczyna się sezon amatorskiej koszykówki !!! jeszcze można się zapisywać !!! zabawa super od października do kwietnia, gramy w 3 ligach !!! więcej na stronie www.llk.pl
Rozwiń
marek
marek (28 września 2010 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może mi ktoś wytłumaczy dlaczego AZS Politechnika W-wa jest takim faworytem.
W zeszłym sezonie utrzymali się po play-off,teraz doszedł tylko stary Karwowski.I tu nagle taki faworyt.
To jest lansowanie tego zespołu na siłę.To nie jest taki AZS Lublin z czasów gdy grali młodzi Szawarski,Miszczuk,
Nowakowski.
Jeśli oni w takim składzie są faworytami,to pozostałe doznały jakichś katastrofalnych osłabień,czy co?
Rozwiń
Tomek
Tomek (27 września 2010 o 11:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po części zgadzam się z Wojtkiem. To znaczy - 2 bohaterów tego meczu - Myśliwiec i Sikora (może nawet w odwrotniej kolejności mimo wszystko).Kowalski, Kwiatkowski - mam nadzieje, że ten mecz to jednorazowy wypadek przy pracy. Łuszczewski- słabo, ale może to tak na początek. Aleksandrowicz - mogło być lepiej ale może to trema. Starszy Jagoda- w ataku kiepsko, no ale miał kilka ważnych przechwytow. Młodszy Jagoda- katastrofa. W ubiegłym sezonie żaden z juniorow nie zagrał tak źle. I tu zgadzam się- trzeba ogrywać młodych (Stefaniuka, Szadurę i Eijofora), bo wygląda na to, że wcale nie są gorsi od P. Jagody. Prażmo- oczywiście, że popełnia blędy, ale kto ich nie popełnia. Wszystko kwestia ogrania. Myślę, że nastepne mecze będą wyglądały już dużo lepiej.
Rozwiń
jaroslaw spod krzyza
jaroslaw spod krzyza (27 września 2010 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakie zwyciestwa azs umcs?!?!? JEDNO - SŁOWNIE JEDNO to nie liczba mnoga...żenada
Rozwiń
wojtek
wojtek (27 września 2010 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zwycięstwo z Wałbrzychem to jeden wielki fart... tak kiepsko grającej drużyny nie widziałem dawno... dzięki grze Michał Sikory oraz dwóch celnych rzutów za 3 Adama ( tak a propo fenomelnie rzucił dwie 3-ki )!!!nie było żadnych pozytywów... kiepska obrona, brka koncepcji w ataku.. widac brak strzelca... myślałem, że jak Celeja nie ma to Kowal coś rzuci ale widocznie nie ten poziom... raptem 7 pkt
Aleksandrowicz - chłopak ma potencjał jeszcze będziemy z niego zadowoleni!!!
Jagodowie - jak tak dalej będę grać to lepiej bedzie ogrywac juniorów - Jaśka, Kubę - oni mogą mieć wahania formy a zawodowcy nie powinni mieć no chyba, że to nie zawodowcy....,
Sergiusz - fajen wejście w mecz, ale za krótko grał nie dostatecznie wykorzystywany gracz
Włodek - ciężko odrywał się od ziemi zero motoryki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!