Sport

Motor - Avia 2:2. Goście postawili się liderowi

Dodano: 13 maja 2016, 21:19

Piątkowy remis na Arenie Lublin dużo bardziej cieszył piłkarzy ze Świdnika<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
Piątkowy remis na Arenie Lublin dużo bardziej cieszył piłkarzy ze Świdnika
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Sprawiedliwym remisem 2:2 zakończyły się piątkowe derby pomiędzy Motorem i Avią. Obie drużyny miały lepsze i gorsze momenty, ale długo wydawało się, że z trzech punktów będą się cieszyli gospodarze. W 90 minucie do wyrównania doprowadził jednak Mateusz Wołos.

Motor od pierwszego gwizdka ruszył do ataku. Już w czwartej minucie dużo miejsca w środku pola miał Szymon Kamiński i dobrze wypatrzył Marcina Michotę. Ten drugi, chociaż miał na plecach jednego rywala, to zdołał wpaść w pole karne i czubkiem buta uderzyć obok Konrada Zacharskiego.

Kolejne fragmenty, to dominacja żółto-biało-niebieskich. Akcje na lewym skrzydle napędzał zwłaszcza Michota. Po starciu z Wiktorem Boguszem, w dziewiątej minucie padł na murawę, ale sędzia Piotr Burak nie zdecydował się użyć gwizdka. W 20 minucie Zacharski poradził sobie na raty z uderzeniem Tomasza Tymosiaka.

120 sekund później przypomniał się Kamil Oziemczuk. Były gracz francuskiego Auxerre dogonił piłkę przy linii bocznej, a następnie świetnie dograł do Bartłomieja Mazurka. Ten przymierzył do siatki, tuż przy słupku.

Niedługo później Filip Drozd mógł znowu dać prowadzenie ekipie z Lublina. Lobował bramkarza Avii, ale piłka wylądowała jedynie na górnej siatce. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy po akcji Damiana Falisiewicza były napastnik Stali Kraśnik główkował centymetry obok słupka.

W pierwszej połowie kibice oglądali, jak na warunki III ligi bardzo ciekawe spotkanie. Tempo było szybkie, okazji pod obiema bramkami także nie brakowało. Po przerwie nic się w tym względzie nie zmieniło. Pierwsze fragmenty należały do gospodarzy. Kamiński z kilku metrów uderzył prostu w Zacharskiego, a Rafał Król wpadł w pole karne, ale nieczysto trafił w piłkę. Po godzinie gry odpowiedziała Avia. Mazurek huknął z dystansu i Socha z problemami odbił piłkę na rzut rożny. Do tej pory goście radzili sobie z dośrodkowaniami rywali ze stałych fragmentów gry. Jeden błąd pozwolił jednak miejscowym znowu prowadzić. W 63 minucie Drozd wrzucił w szesnastkę żółto-niebieskich, tam piłki nie sięgnął Michał Maciejewski i Artur Gieraga mógł ją spokojnie skierować do siatki.

Wydawało się, że drużyna trenera Jacka Ziarkowskiego nie będzie w stanie się już podnieść. Tymczasem w 90 minucie akcję przyjezdnych rozpoczął Karol Barański, a skutecznym strzałem zamknął Mateusz Wołos. 19-latek pojawił się na murawie kilka chwil wcześniej, ale został bohaterem swojej drużyny. Pomógł nieco Kamil Wolski, który mimo zapasu sił, nie wrócił za swoim zawodnikiem.

Po tym remisie przewaga Motoru nad Stalą Rzeszów może stopnieć do pięciu „oczek”. Wicelider gra w sobotę z AMSPN Hetmanem Zamość. I chociaż piłkarze Krzysztofa Rysaka grają ostatnio całkiem nieźle, to trudno spodziewać się niespodzianki.

Motor Lublin – Avia Świdnik 2:2 (1:1)

Bramki: Michota (4), Gieraga (63) – Mazurek (22), Wołos (90).

Motor: Socha – Falisiewicz, Komor, Gieraga, Tadrowski, Tymosiak (67 Stachyra), Król (80 Prusinowski), Kamiński (67 Piątek), Piekarski, Michota (88 Wolski), Drozd.

Avia: Zacharski – Bogusz, Maciejewski, Szymala, Barański, Byszewski (90+5 Podstawka), Orzędowski, Oziemczuk, Nowak (84 Wołos), Mazurek, Białek

Żółte kartki: Tymosiak – Szymala, Oziemczuk.

Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 4207.

Gość
sara
postronny
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 maja 2016 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę że coś do mnie. Mam 41 latek i nie jeden młyn obu ekip widziałem.Nie interesuję się.Stwierdziłem fakt że aktualnie w Świdniku nie ma specjalnie ciśnienia chociażby na derby z Motorem.
Rozwiń
sara
sara (15 maja 2016 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda że te ponad sto osób ludzi po czterdziestce ze Świdnika nie usiadło z kibolami Avii.Trochę inaczej by to wyglądało.A byli bo widziałem po drugiej bramce Avii.Szalikowców ze Świdnika (95) niewielu jak na ich możliwości.Mecz za to bardzo dobry.Frekwencja Lublinian tak samo.Brawo dla piłkarzy przede wszystkim.

Majtku, Ty kibicami ze Świdnika nie interesuj się. Nie zapomnij, aby mama nie zapomniała zmienić Ci pieluchy.

Rozwiń
postronny
postronny (14 maja 2016 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda że te ponad sto osób ludzi po czterdziestce ze Świdnika nie usiadło z kibolami Avii.Trochę inaczej by to wyglądało.A byli bo widziałem po drugiej bramce Avii.Szalikowców ze Świdnika (95) niewielu jak na ich możliwości.Mecz za to bardzo dobry.Frekwencja Lublinian tak samo.Brawo dla piłkarzy przede wszystkim.
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2016 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzów więcej niż na ostatnim meczu w Łęcznej. Motor ma duży potencjał marketingowy. Szkoda, że to tylko 4 poziom rozgrywkowy. z pomocą sponsorów i dobrej polityki w zarządzaniu klubem Motor powinien w kolejnych latach awansować do ekstraklasy. infrastruktura sportowa i kibice już są a teraz potrzebni nowi sponsorzy
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2016 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyjazd stulecia...dno
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!