IV LIGA LUBELSKA

Łada Biłgoraj – Górnik II 4:2. Znowu wrócili z dalekiej podróży


(fot. MACIEJ KACZANOWSKI)

Od 0:4 do 4:4 w osiem minut. Tak było w starciu z Victorią Żmudź. Tym razem od 0:2 do 4:2 w pół godziny. W meczu Łady Biłgoraj znowu nie można było narzekać na nudę. Piłkarze Ireneusza Zarczuka pokonali Górnika II Łęczna po świetnej drugiej części meczu.

Pierwsza połowa to lepsza postawa zielono-czarnych. W ósmej minucie po dośrodkowaniu Przemysława Ilczuka Karol Turek trafił na 0:1. Po pół godzinie gry zdobywca pierwszej bramki świetnie odebrał piłkę rywalowi tuż przy linii końcowej i zagrał do Patryka Orysza. Temu drugiemu nie pozostawało nic innego, jak strzelić do „pustaka”.

W przerwie gospodarze poważnie sobie porozmawiali i efekty zaczęły przychodzić od 62 minuty. Po centrze z rzutu rożnego w polu karnym Górnika II powstało spore zamieszanie. Strzałów było kilka aż w końcu do siatki uderzył Grzegorz Mulawa. Kapitan dał sygnał do ataku i Łada całkowicie zdominowała przeciwnika. W 76 minucie Damian Rataj popisał się skuteczną dobitką i znowu był remis. 120 sekund później Rataj przymierzył w poprzeczkę, ale Marcin Dycha znalazł się w odpowiednim miejscu i wyprowadził ekipę z Biłgoraja na prowadzenie. W doliczonym czasie gry swój dobry występ drugim golem ukoronował Rataj. Całkiem dużą cegiełkę dorzucił jednak Arkadiusz Czok, który odebrał wślizgiem piłkę rywalowi i wyłożył ją koledze, jak na tacy.

– Nasza postawa w pierwszej i drugiej połowie, to jak dzień i noc. Przegraliśmy po przerwie z Ładą 0:4, a mogliśmy nawet 0:8. To, co się stalo, to chyba materiał do analizy dla jakiegoś psychoanalityka. Zdajemy sobie sprawę, że mamy młodą drużynę, ale trudno wytłumaczyć to wszystko wytłumaczyć – mówi Jacek Fiedeń, trener łęcznian.

– Powiedzieliśmy sobie w szatni, w czasie przerwy, że nie mamy nic do stracenia. Już w pierwszej części mieliśmy swoje okazje, ale przynajmniej trzy zmarnowaliśmy. Nikt nie planował takiego scenariusza i trudno powiedzieć, z czego to wynika, że potrafimy odrabiać straty. Myślę jednak, że pierwsze 45 minut zagraliśmy zbyt bojaźliwie. Nie było z nami wielu chłopaków, w tym Pawła Sobótki, który miał wypadek samochodowy. Chcieliśmy wygrać także dla niego i cieszymy się, że się udało – ocenia Ireneusz Zarczuk, szkoleniowiec ekipy z Biłgoraja.

Łada 1945 Biłgoraj – Górnik II Łęczna 4:2 (0:2)

Bramki: Mulawa (62), Rataj (76, 90+3), Dycha (78) – Turek (8), Orysz (30).

Łada: Szawara – Mielniczek, Oleksiuk, Mulawa, Poliwka (65’ Nowak), Misiarz, Birut, Nawrocki, Czok, Skubis (65’ Dycha), Rataj.

Górnik II: Wrzosek – Jaroszyński (85 J. Rojek), Ponurek, Turek, Greniuk, Ilczuk, Fiedeń, Skałecki, Najda (75 Aftyka), Orysz (63 Talimdzioski), Olszewski.

Żółte kartki: Skubis, Birut – Orysz, Jaroszyński.

Sędziował: Tomasz Ostrowski (Zamość). Widzów: 100.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Lewart - Kłos Chełm 0:1
Łada Biłgoraj - Tomasovia 1:4
MKS Ryki - Roztocze 4:1
Lublinianka - Górnik II 1:1
Kryształ - Hetman 0:2
Powiślak - Stal Kraśnik 3:4
EKO Różanka - Sokół Adamów 1:1
Lewart - Roztocze 2:1 (zaległy)
Tomasovia - Kłos Chełm 2:1 (zaległy
Victoria - EKO Różanka 1:1 (zaległy)

TABELA

1. Stal 14 39 44-16
2. Powiślak 14 31 33-18
3. Hetman 14 28 36-15
4. Tomasovia 14 28 33-19
5. Lublinianka 14 25 29-14
6. Kłos 14 23 26-25
7. Kryształ 14 23 21-18
8. Lewart 14 22 24-17
9. EKO Różanka 14 16 18-30
10. Górnik II 14 14 17-25
11. Łada 14 13 23-33
12. Victoria 14 13 17-28
13. Sokół 14 9 16-35
14. MKS Ryki 14 8 17-42
15. Roztocze 14 5 11-30
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!