Sport

Lewart czekał aż 10 lat na mecz w III lidze

Dodano: 12 sierpnia 2015, 09:03
Autor: lukisz

Lewart liczy na udaną inaugurację III ligi w Lubartowie<br />
FOT. Tomasz Rytych
Lewart liczy na udaną inaugurację III ligi w Lubartowie
FOT. Tomasz Rytych

Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że nie ma szans, aby Lewart rozgrywał mecze ligowe na swoim stadionie. Dzisiaj o godz. 17 przy ul. Parkowej ekipa z Lubartowa zmierzy się jednak z Izolatorem Boguchwała

W przerwie letniej trzeba było wykonać sporo prac na stadionie i pewnie niewielu wierzyło, że beniaminek wyrobi się w czasie. Jednak się udało i dzisiaj po 10 latach przerwy w Lubartowie kibice znowu będą mogli obejrzeć mecz na poziomie III ligi. – Wszyscy mamy nadzieję, że ta inauguracja wypadnie pozytywnie. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że Izolator może być groźniejszym rywalem niż Tomasovia – mówi Grzegorz Białek, trener nowicjusza na trzecim froncie. Szkoleniowiec mimo kłopotów kadrowych jest optymistą. – Nadal nie możemy liczyć na wszystkich nowych piłkarzy, a na dodatek wypadł nam Wojciech Bijan, który naciągnął mięsień dwugłowy. Postaramy się jednak, żeby kibice mieli, co oglądać i co świętować.

Lewart wystartował przyzwoicie, chociaż przegrał w niedzielę w Tomaszowie Lubelskim 1:2. Gola na wagę trzech punktów gospodarze zdobyli w doliczonym czasie gry. Goście zasłużyli jednak przynajmniej na jedno „oczko” i usłyszeli sporo pochwał, także ze strony przeciwników. – Miło, że nasza gra została doceniona, ale co z tego, skoro nie mamy ani jednego punktu. Szczerze mówiąc po przerwie bardziej pachniało bramką dla nas, a nie dla Tomasovii. Sytuację zmieniła jednak czerwona kartka dla Arkadiusza Rusinka. Od tego momentu straciliśmy inicjatywę i drugiego gola. Ogólnie jestem jednak zadowolony z postawy chłopaków – dodaje trener Białek.

Niestety beniaminek ciągle nie może liczyć na wzmocnienia. Wszyscy sporo oczekują zwłaszcza ze strony Michała Zubera. I trudno się dziwić. W końcu były gracz Górnika Łęczna niedawno nieźle radził sobie na zapleczu ekstraklasy. Teraz jednak leczy uraz ścięgna Achillesa i najwcześniej do gry wróci w czwartej kolejce. Pechowo z gry wykluczył się także Michał Walaszek. – Poszedł pobiegać i załatwił sobie kolano. W sparingach prezentował się bardzo dobrze, dlatego żałujemy, że akurat w takim momencie coś takiego musiało mu się przytrafić – wyjaśnia szkoleniowiec Lewartu. Pozytywnie do drużyny wprowadził się za to Hubert Kotowicz, kolejny z byłych graczy Górnika Łęczna. Na pewno był jedną z najjaśniejszych postaci w zespole, a dodatkowo to on wyrównał stan meczu z Tomasovią. Kibice z Lubartowa dzisiaj liczą na powtórkę.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA 1 października
Arka Gdynia - Cracovia 1:1
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:0
Lech Poznań - Legia Warszawa 3:0
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin 1:0
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica 1:0

TABELA

1. Górnik 11 22 23-14
2. Lech 11 21 18-6
3. Zagłębie 11 19 15-8
4. Jagiellonia 11 19 14-12
5. Śląsk 11 17 15-13
6. Wisła K. 11 17 13-14
7. Wisła P. 11 17 12-13
8. Legia 11 16 12-13
9. Korona 11 15 12-12
10. Sandecja 11 15 10-10
11. Arka 11 15 10-11
12. Lechia 11 13 15-15
13. Pogoń 11 9 9-14
14. Bruk-Bet 11 8 8-14
15. Piast 11 8 9-18
16. Cracovia 11 7 12-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!