Koszykówka

Wikana-Start Lublin - WKS Śląsk Wrocław 52:85


Wikana-Start Lublin przegrał w piątek wysoko ze Śląskiem Wrocław (MACIEJ KACZANOWSKI)
Wikana-Start Lublin przegrał w piątek wysoko ze Śląskiem Wrocław (MACIEJ KACZANOWSKI)

Koszykarze Wikany-Startu Lublin przegrali w piątek ze Śląskiem Wrocław aż 52:85.

Gospodarze mieli przełamać kiepską passę trzech porażek z rzędu, ale zamiast tego zostali rozbici przez ekipę gości.

Podopieczni trenera Dominika Derwisza dotrzymywali kroku rywalom tylko w pierwszej połowie, po której przegrywali ośmioma punktami.

Po przerwie nie mieli już zbyt wiele do powiedzenia i przegrali różnicą ponad 30 "oczek".

Wikana-Start Lublin - WKS Śląsk Wrocław 52:85 (14:18, 15:19, 12:24 11:24)

Wikana-Start: Celej 9 (1x3), Łuszczewski 8, Wilczek 7 (1x3), Szczypka 6, Misiewicz 0 oraz Kowalski 14 (2x3), Sikora 4, Ciechociński 3, Marciniak 1, Król 0.

