Ekstraklasa

Górnik Łęczna – Cracovia 0:0

Dodano: 31 lipca 2016, 19:08

Górnik Łęczna w drugim spotkaniu na Arenie Lublin zremisował bezbramkowo z Cracovią. Mecz oglądało nieco ponad 4000 widzów. To około pół tysiąca więcej niż spotkanie z Lechią.

Podopieczni Andrzeja Rybarskiego przystępowali do niedzielnego spotkania jako jedyny zespół bez choćby „oczka” na koncie. Byli zdeterminowani, żeby wreszcie wypracować sobie punktowy dorobek, ale nie przekładało się to ilość stworzonych sytuacji pod bramką przeciwnika.

Najlepszą mieli w 18 min, ale Piotr Grzelczak nie zdążył dopaść do piłki, odbitej przez Grzegorza Sandomierskiego. Dziesięć minut przed przerwą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnie główkował Maciej Szmatiuk, ale golkiper Pasów był na posterunku. Goście stwarzali jeszcze mniejsze zagrożenie. Blisko bramki byli tylko po strzale Mateusza Szczepaniaka w 26 min.

Na początku drugiej części mecz został przerwany z powodu olbrzymiej ulewy, jaka przeszła nad stadionem. W 55 min stojąca przed linią bramkową woda uratowała Sergiusza Prusaka przed stratą gola. Piłka po strzale Erika Jendriska zatrzymała się kilkadziesiąt centymetrów przed celem. W 81 min niezłą okazję stworzyli sobie łęcznianie, ale Krzysztof Danielewicz nie trafił w światło bramki.

Prowadzący zawody Jarosław Przybył doliczył aż jedenaście minut, ale żadnej z drużyn, mimo kilku niezłych okazji, nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

– Po dwóch porażkach w końcu udało nam się przełamać złą passę. Cieszymy się, że zdobyliśmy jeden punkt w starciu z tak mocnym zespołem i to, że zagraliśmy na zero z tyłu – powiedział po meczu trener Górnika Andrzej Rybarski.

– Spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Najpierw upał, potem oberwanie chmury, tyle że warunki były takie same dla obu stron. Graliśmy o pełną pulę, ale uciekły nam dwa punkty. To wynik, który nas nie satysfakcjonuje, jednak najbardziej boli strata Damiana Dąbrowskiego.  Nie gramy jeszcze tak płynnie, jak w ubiegłym sezonie. Cały czas szukamy najlepszych rozwiązań. Największym plusem jest to, że nie straciliśmy bramki, a to ważne w kontekście piątkowego meczu z Wisłą – dodał szkoleniowiec Cracovii Jacek Zieliński.

Kolejne spotkanie zielono-czarni rozegrają w najbliższą sobotę. W Niecieczy zmierzą się ze znakomicie spisującą się u progu sezonu Bruk-Bet Termaliką. To będzie dla nich okazja do wywalczenia pierwszego kompletu punktów. Póki co, mimo remisu z Cracovią, wciąż zamykają ligową tabelę.

Górnik Łęczna – Cracovia 0:0

Górnik: Prusak – Bogusławski, Pruchnik, Szmatiuk, Leandro – Bonin, Tymiński (72 Danielewicz), Drewniak, Vukobratović, Grzelczak (80 Piesio) – Pitry (68 Śpiączka).

Cracovia: Sandomierski – Wójcicki, Polczak, Wołąkiewicz, Deleu – Szczepaniak, Dąbrowski (74 Cetnarski), Covilo, Budziński, Wdowiak (64 Vestenicky) – Jendrisek.

Żółte kartki: Danielewicz, Tymiński (Górnik) oraz Covilo, Dąbrowski, Wołąkiewicz (Cracovia).

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 4015.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
gość
(64) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 sierpnia 2016 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam komentarze i pusty śmiech mnie ogarnia. Zamiast wypisywać tu na forum rzeczy które i tak nic nie zmienią, zajmijcie się czymś lepszym, pożytecznym co przyniesie Wam czy Waszym rodzinom radość. Na mecze chodzą Ci co chcą oraz nie chodzą Ci co nie chcą. To ich wybór. Tak jak wyborem jest to że Pan Prezes Motoru był na tym meczu czy piłkarze Motoru również byli widziani na tym meczu. I co? Zmieni to coś? Darujcie sobie te smutne wpisy.
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawdę mówią, że ok 4 koła było kibiców i tyle - byłem wiem. Mecz kiepski ale to co się działo potem to masakra. Wyjazd spod areny min. 30 min w korku. Policjanci w samochodach tylko się przyglądają, a żeby usprawnić ruch drogówki nie ma, co to ma być? jak kilkanaście tysięcy ludzi przyjdzie to dopiero będzie ciekawie i 2 godziny stania. Wiem, że macie to gdzieś ale jak tak dalej będzie to na pewno kolejny raz nie przyjdę. Ludzie zjeżdżają się z całego województwa to chyba oczywiste, że przyjezdzają samochodami a nie autobusami lub na piechotę. Po co tyle policji jak wiadomo, że kibice gości nie przyjadą?
Rozwiń
gość
gość (1 sierpnia 2016 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FC Prus
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak jedziesz też do Niecieczy to daj znać.pojadę z Tobą,trzeba konimotorlublin.euecznie utrzymać ekstraklase!Co z tego że to nie nasz klub,za rok przerzucimy się na legie,potem bayern,psg,barca real....
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2016 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Slyszalem wczoraj na meczu, ze kibolstwo groszowe z Lecznej jedzie do Niecieczy blokowac tamtejsze kasy! Brawo to swietny pomysl!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (64)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!