Piłka nożna

FC Kaiserslautern Ariela Borysiuka zagra o awans do 1. Bundesligi

Dodano: 13 maja 2013, 13:46

Ariel Borysiuk (z prawej) w reprezentacji Polski ostatnio jest tylko rezerwowym. W klubie radzi sobi
Ariel Borysiuk (z prawej) w reprezentacji Polski ostatnio jest tylko rezerwowym. W klubie radzi sobi

21-latek z Białej Podlaskiej dobrze radzi sobie na boiskach 2. Bundesligi. Za niespełna dwa tygodnie powalczy o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

W niedzielę FC Kaiserslautern pokonał prowadzony przez Franciszka Smudę Jahn Regensburg 3:1 i zapewnił sobie prawo gry w barażach o awans do 1. Bundesligi.

– Celem był bezpośredni awans, ale trzeba cieszyć się, że jeszcze dostajemy szansę gry o Bundesligę – napisał na swoim koncie na Twitterze pomocnik Czerwonych Diabłów, pochodzący z województwa lubelskiego Ariel Borysiuk.

Wychowanek TOP 54 Biała Podlaska trafił do Niemiec przed półtorej roku z Legii Warszawa. W tym czasie zdążył przeżyć spadek do drugiej ligi, stracić miejsce w składzie, zrezygnować z wypożyczenia do Rosji i odzyskać pozycję w zespole.

– Jakiejś wielkiej marki nie mam, nie strzelam cudownych bramek. Poprzednią rundę miałem dobrą, dwa razy wybrano mnie piłkarzem meczu, co defensywnym pomocnikom rzadko się zdarza – mówi reprezentant Polski w rozmowie z serwisem weszlo.com.

Borysiuk podczas gry w Legii miał łatkę imprezowicza. Dziś sprawia wrażenie bardziej dojrzałego człowieka. Jak sam mówi, najbardziej zmieniły go narodziny córki.

– Ci, co mają dzieci, wiedzą, że to przewraca życie do góry nogami, też w pozytywnym sensie. Człowiek dojrzewa. A wiadomo, jak to było w Legii. Nie masz dziewczyny, mieszkasz sam, jakieś baleciki w głowie, nie możesz się ustatkować, przez to jakaś beznadziejna forma – tłumaczy.

21-latek zdążył już zapomnieć o kiepskim początku rundy wiosennej, gdy stracił miejsce w podstawowym składzie Kaiserslautern. Od kilku miesięcy znowu jest podstawowym zawodnikiem swojego zespołu i choć nie strzela goli i nie asystuje, to zbiera dobre noty za swoje występy.

W najbliższy weekend najprawdopodobniej po raz ostatni zagra jednak w 2. Bundeslidze. Później zostaną już tylko baraże o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, a po nich gra w elicie lub w wypadku niepowodzenia, transfer do innego klubu.

Czerwone Diabły w meczach o awans zmierzą się z 16 drużyną 1. Bundesligi – FC Augsburg, Hoffenheim lub Fortuną Dusseldorf.

– Straszne mamy ciśnienie ze strony kibiców. Kaiserslautern to stutysięczne miasteczko. Na drugą ligę przychodzi 25 tysięcy, na pierwszą 40-45. Klub z tradycjami, czterokrotni mistrzowie Niemiec i dla nich spadek był bolesny, mimo że często balansują na granicy pierwszej i drugiej Bundesligi. Dają nam kibice do zrozumienia, że liczy się tylko awans – wyjaśnia Borysiuk.

Chłopak, który z rodzinnego domu w Białej Podlaskiej wyruszył w wielki świat już jako 15-latek, nie wyklucza kolejnego transferu.

– Po ostatniej kolejce, jeśli nie awansujemy, będę się zastanawiał. Jeżeli dwa lata z rzędu zagramy w drugiej Bundeslidze, klub będzie inaczej postrzegany choćby przez sponsorów i finanse będą inne – kończy.

Wypowiedzi Ariela Borysiuka pochodzą z serwisu weszlo.com.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

TABELA

1. Jagiellonia 6 13 9-7
2. Wisła K. 5 12 8-5
3. Lech 6 11 11-4
4. Zagłębie 5 11 7-2
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!