WKS: Sulima 18, Flieger 15, Kikowski 12 (2x3), Ochońko 10 (2x3), Diduszko 4 oraz Hyży 13, Mroczek-Truskowski 7 (1x3), Bochenkiewicz 6, Prostak 0, Kulon 0.
Czytaj więcej o:
sc
Mietek
marek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sc
sc (24 października 2012 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Predzej min Mucha poda sie do dymisji niz CI dwaj "bracia",trzeba miec odrobine honoru i JAJA!!ale jak to oderwac sie od koryta?
Rozwiń
Mietek
Mietek (22 października 2012 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='marek' timestamp='1350895874' post='685884']
Idę o zakład,że gdyby mecze ze Spójnią i Śląskiem nie odbywały się na Globusie a w hali MOSiR,takich
batów by nie było.
W większej hali bardziej odczuwa się niską frekwencję ze strony kibiców i brak dopingu ze strony
tych obecnych.
Bo nie oszukujmy się kibice lubelskiej koszykówki,żyjący dawną świetnością,tak kiedyś umiejący dopingować
i robić atmsoferę na parkiecie,zachowują się obecnie jak na szachowym meczu.
Pan spiker prosi o wsparcie chociażby oklaskami,żadnej odpowiedzi.I to w momencie kiedy gra jest
w miarę wyrównana a rywal nie uciekł na większy niż kilku-punktowy dystans.
To nic,że Derwisz,że Pelczar, można się na nich słusznie wkurzyć ale to nie tłumaczy tej zimnej obojętności,
czasami braku jakiejkolwiek sympatii do swojego zespołu.
Takiej irytującej sennej atmosfery,nie ma chyba na żadnym innym parkiecie 1 ligi.
W wielu klubach gra znacznie więcej zawodników pochodzących z zewnątrz niż w Lublinie.
Tutaj jest ich obecnie słownie : trzech.Misiewicz,Szczypka i Wilczek.Cała resztą to zawodnicy wywodzący się
z miasta,czy regionu.Niektórzy zaglądają w metryki,tak jakby nie wiedzieli,że metryki zawodników
w innych klubach też są stare i z powodzeniem grają zawodnicy w podobnym wieku i starsi.
To nie przypadek,że Start lepiej jak na razie zaprezentował się na wyjazdach.Jeden mecz bez problemu
wygrał,w innym przegrał na styku,ze słabą drużyną ale mającą gorące wsparcie kibiców,co czasem skutkuje
gwizdkami sędziów,pomagających nieco gospodarzom.W trzecim z kolei,po początkowym 7 punktowym prowadzeniu zanotował rzadko spotykaną serię odgwizdanych fauli i przewinień technicznych.
Na pewno nie odbywało się to w sennej atmosferze,obojętności kibiców gospodarzy.
Mało jest sędziów,którzy nie poddają się presji gorąco reaugujących kibiców,znamy to z przeszłości,
bo te nasze dawne drużyny nie zawsze były w formie ale dzięki dopingowi,gorącej atmosferze przynajmniej się nie kompromitowały i podejmowały walkę.
[/quote]No i wszystko jasne - brak dopingu przyczyną bylejakości WIKANY. A może najpierw pokazali by choć jakąś wolę walki ,zwycięstwa - może wtedy przyszedłby i doping.Ale gwiazdory chcą oklasków już na rozgrzewce.
Rozwiń
marek
marek (22 października 2012 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idę o zakład,że gdyby mecze ze Spójnią i Śląskiem nie odbywały się na Globusie a w hali MOSiR,takich
batów by nie było.
W większej hali bardziej odczuwa się niską frekwencję ze strony kibiców i brak dopingu ze strony
tych obecnych.
Bo nie oszukujmy się kibice lubelskiej koszykówki,żyjący dawną świetnością,tak kiedyś umiejący dopingować
i robić atmsoferę na parkiecie,zachowują się obecnie jak na szachowym meczu.
Pan spiker prosi o wsparcie chociażby oklaskami,żadnej odpowiedzi.I to w momencie kiedy gra jest
w miarę wyrównana a rywal nie uciekł na większy niż kilku-punktowy dystans.
To nic,że Derwisz,że Pelczar, można się na nich słusznie wkurzyć ale to nie tłumaczy tej zimnej obojętności,
czasami braku jakiejkolwiek sympatii do swojego zespołu.
Takiej irytującej sennej atmosfery,nie ma chyba na żadnym innym parkiecie 1 ligi.
W wielu klubach gra znacznie więcej zawodników pochodzących z zewnątrz niż w Lublinie.
Tutaj jest ich obecnie słownie : trzech.Misiewicz,Szczypka i Wilczek.Cała resztą to zawodnicy wywodzący się
z miasta,czy regionu.Niektórzy zaglądają w metryki,tak jakby nie wiedzieli,że metryki zawodników
w innych klubach też są stare i z powodzeniem grają zawodnicy w podobnym wieku i starsi.
To nie przypadek,że Start lepiej jak na razie zaprezentował się na wyjazdach.Jeden mecz bez problemu
wygrał,w innym przegrał na styku,ze słabą drużyną ale mającą gorące wsparcie kibiców,co czasem skutkuje
gwizdkami sędziów,pomagających nieco gospodarzom.W trzecim z kolei,po początkowym 7 punktowym prowadzeniu zanotował rzadko spotykaną serię odgwizdanych fauli i przewinień technicznych.
Na pewno nie odbywało się to w sennej atmosferze,obojętności kibiców gospodarzy.
Mało jest sędziów,którzy nie poddają się presji gorąco reaugujących kibiców,znamy to z przeszłości,
bo te nasze dawne drużyny nie zawsze były w formie ale dzięki dopingowi,gorącej atmosferze przynajmniej się nie kompromitowały i podejmowały walkę.
Rozwiń
Miras
Miras (22 października 2012 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Kowalski mówi ,że brakuje zgrania, że drużyna przebudowana, że coś tam jeszcze.
A ja mu mówię - zacznijcie biegać ,bronić, krzyczeć ,bo jak się na was patrzy ( a byłem na meczu ) to wyglądacie jak stare baby które mają wszystkow d...pie. A jak wam się niechce to zdajcie sprzęt do magazynu i dajcie sobie spokój ze sportem. Na prawdę ,żadna strata dla tej dyscypliny.
Inna sprawa to Pan Derwisz - takiego bez jaj człowieczka to Lublin jeszcze w koszykówce nie miał. Można postawić pytanie bardziej ogólne - Czy ktoś może się dziwić ,że basket polski jest na tak miernym poziomie skoro przy tej dyscyplinie " kręcą " się takie nieudaczniki bez elementarnej wiedzy jak w/w Pan.
Ogólnie totalna katastrofa - szkoda czasu i tych 12 zł. na to sportowe nieporozumienie.
Rozwiń
karta
karta (20 października 2012 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten frajer to "podatnik". Na razie na tą "wielką koszykówkę" wyłożono z miejskiej kasy 200 tys.. Teraz dojdzie kolejna kasa na nową dziką kartę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!