Piłka nożna

Artur Bożyk, były piłkarz Górnika Łęczna i Motoru Lublin: Pomysł na trenera

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2011, 17:00
Autor: Artur Ogórek

 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

ROZMOWA Z Arturem Bożykiem, byłym piłkarzem m.in. Hetmana Zamość, Górnika Łęczna i Motoru Lublin

• Przez ostatnie miesiące było o panu cicho.
– Niestety musiałem przerwać występy na boisku. Ostatnim akordem w mojej karierze był mecz pod koniec marca w barwach Chełmianki na stadionie w Łęcznej, na którym, obok gry w Izraelu, przeżywałem kiedyś największe emocje. Kontuzja okazała się zbyt poważna, a czas nie działał na moją korzyść. Byłem zawodnikiem o „dużym przebiegu kilometrów” i teraz musiałem ponieść konsekwencje.

• Ciężko chyba zapomnieć o piłce nożnej.
– Ja nawet nie próbowałem tego robić, musiałem się tylko trochę przestawić. Ostatni okres wykorzystałem m.in. na wzbogacenie swojej wiedzy związanej z pracą szkoleniową. Zdawałem sobie sprawę, że doświadczenie wyniesione z boiska może być tylko w pewnym stopniu przydatne w zawodzie trenera. Dlatego cały czas trzeba się rozwijać i inwestować w siebie. Bezwiedne stosowanie takich samych środków, jakie stosowano wcześniej, niekoniecznie musi być przydatne w obecnych realiach.

• Kogo pan podpatrywał?
– Bardzo się cieszę i doceniam to, że mogłem pracować m.in. z Jackiem Zielińskim i innymi znaczącymi osobami polskiej piłki. Istotna i wpływająca na mój rozwój okazała się również znajomość Elishy Leviego, aktualnego trenera Maccabi Hajfa, wielokrotnego mistrza Izraela i uczestnika faz grupowych Ligi Mistrzów. Byłem na tygodniowym stażu w Górniku Zabrze, razem z Dariuszem Banaszukiem, którego podopiecznym byłem w Podlasiu Biała Podlaska. Zajęcia w Zabrzu prowadzone były przez Adama Nawałkę, który w piłkarskim środowisku ma bardzo dobrą opinię. Potwierdził słuszność dostrzegania w zawodniku nie tylko jego mięśni, ale także psychiki oraz osobowości. To wszystko odgrywa istotną rolę, często bagatelizowaną. Najlepszym przykładem może być dobra postawa Niecieczy w pierwszej lidze. Jej wysokie miejsce w tabeli to nie tylko wynik stosowanej metodyki, ale i właśnie osobowości trenera Duszana Radolskiego.

• W naszym regionie ciężko osiągać sukcesy. Na poziomie pierwszej ligi funkcjonuje tylko GKS Bogdanka, a drugiej puławska Wisła i lubelski Motor.
– Coś o tym wiem, bo przechodziłem chyba przez wszystkie szczeble. Na przykład w trzeciej lidze grałem dwa lata. Moim zdaniem w tej klasie rozgrywkowej różnica pomiędzy pretendentem do awansu i drużyną walczącą o utrzymanie zmalała. Nie ma co narzekać.

• Ma pan jakieś oferty pracy?
– Mam głowę pełną pomysłów, zapał i nadzieję, że ktoś to dostrzeże. Wygrywałem na boisku jako zawodnik, a teraz chciałbym to robić jako trener.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

21. KOLEJKA
Górnik Zabrze - Cracovia 0:4
Korona Kielce - Piast Gliwice 1:1
Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica 3:1
Legia Warszawa - Wisła Płock 0:2
Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lechia Gdańsk 2:2
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:0
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:2

TABELA

1. Legia 21 38 28-21
2. Lech 21 36 30-16
3. Górnik 21 36 40-32
4. Jagiellonia 21 36 29-24
5. Zagłębie 21 32 31-24
6. Arka 21 31 26-20
7. Korona 21 31 32-28
8. Wisła K. 21 31 30-26
9. Wisła P. 21 30 26-27
10. Śląsk 21 27 26-31
11. Lechia 21 24 30-33
12. Cracovia 21 22 28-32
13. Bruk-Bet 21 21 23-33
14. Sandecja 21 21 20-30
15. Piast 21 20 22-31
16. Pogoń 21 17 21-34
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!