Ekstraklasa

Sergiusz Prusak, Górnik Łęczna: Z Osuchem spotkamy się w sądzie

Dodano: 25 maja 2015, 08:11
Autor: Artur Ogórek

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

ROZMOWA z Sergiuszem Prusakiem, bramkarzem Górnika Łęczna

• Lubią pana kibice w Bydgoszczy?

– Chyba tylko ci najbardziej zagorzali i mam do nich duży szacunek. Przyjechali do mnie przed meczem do hotelu. Podziękowali za koszulkę, którą miałem ze sobą poprzednim razem, kiedy w lutym graliśmy tutaj z Zawiszą. Na koszulce było napisane hasło: „Nie ma, że boli – Zawisza to klub kiboli”, bo chciałem wesprzeć sympatyków tego klubu. Komisja Ligi nałożyła na mnie karę 2000 zł, ale fani Zawiszy zrobili zrzutkę i zapłacili za to.

• Prezes Artur Kapelko miał o tę koszulkę pretensje?

– Rozmawialiśmy o tym i prezes stwierdził, że w ten sposób wyraziłem swoje zdanie.

• Gdzie się pan spotkał z kibicami Zawiszy?

– Mieszkaliśmy w hotelu pod Bydgoszczą i tam przyjechali. W ramach podziękowania, za solidaryzowanie się z nimi, przywieźli pamiątkową statuetkę.

• Kiedy wchodzili do hotelu chyba niektórzy mogli się wystraszyć?

– (śmiech) Z jednym z kibiców byłem w kontakcie telefonicznym, więc wiedziałem co jest grane. Posiedzieliśmy razem, wypiliśmy po kawie i trochę pożartowaliśmy. Nawet w takiej sytuacji, kiedy Górnik i Zawisza walczą o utrzymanie, atmosfera może być normalna. Jednak nie dla każdego, bo zaraz potem okazało się, że dla „wybranych” kibiców gospodarzy bilety skoczyły do 150 i 200 zł. No i nie weszli na stadion.

• A ci którzy weszli, gwizdali za każdym razem, kiedy dochodził pan do piłki.

– Nawet mnie to trochę śmieszyło, ale przy okazji też dodatkowo mobilizowało do dobrej gry. W Bydgoszczy jest konflikt między prezesem klubu i częścią kibiców. Gwizdali zwolennicy prezesa.

• Przed ostatnim meczem w jednym z artykułów Radosław Osuch nieprzychylnie wyrażał się o panu. Nie będę cytował, ale padają słowa: alkohol, hazard, nadwaga.

– Nie wiem skąd on to wziął. Przecież to są bzdury, takie sytuacje nie miały miejsca!

• Zdenerwował się pan.

– Trudno w takich okolicznościach zachować spokój, kiedy ktoś mnie oczernia i zniesławia. Owszem, wróciłem po przerwie zimowej z lekką nadwagą, ale zapłaciłem karę i szybko wróciłem do dyspozycji. Najlepszym dowodem jest to, że od początku broniłem w lidze. Na pewno nie zostawię tak tej sprawy i z panem Osuchem spotkamy się sądzie.

• To dlaczego tak powiedział?

– Nie mam pojęcia o co mu chodzi i nie chcę tego oceniać. Jednak to było nie fair, dlatego najpierw zamierzam spotkać się z adwokatem, a potem pójść z tym do sądu.

• A co zrobi Górnik?

– Rozmawiałem już z panią Joanną Matejak z zarządu, która była na meczu w Bydgoszczy i powiedziała, że tego tak nie zostawimy.

• Na szczęście z Zawiszą udało się zremisować, popsuć humory gospodarzom i utrzymać dystans.

– Ta sytuacja mocno mnie zmobilizowała. Wywalczyliśmy jeden punkt, ale na wagę złota. Mam nadzieję, że teraz wygramy u siebie z Ruchem Chorzów i zapewnimy już sobie matematycznie utrzymanie.

• Ubiegły tydzień był bardzo trudny, jednak przyniósł wymierne korzyści.

– Nawet nie chcę myśleć, co by się działo, gdybyśmy przegrali w Kielcach i Bydgoszczy. Zdołaliśmy szybko się pozbierać po porażce z Cracovią, na tle której byliśmy słabszym zespołem i wywalczyliśmy cztery punkty. Bez nich trudno byłoby marzyć o utrzymaniu.

• Duża w tym zasługa najbardziej doświadczonych graczy, którzy wzięli odpowiedzialność na siebie.

– Bo wiek nie ma znaczenia, liczą się umiejętności i zaangażowanie. Nie jesteśmy starzy tylko doświadczeni, umiemy radzić sobie z presją, stresem, nie ulegamy niepotrzebnym emocjom. Proszę popatrzeć kto asystował, strzelał gole, ratował skórę kolegom w ostatnich meczach – to Velko Nikitović, Maciek Szmatiuk, Mirek Bożok czy Paweł Sasin. Dzięki temu z trzech wyjazdów przywieźliśmy siedem punktów.

• Za to u siebie wiedzie się dużo gorzej.

– Role trochę się odwróciły, wcześniej nasz stadion był twierdzą, a ostatnie lepiej nam szło poza domem. Myślę, że w sobotę, dzięki wsparciu własnych kibiców, wreszcie przełamiemy się też w Łęcznej.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!