Sport

Motor Lublin - Orzeł Przeworsk 4:0. Nie wszystko było doskonałe


FOT. Wojciech Nieśpiałowski
FOT. Wojciech Nieśpiałowski

Motor nie miał w sobotę większych problemów z pokonaniem Orła Przeworsk. Lublinianie ostatecznie wygrali 4:0, a po dwa gole zdobyli Filip Drozd i Paweł Myśliwiecki.

W pierwszej połowie goście trzymali się dzielnie. Aż do 33 minuty. Wówczas Filip Drozd ładnie obrócił się z piłką, a jego strzał odbił się jeszcze od słupka i wylądował w siatce. W 42 minucie prezent rywalom mógł podarować bramkarz gospodarzy Krzysztof Żukowski. Niepotrzebnie kiwał się z Kamilem Kołodziejem. Ten był bliski odbioru piłki, ostatecznie obaj zawodnicy wylądowali na murawie, ale gwizdek arbitra milczał.

Podopieczni trenera Dominika Nowaka zamknęli spotkanie już w 48 minucie. Świetną trójkową akcję sfinalizował raz jeszcze Drozd, który tym razem dostawił tylko nogę po świetnym zagraniu ze skrzydła w wykonaniu Damiana Falisiewicza.

W tym momencie Motor poczuł krew i kolejne bramki wisiały w powietrzu. Na kwadrans przed końcem strzelca obu goli zastąpił Paweł Myśliwiecki. I pokazał, że też wie, jak zdobywać bramki. W 77 minucie trafił na 3:0, a w 85 minucie z ostrego kata wpakował piłkę do „pustaka”. Goście po przerwie bardzo rzadko wychodzili z akcjami ofensywnymi i nie byli w stanie nic zdziałać.

– Co mogę powiedzieć po takim meczu. Przyjechaliśmy do Lublina, żeby nie przegrać strasznie wysoko. Mieliśmy tylko 13 graczy, ale w pierwszej połowie wyglądało to nieźle z naszej strony. Po przerwie Motor całkowicie już dominował. Dla mnie to najlepsza drużyna w tej lidze i główny kandydat do awansu – mówi Grzegorz Sitek, trener Orła.

– Zrobiliśmy, co do nas należało. Nikt nie spodziewał się innego wyniku, niż nasza pewna wygrana. Orzeł dopóki miał siły, to bardzo dobrze nam przeszkadzał. Nie byliśmy zadowoleni z tej pierwszej połowy i rozmawialiśmy w szatni, co zmienić. Gratuluję moim zawodnikom determinacji, a także konsekwencji w realizowaniu założeń. Nie wszystko było doskonałe, ale liczą się kolejne trzy punkty – oceniał z kolei Dominik Nowak, szkoleniowiec Motoru.

Motor Lublin – Orzeł Przeworsk 4:0 (1:0)

Bramki: Drozd (33, 48), Myśliwiecki (77, 85).

Motor: Żukowski – Falisiewicz, Komor, Gieraga, Szywacz, Stachyra (80 Paluch), Tymosiak, Piekarski, Prusinowski (62 Mroczek), Drozd (75 Myśliwiecki), Wojczuk (69 Wolski)

Orzeł: Kurosz – Broda, Drożdżal, Kmuk, Czyrny (80 Duży), Korolski, Boratyn, Gawłowski, Piątek, Kołodziej, Struś

Sędziował: Maciej Łamasz (Jarosław). Widzów: 1972.

Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 października 2015 o 19:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak taki znawca to trenerem powinien byc , ale takiego nikt nie chce.Skład i ocenę poszczególnych zawodników zostaw dla siebie , bo nikogo to nie interesuje , to twoje zdanie. Menadzer , czy wielki znawca ? Szkoda czasu Zukowski powinien czerwoną dostać za faul przed polem karnym i głupią zabawę i nieudolny drybling , nie umie grać nogami , zero celnosci .
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2015 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygrać 4:0 z drużyną galicyjską to duża sprawa a poniektórzy marudzą.
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2015 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po czym wnioskujesz ze zagorski jest slaby?
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2015 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przypomnę że w tych śmiesznych ligach grają takie firmy jak ŁKS ŁÓDZ, Warta Poznań, Odra Opole Hutnik Kraków KSZO Ostrowiec Bałtyk Gdynia Polonia W-Wa czyli nie tylko byli ekstraligowcy ale i medaliści MP. Co do meczu to widać jak na dłoni że potrzebny jest dobry napastnik, ofensywny środkowy pomocnik - rozgrywający i pomocnik potrafiący uderzyć z daleka i drugi bramkarz. Na dziś trzeba się żegnać z 2 napastnikami bo ilość nie przekłada się w jakość. Wydaje się że zostać powinien Drozd Myśliwiecki i cała lubelska młodzież a reszta do odejścia. Żukowski to totalna niewiadoma. Może wygrać mecz może w każdej chwili go zawalić. To co wczoraj pokazał nie daje nam żadnej pewności.Zagórski jest słaby.Ewidentnie brakuje walki w bramce o miejsce w składzie. Na dziś bym podziękował Wojczukowi, Paluchowi, Prusinowskiemu i Zagórskiemu
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2015 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie piłkarze Orła dobrze się bronili tylko piłkarze Motoru grali wolno niedokładnie bez agresji. Po przerwie zagrali swoje i Orła nie było. Piłkarze Motoru muszą sobie wbić w końcu do głowy że mecz trwa 90 minut. Za granie z przeświadczeniem że wygra się bez wysiłku zapłaciliśmy już 3-krotnie. Wyjazdy przegrywaliśmy brakiem ambicji. Na kartofliskach się walczy potem dopiero gra w piłkę. Dla wsi i miasteczek przyjazd Motoru to wielkie święto i tam się gra na 200%. Jak Motorowcy będą przechodzić sobie część meczu to w końcu za to zapłacą w najważniejszych meczach. Tu musi być automatyzm
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!