Sport

Mateusz Pielach (Wisła Puławy): Limit porażek już wyczerpaliśmy

Dodano: 22 kwietnia 2016, 09:38

Mateusz Pielach (z lewej) wierzy, że Wisła w końcu zakończy złą passę<br />
FOT. TOMASZ RYTYCH<br />
Mateusz Pielach (z lewej) wierzy, że Wisła w końcu zakończy złą passę
FOT. TOMASZ RYTYCH

ROZMOWA Z Mateuszem Pielachem, zawodnikiem Wisły Puławy

W 2016 roku Wisła Puławy zdobyła tylko sześć punktów w siedmiu meczach. Awans do I ligi stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Czy w sobotę, w Kołobrzegu uda się wreszcie przełamać?

  • Po porażce z Legionovią podobno poważnie porozmawialiście w szatni. Do jakich doszliście wniosków?

– Po kolejnej porażce trzeba było powiedzieć sobie parę męskich słów. Nasza gra nie wygląda tak, jak powinna. Już trzy mecze z rzędu nie potrafimy strzelić bramki. Musimy się wreszcie przełamać. Mam nadzieję, że po tym, jak sobie wszystko wyjaśniliśmy będzie już dobrze.

  • Jedną z przyczyn słabszej postawy są chyba kontuzje. Tylu urazów dawno w Wiśle nie było...

– Zgadza się. Rozegraliśmy siedem meczów, a w każdym wychodziliśmy w innym ustawieniu, bo ciągle kogoś brakowało. Teraz wypadli nam Konrad Nowak, czy Iwan Litwiniuk. Na dodatek jeden z naszych lepszych młodzieżowców Bartek Tetych także doznał kontuzji i wygląda na to, że w tej rundzie już nam nie pomoże, wielka szkoda.

  • Przynajmniej do gry wrócili Sebastian Duda i Dymitrij Chlebosołow...

– Obaj potrzebują jeszcze czasu, żeby złapać formę. Po Sebastianie widać nawet na treningach, że to naprawdę bardzo dobry zawodnik, na pewno będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Chlebosołow miał dużego pecha, bo był z nami krótko, a szybko doznał kontuzji. Widać, że to techniczny zawodnik, a w II lidze dominuje jednak przede wszystkim walka, więc jeszcze potrzebuje czasu, żeby przystosować się do gry w Polsce.

  • Problemy w ataku Wisły wynikają z braku Jarosława Niezgody? Z nim w składzie pewnie byłoby łatwiej walczyć o awans do I ligi...

– Sporo osób tak twierdzi i trudno się z tym nie zgodzić. W trudnych sytuacjach Jarek potrafił wziąć piłkę, minąć kilku rywali i strzelić bramkę. Tak było chociażby w meczach z Rybnikiem, czy Legionovią. Nie szło nam, a on potrafił odmienić losy spotkania. Szkoda, że go z nami nie ma, ale jak to się mówi nie ma też ludzi niezastąpionych. Mam nadzieję, że wkrótce w końcu się przełamiemy w ataku. Muszą się odblokować Konrad Nowak i reszta chłopaków. Wierzę, że jak w końcu strzelimy tego gola i wygramy jakiś mecz, to pójdzie już z górki.

  • Z Kotwicą nie będzie łatwo o trzy punkty. Biorąc pod uwagę jedynie tabelę w 2016 roku, to jeden z najlepszych zespołów w lidze...

– Zdajemy sobie sprawę, z jak trudnym przeciwnikiem zagramy. Mobilizacja na sobotę jest jednak przeogromna. Musimy w końcu wygrać i się przełamać, nie ma innego wyjścia. Tym bardziej, że gdyby Kotwica zdobyła trzy punkty, to także włączy się do walki o I ligę. Wydawało się, że liczą się jedynie trzy ekipy, a teraz jest już sześciu, czy nawet siedmiu chętnych.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy II liga
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!