Ekstraklasa

Franciszek Smuda: "Przed meczem zawsze jestem uśmiechnięty"

Dodano: 5 kwietnia 2017, 15:07
Autor: notował bs

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Rozmawa z Franciszkiem Smudą, trenerem Górnika Łęczna

  • Ostatnie wyniki i gra Górnika mogą napawać optymizmem

– Dopóki nie ma meczu człowiek jest zawsze uśmiechnięty. Gorzej jest po spotkaniu, jak źle się ono skończy. Natomiast jeżeli chodzi o naszą drużynę, to tak jak rozmawialiśmy w styczniu i po zgrupowaniu w Hiszpanii to mówiłem, że jestem zadowolony z pracy jaką wykonali moi zawodnicy. I to w końcu musiało zaowocować. To jednak jeszcze nie jest koniec, bo nie ma się co teraz cieszyć, że gramy lepiej i wygraliśmy ostatnie spotkanie. Pracujemy na końcowy rezultat, a dopiero ten da nam satysfakcję, zadowolenie. Dopiero wtedy będziemy mieć uśmiech na twarzach.

  • Po meczu w Gdyni wygranym 4:2 powiedział pan, że w końcówce w grze było niechlujstwo. To znaczy, że to jeszcze nie jest szczyt możliwości drużyny?

– Tak to wtedy nazwałem. Chodziło o pewne rozprężenie. Popełniliśmy w końcówce proste błędy. Za dużo ryzykowaliśmy, a wcale nie musieliśmy tego robić, skoro prowadziliśmy wysoko. To było niepotrzebne ryzyko, a błędy budowały morale Arki. Słupek w końcówce, a gdyby padła bramka nie wiadomo jakby się to potoczyło, moglibyśmy nawet zremisować 4:4. Gdyby tak się stało to nie wiem czy bym tutaj dojechał po meczu.

  • Przed wami mecz z Wisłą Płock, która ostatnio też wysoko wygrała. Patrząc na wasze ostatnie mecze można spodziewać się otwartej gry z obu stron?

– Zawsze staram się wypracować z drużyną którą prowadzę swój styl gry. Nie trenuję po to, aby moja drużyna wyszła na boisko i tylko przeszkadzała rywalom, żeby nam nie strzelili gola, a nam może się uda coś strzelić. Górnik ma swój styl gry i umie ją prowadzić. A mam nadzieję, że z czasem z naszej strony będzie to bardziej dokładne, bardziej sumienne i gracze będą skoncentrowani zagrywając do siebie piłkę. Niektóre z podań są takie, że myśli się, że to jest już brazylijski zespół, a niektóre są niczym z c klasy.

  • Dziurę w defensywie załatał pan Przemysławem Pitrym, a na pozycji defensywnego pomocnika wystawia pan Pawła Sasina. Teraz za kartki wypada Bartek Śpiączka...

– Mamy w składzie Vojo Ubiparipa. To nasza nominalna „dziewiątka” i myślę, że w końcu po wielu kontuzjach dostanie szansę, „odpali” i strzeli kilka bramek.

  • Przychodząc do Górnika musiał pan podnosić morale zespołu. Czy nie jest tak, że po ostatnich dobrych meczach trzeba je lekko tonować?

– Nie trzeba. Założyliśmy sobie, że euforia za bardzo nam nie pomoże, a wręcz przeciwnie może coś zepsuć. Na euforię przyjdzie czas po ostatnim meczu kiedy osiągniemy cel, a więc utrzymanie w ekstraklasie.

  • Szykuje pan jeszcze jakieś niespodzianki i zmiany pozycji u poszczególnych graczy tak jak w przypadku Pitrego?

– Raczej nie. Wtedy byłoby już za dużo niespodzianek. I tak jak mówiłem o stylu gry i zgraniu, mogłoby się to rozpaść. Znowu trzeba by czekać dwa trzy mecze, aż wszystko „zapali” w danym systemie. Ewentualne zmiany pozycji u graczy to już obecnie tylko z konieczności, gdyby kilku zawodników na raz dostało kartki i musiało pauzować.

  • Długo czekał pan na Szymona Drewniaka i wrócił w najlepszy z możliwych sposobów.

– Całą zimę solidnie trenował i na sam koniec okresu przygotowawczego przytrafiła mu się kontuzja. Wiedziałem, że jest to zawodnik pasujący do mojej koncepcji i czekaliśmy aż wróci do optymalnej dyspozycji.

  • Debiut w Gdyni zaliczył też Josimar Atoche, ale jemu ciężko będzie teraz wskoczyć do składu kiedy w środku pola dzieli i rządzi Paweł Sasin?

– Ja mu współczuję. Czekałem na niego bardzo długo i na treningach jeszcze przed kontuzją wyglądał świetnie.

Tylkopiłka
Użytkownik niezarejestrowany
Chłopaki - Stojaki
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Tylkopiłka
Tylkopiłka (6 kwietnia 2017 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zostawcie ten lubelski szowinizm w lesie i wyjdźcie z niego! Łączy nas piłka
Rozwiń
Gość
Gość (6 kwietnia 2017 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Smuda z pana jest wyjatkowo kiepski trener. Co pan potrafi pokazal pan na Euro! Przed kazdym meczem to nie jest pan usmiechniety tylko przerazony tym co moze wydarzyc sie na boisku - bo taktyk z pana zaden!
Rozwiń
Chłopaki - Stojaki
Chłopaki - Stojaki (6 kwietnia 2017 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
My z Mietkiem i Zenkiem też jesteśmy uśmiechnieci ! mamy na to magiczny sposób - sok z gumijagód przez mugoli zwany popularnie jabolem - gęby nam sie śmieją, że ho ho i mimo znacznych braków w uzębieniu obdarowujemy naszymi szczerymi uśmiechami każdego dobrego człowieka czy też zwierzę gatunku obojętnego. a i po meczu (bez wzgledu na wynik Górnika) uśmiech nam z gęby nie schodzi (jakoby kto klejem przykleił) bo zacny ów trunek z należytą pieczołowitością stale uzupełniamy ni kropli nie roniąc :)
Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2017 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Franciszku czy wykonywał Pan kiedyś wyuczony zawód, czyli zawód murarza? Do kielni,do kielni...
Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2017 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"januszu z miasta Palikota" O jakim skromnym prezesie ty piszesz czyżby o pinokio ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

21. KOLEJKA
Górnik Zabrze - Cracovia 0:4
Korona Kielce - Piast Gliwice 1:1
Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica 3:1
Legia Warszawa - Wisła Płock 0:2
Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lechia Gdańsk 2:2
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:0
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:2

TABELA

1. Legia 21 38 28-21
2. Lech 21 36 30-16
3. Górnik 21 36 40-32
4. Jagiellonia 21 36 29-24
5. Zagłębie 21 32 31-24
6. Arka 21 31 26-20
7. Korona 21 31 32-28
8. Wisła K. 21 31 30-26
9. Wisła P. 21 30 26-27
10. Śląsk 21 27 26-31
11. Lechia 21 24 30-33
12. Cracovia 21 22 28-32
13. Bruk-Bet 21 21 23-33
14. Sandecja 21 21 20-30
15. Piast 21 20 22-31
16. Pogoń 21 17 21-34
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!