III liga gr. IV

Znowu zmarnowali przewagę, Karpaty Krosno – Motor Lublin 2:2

Dodano: 15 listopada 2015, 17:54

Motor prowadził w Krośnie 2:0, ale znowu musiał się zadowolić tylko remisem<br />
<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
Motor prowadził w Krośnie 2:0, ale znowu musiał się zadowolić tylko remisem

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Trzeci z rzędu wyjazd Motoru zakończył się drugim podziałem punktów. Żółto-biało-niebiescy znowu mieli rywala na widelcu, bo prowadzili już 2:0. Niestety w 10 minut roztrwonili przewagę i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Goście objęli prowadzenie w 21 minucie. Niepotrzebna „zabawa” obrońców w polu karnym zakończyła się przechwytem Kamila Stachyry. „Kapi” po chwili stanął oko w oko z bramkarzem rywali i bez problemów skierował piłkę do siatki. Niedługo później groźnie z rzutu wolnego uderzał Przemysław Szkatuła, a wracający na stare śmieci Krzysztof Żukowski (jeszcze w poprzednim sezonie zakładał koszulkę Karpat – red) z problemami odbił strzał rywala.

Gospodarze dążyli do szybkiego wyrównania, ale w 29 minucie nadziali się na kontrę. Wydawało się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, bo Motor wywalczył „tylko” rzut rożny. Dośrodkowanie na gola zamienił jednak Remigiusz Szywacz i wydawało się, że trudny wyjazd do Krosna zakończy się dla ekipy z Lublina bardzo przyjemnie.

Niestety dwie bramki straty wcale nie zniechęciły miejscowych. Już w 36 minucie zrobiło się tylko 1:2. Bartłomiej Buczek skorzystał z dobrej centry Szkatuły i z około ośmiu metrów zaskoczył Żukowskiego. W odpowiedzi ładną, dwójkową akcję przeprowadzili Filip Drozd i Stachyra. Pierwszy podawał, a drugi nie przymierzył najlepiej, bo piłka poszybowała nad poprzeczką. Nie udało się Motorowi, a gola do szatni zdobyły Karpaty. Znowu świetną piłkę w pole karne posłał Szkatuła, tam idealnie odnalazł się Andrij Nikanowicz i przerzucił piłkę nad bramkarzem gości.

Po przerwie kibice nie obejrzeli już żadnego trafienia. Klarownych okazji także nie było tak dużo. Kilka razy „szarpnął” Marcin Michota, ale brakowało mu wykończenia. W końcówce szansę na trzecie trafienie dla Karpat zmarnował były napastnik Motoru Marek Fundakowski. Okazję miał jeszcze Aleksander Komor, jednak jego uderzenie bezpośrednio z rzutu wolnego trafiło idealnie do „koszyczka” bramkarza rywali.

Karpaty Krosno – Motor Lublin 2:2 (2:2)

Bramki: Buczek (36), Nikanowicz (45) – Stachyra (21), Szywacz (29).

Karpaty: Stępień – Telesz, Jarząb, Balul, Szkatuła, Nikanowicz, Skiba (78 Krzysztoń), Piątkowski, Kasza (68 Siepierski), Żak, Buczek (60 Fundakowski)

Motor: Żukowski – Falisiewicz, Komor, Gieraga, Dykij, Drozd (78 Prusinowski), Król, Szywacz, Myśliwiecki, Michota, Stachyra.

Żółte kartki: Fundakowski, Nykanovich – Michota, Komor, Szywacz, Żukowski.

Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość).

Widzów: 900.

W SKRÓCIE

Pięć zamiast dziewięciu

Gdyby piłkarze Motoru lepiej potrafili pilnować wyniku, to byliby zdecydowanym liderem grupy lubelsko-podkarpackiej. Niestety, drugi raz w krótkim odstępie czasu podopieczni trenera Dominika Nowaka nie zdołali utrzymać prowadzenia. W Rzeszowie wygrywali z Resovią 1:0, ale stracili gola w czwartej minucie doliczonego czasu gry. W sobotę w groźnie było jeszcze gorzej, bo ekipa z Lublina po 30 minutach miała w zapasie dwie bramki. Karpaty zdołały w zaledwie 10 minut odrobić straty i spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Efekt? Żółto-biało-niebiescy zamiast kompletu dziewięciu punktów z trzech wyjazdów przywieźli tylko pięć „oczek”. Udało się wygrać jedynie w Chełmie (4:1). Za tydzień Kamil Stachyra i spółka zmierzą się w Świdniku z tamtejszą Avią. Druga Stal Rzeszów podejmuje Resovię. Kolejna strata punktów może kosztować Motor utratę pozycji lidera.

 

Zadowolone Karpaty

– Na pewno przy prowadzeniu 2:0 zabrakło nam konsekwencji. Musimy zwrócić jeszcze większą uwagę na stałe fragmenty gry. W Krośnie straciliśmy w ten sposób obie bramki. Poza tym rywale z akcji nie zagrażali nam zbyt często. Cieszy, że przywieźliśmy punkt z trudnego terenu, chociaż mogło być lepiej – wyjaśnia Dominik Nowak, opiekun klubu z Lublina.

– Jeżeli odrabia się dwie bramki straty i doprowadza do remisu z takim rywalem, jak Motor, to na pewno trzeba być zadowolonym z wyniku. Zabrakło nam dobrej gry w defensywie, bo pierwszy gol dla rywali na pewno był prezentem z naszej strony. Rozdajemy ich ostatnio zdecydowanie za dużo. Po przerwie zabrakło nam przede wszystkim siły ognia w ataku, zagrożenie stwarzaliśmy głównie po stałych fragmentach gry – mówi na oficjalnej stronie internetowej klubu z Krosna trener Czesław Owczarek.

 

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 listopada 2015 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fuuckk
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA (14-15 października)
Avia - KSZO 2:3
Orlęta Spomlek - Podhale 2:1
Wólczanka - Podlasie 2:2
Chełmianka - Resovia 2:1
Wisła - Motor 0:1
Wiślanie - Karpaty 5:1
Soła - Unia 3:0
Stal - Spartakus 2:0
Trzebinia - JKS 3:0

TABELA

1. Soła 12 26 26-13
2. Motor 12 25 29-13
3. Stal 12 25 19-10
4. KSZO 12 23 19-13
5. Orlęta 12 22 21-11
6. Resovia 12 22 19-9
7. Chełmianka 12 21 16-10
8. Wólczanka 12 21 17-14
9. Wiślanie 12 20 20-11
10. Podlasie 12 14 16-19
11. Podhale 12 12 17-22
12. Trzebinia 11 11 14-19
13. Karpaty 12 9 11-27
14. Avia 12 9 16-20
15. Wisła 12 9 9-18
16. Unia 12 9 13-26
17. JKS 12 8 18-33
18. Spartakus 12 8 16-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!