I LIGA

Dariusz Jarecki (Górnik): Brakuje nam kilera

Dodano: 2 listopada 2017, 08:27

Górnik Łęczna ma w tym sezonie spore problemy ze zdobywaniem goli
Górnik Łęczna ma w tym sezonie spore problemy ze zdobywaniem goli (fot. MACIEJ KACZANOWSKI)

Rozmowa z Dariuszem Jareckim, pomocnikiem Górnika Łęczna

  • W meczu z Puszczą zszedł pan z boiska z kontuzją. Co się dokładnie stało?

– Cały czas mam problem z mięśniem dwugłowym. Za każdym razem gdy się troszeczkę podleczę, to później ta znów zaczyna mi dokuczać. Muszę pójść do lekarza, który powie mi co jest nie w porządku. Póki co, to cały czas nie dogrywam meczów i tylko się niepotrzebnie frustruje.

  • Puszcza pokonała was po typie spotkania, które często określa się mianem "meczu walki".

– Wiedzieliśmy, że to beniaminek, który przyjedzie do nas wyszarpać te punkty. Nie spodziewaliśmy się wielkiej gry. Wydaje mi się, że nieźle weszliśmy w to spotkanie i narzuciliśmy swój styl. Jednak niepotrzebnie stracona bramka trochę podcięła nam skrzydła. Ciężko się gra w sytuacji, gdy zespół z Niepołomic ustawił się praktycznie całym zespołem w szesnastce. Trzeba też powiedzieć sobie jasno, że brakuje nam „kilera”, który w polu karnym rywala utrzyma lub zastawi piłkę. Ewidentnie brakuje kogoś z nosem do strzelania bramek. Obecnie nie mamy nikogo takiego w składzie i trener musi na siłę szukać alternatyw. Nie strzelamy bramek. Fajnie, że w niektórych meczach dobrze się bronimy i gramy na „zero z tyłu”, ale co z tego, skoro nie trafiamy trafiać do siatki rywala.

  • Zaryzykowałbym także stwierdzenie, że brakuje wam klasycznego rozgrywającego w środku pola. Próbujecie atakować głównie skrzydłami, a w środku chyba nie ma kim?

– Nie chciałbym mówić, że nie ma kim. Po prostu każdy z nas nie dał z siebie tyle ile mógł. Próbujemy kreować sytuacje, ale widać, że nam to topornie wychodzi.

  • Do tej pory ta gra w tyłach wyglądała nieźle, ale bramka strzelona przez Puszczę obnaża waszą defensywę, bo było dużo czasu i miejsca, żeby wybić piłkę przed strzałem rywala.

– Nie wiem co na to powiedzieć. Trener nas uczulał, żebyśmy zrobili wszystko, by zdobyć gola jak najszybciej, bo wtedy gra się łatwiej. Zawsze późno strzelamy bramki i potem bronimy wyniku. Czasami jest tak, że popełni się jeden błąd i piłka wpada do siatki. Mieliśmy jednak dużo czasu, żeby odmienić losy meczu i go wygrać.

  • Sam pan miał kilka okazji, w których niewiele brakowało do powodzenia.

– No właśnie. Może brakuje mi spokoju i trochę cwaniactwa jakiego potrzebuje napastnik.

  • W drugiej połowie na boisku pojawił się Sebastian Szerszeń i miał dobrą sytuację do wyrówniania. Potem znów niewiele się działo...

– Nie ma co mieć pretensji do niego, bo wszedł w trakcie spotkania i próbował nam pomóc. Ale nie ma co ukrywać, że brakuje nam takiego zawodnika jak Przemek Pitry, jego doświadczenia i siły. Napastnik z Niepołomic taki właśnie był – utrzymywał dużo piłek i czasami dawał spokój swojej obronie. Nam bardzo przydałby się gracz, który z jednej sytuacji mógłby strzelić bramkę i nie potrzebuje dużo więcej okazji na zdobycie gola.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

NICE. 1 LIGA

WYNIKI KOLEJKI

17 KOLEJKA (11-12 listopada)
Bytovia Bytów - Chojniczanka 0:3
Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów 1:2
GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 1:1
Olimpia Grudziądz - Odra Opole 0:2
Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:3
Pogoń Siedlce - Raków Częstochowa 0:3
Miedź Legnica - Puszcza Niepołomice 2:2
Ruch Chorzów - Wigry Suwałki 22 listopada
Podbeskidzie - Stal Mielec 22 listopada

TABELA

1. Chojnicznka 17 31 26-12
2. Miedź 17 30 23-16
3. Odra 17 30 22-19
4. Raków 17 28 30-21
5. Chrobry 17 27 21-18
6. Puszcza 17 25 24-21
7. GKS Katowice 17 24 25-23
8. Zagłębie 17 23 24-20
9. Pogoń 17 22 22-28
10. Stal 16 22 20-20
11. GKS Tychy 17 20 19-24
12. Bytovia 17 20 20-21
13. Podbeskidzie 16 20 19-23
14. Wigry 15 19 16-19
15. Stomil 16 19 22-30
16. Olimpia 17 18 11-18
17. Górnik 17 17 14-23
18. Ruch 16 14 22-22
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!