Sport

Łukasz Jagoda: Trening siłowy tajemnicą sukcesu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2015, 12:00
Autor: Kamil Kozioł

ROZMOWA Z Łukaszem Jagodą, byłym koszykarzem oraz managerem ICON Fitness

• Karierę sportową zakończył pan już kilka lat temu. Nie jest panu żal, kiedy ogląda swoich rówieśników biegających po parkietach ekstraklasy?

- Koszykówka jest sportem urazowym, który ciężko jest uprawiać przez wiele lat bez poważniejszych kontuzji. Miałem spore problemy ze stawami skokowymi i nie chciałem już dłużej znosić związanego z tym bólu. Nie zerwałem jednak ze sportem, bo obecnie jestem trenerem personalnym i managerem klubu fitness.

• Jak odnajduje się pan w nowej roli?

- Bardzo dobrze. Z początkiem maja otwieramy w Tarasach Zamkowych klub ICON. Jego powierzchnia to aż 1560 metrów kwadratowych. Naszym podstawowym celem jest inspirowanie ludzi do lepszego i zdrowszego życia. Ćwiczący w klubie ICON będą mogli odprężyć się, zrelaksować i zadbać o swoje zdrowie. Będzie on wyposażony w najnowszy sprzęt do ćwiczeń siłowych, cardio oraz treningu funkcjonalnego. Łącznie znajdą się u nas aż trzy studia do fitnessu. Nasi członkowie będą mogli poćwiczyć również na rowerach Tomahowk IC7 czy maszynach z linii TechnoGym Element. Dodatkowo, mamy podpisaną umowę z Reebokiem, co pozwoli wprowadzać u nas najnowsze programy dotyczące fitnessu. Zapisywać się do nas można już od 4 marca. Myślimy również o podjęciu współpracy z kilkoma klubami sportowymi, w tym również z zespołami koszykarskimi.

• Jaką rolę odgrywa siłownia w treningu koszykarskim?

- To podstawa właściwego przygotowania się do sezonu. Koszykarze spędzają na niej mnóstwo czasu. Pomaga ona zarówno zbudować formę, jak i ją podtrzymywać w trakcie sezonu.

• Swego czasu był pan bardzo blisko Memphis Grizzlies, gdzie pomagał pan Cezaremu Trybańskiemu. Jak wygląda przygotowanie siłowe zawodników NBA?

- Amerykanie poświęcają mnóstwo czasu na trening siłowy. Kiedyś w Los Angeles spotkałem Shquille’a O’Neala. Rozgrzewał się przed meczem podnosząc gigantyczne ciężary. W swojej szczytowej formie był tak zbudowany, że w całej NBA nikt nie był w stanie go przepchnąć. W NBA stawia się bardzo mocno na grę jeden na jednego, co wymusza odpowiednie przygotowanie atletyczne. W Europie gra się dużo bardziej zespołowo i w ten sposób pewne braki fizyczne można ukryć.

• Czy właśnie siły fizycznej zabrakło Cezaremu Trybańskiemu, aby zaistnieć w NBA?

- W mojej opinii to była główna przyczyna. On świetnie biegał, ale zabrakło mu masy mięśniowej. Wystarczy popatrzeć na Marcina Gortata. Odkąd trafił do NBA, to mocno rozbudował się. Widać, ze spędził mnóstwo czasu na siłowni i teraz zbiera tego efekty. To jest tajemnica jego sukcesu.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!