Koszykówka

Spójnia Stargard Szczeciński – Start Lublin 71:66, ambitna postawa "czerwono-czarnych"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2011, 20:21
Autor: (kk)

Kamil Michalski zdobył w środę 13 punktów w meczu przeciwko Spójni (MACIEJ KACZANOWSKI)
Kamil Michalski zdobył w środę 13 punktów w meczu przeciwko Spójni (MACIEJ KACZANOWSKI)

Koszykarze Startu nie byli faworytem meczu ze Spójnią Stargard Szczeciński. Mimo to podopieczni Dominika Derwisza byli bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki. Jeszcze na minutę przed końcem remisowali z wyżej notowanym rywalem. Niestety, ale w końcówce zabrakło im nieco szczęścia.

Po pierwszych pięciu minutach wydawało się, że po raz kolejny będziemy świadkami dobrze znanego scenariusza z meczów wyjazdowych "czerwono-czarnych”.

Gospodarze szybko uzyskali siedem punktów przewagi, ale w kolejnych minutach ambitni lublinianie nie pozwolili zwiększyć tej różnicy. W 17 min po kilku akcjach rozgrywającego kolejne bardzo dobre zawody Pawła Kowalskiego Start wyszedł nawet na czteropunktowe prowadzenie

Niestety, ale popularny "Kowal” nie dotrwał do końca meczu na boisku i w 34 min musiał opuścić parkiet z powodu przekroczonego limitu przewinień.

Pod jego nieobecność ciężar odpowiedzialności na swoje barki wziął Kamil Michalski. Lubelski rozgrywający grał bardzo dobrze, ale nie udało mu się przechylić szali zwycięstwa na korzyść Startu.

Na 38 sekund przed końcową syreną za trzy punkty trafił Hubert Pabian, a w kolejnej akcji dwa rzuty osobiste na punkty zamienił Adam Parzych i okazało się, że Start musi jeszcze trochę poczekać na pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo.

Trzeba jednak podkreślić, że "czerwono-czarni” pokazali się w Stargardzie Szczecińskim z dobrej strony. Grali bardzo odpowiedzialnie, o czym świadczy zaledwie dziewięć strat, a na deskach królował Przemysław Łuszczewski, który zebrał dwanaście piłek.

To dobry prognostyk przed sobotnim meczem z Sokołem Łańcut. Początek tego spotkania został zaplanowany na godz. 18 w hali MOSiR.

Spójnia Stargard Szczeciński – Start Lublin 71:66 (20:16, 15:22, 14:14, 22:14)

Spójnia: Parzych 15 (2x3), Stępień 13, Bodych 12 (1x3), Grudziński 10 (1x3), Ochońko 9 – Soczewski 6, Pabian 6 (2x3), Dylik 0, Kalinowski 0, Wójcik 0.

Start: Kowalski 22 (3x3), Michalski 13, A. Myśliwiec 7 (1x3), Szymański 7 (1x3), Prażmo 3 – Łuszczewski 12 (1x3), Pustelnik 2, Król 0, Aleksandrowicz 0.

Sędziowali: Adam Wierzman, Piotr Kustosz, Bartosz Puzoń. Widzów: 500.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wariactwo wdarło się
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wariactwo wdarło się
wariactwo wdarło się (16 listopada 2011 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wystarczy jak raz coś zrobi ktoś co nic nie robi i jest bohaterem ! a ile razy łuszczewski oddal rzut , a ile razy trafił , o tym też warto wspomnieć 13 a 3 wpadły ! Może lepiej by strzelał gole niż rzuca ??! wiem o akcji wspierania ale niech nie wygląda to jak polityka w tym kraju !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

15-17 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
14-12-2017

15-17 grudnia

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

10 KOLEJKA
Legia Warszawa - Polpharma Starogard 60:82
Trefl Sopot - TBV Start Lublin 66:81
Miasto Szkła - Rosa Radom 85:103
MKS Dąbrowa - Anwil Włocławek 86:84
Asseco Gdynia - Stelmet Zielona Góra 70:71
BM Slam Stal Ostrów - King Szczecin 91:101
PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 106:78
GTK Gliwice - Polski Cukier Toruń
MKS Dąbrowa - Czarni Słupsk

TABELA

1. Anwil 11 20 1029 -835
2. Stelmet 11 19 935-828
3. King Szczecin 12 19 1038-1004
4. Dąbrowa Górnicza 10 18 849-791
5. Polski Cukier 10 17 838-760
6. Turów 11 17 969-960
7. Polpharma 9 16 762-687
8. Trefl Sopot 10 16 832-783
9. Asseco 10 15 827-829
10. TBV Start 10 14 808-820
11. AZS Koszalin 11 14 872-984
12. Czarni 11 14 841-956
13. Rosa Radom 9 13 745-751
14. Miasto Szkła 10 13 786-889
15. Ostrów Wlkp. 8 12 627-609
16. Gliwice 9 11 713-816
17. Legia 10 10 714-883
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!