Reprezentacja

Polska – Litwa 2:1

Dodano: 6 czerwca 2014, 19:31

fot. pzpn.pl
fot. pzpn.pl

W ostatnim sprawdzianie przed rozpoczęciem eliminacji do mistrzostw Europy piłkarska reprezentacja Polski pokonała w Gdańsku Litwę 2:1.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Zgodnie z oczekiwaniami pierwsza połowa piątkowego spotkania towarzyskiego pomiędzy Polską i Litwą przebiegała pod dyktando gospodarzy. Biało-czerwoni już na początku meczu przejęli inicjatywę i kontrolowali grę na boisku PGE Areny w Gdańsku.

Podopieczni trenera Adama Nawałki nie potrafili jednak przekuć swojej przewagi na gole. Polacy próbowali trafić do siatki Litwinów strzałami z dystansu, ale Piszczkowi, Milikowi i Krychowiakowi brakowało precyzji.

Najlepszą sytuację do zdobycia bramki dla gospodarzy w pierwszej części meczu miał Lewandowski. Po dośrodkowaniu Rybusa napastnik Bayernu Monachium z bliskiej odległości oddał strzał głową, ale trafił wprost w litewskiego bramkarza.

Niewykorzystane okazje zemściły się na Polakach na minutę przed końcem pierwszej połowy. Po jednej z nielicznych akcji gości gola na 1:0 zdobył Spalvis. Zawodnik najpierw oddał strzał głową, po którym piłka trafiła słupek, jednak futbolówka wróciła do napastnika przyjezdnych i ten z najbliższej odległości umieścił ją w bramce Boruca.

Obraz gry niewiele zmienił się po przerwie, nadal to Polacy mieli inicjatywę i częściej byli przy piłce. Biało-czerwoni blisko wyrównania byli kilka minut po wznowieniu gry. Strzał głową Lewandowskiego minął bramkarza reprezentacji Litwy, ale piłkę z linii bramkowej gości wybił jeden z defensorów.

Gospodarze dopięli swego w 60 minucie gry. Po szybkiej wymianie piłki na prawej stronie pomiędzy Grosickim i Piszczkiem ten pierwszy wpadł z futbolówką w pole karne i celnie podał do Milika, który z bliska umieścił ją w bramce Litwinów.

Na drugiego gola dla podopiecznych Adama Nawałki kibice zgromadzeni na trybunach PGE Areny czekali do 78 minuty meczu. Lewandowski był faulowany w polu karnym gości, sędzia w tej sytuacji nie miał wątpliwości, wskazując na "wapno". Chwilę później popularny „Lewy” pewnie wykorzystał jedenastkę.

Po drugim trafieniu Polacy próbowali jeszcze podwyższyć swoje prowadzenie, jednak brakowało im precyzji. W ostatnich sekundach meczu Lewandowski miał szansę na zdobycie swojego drugiego gola, ale w sytuacji sam na sam z golkiperem gości nie trafił w bramkę.

Mecz zakończył się skromnym zwycięstwem biało-czerwonych, którzy mimo dominacji na boisku, nie potrafili wypunktować dużo niżej notowanego rywala.

Polska – Litwa 2:1 (0:1)
Bramki: Milik (60), Lewandowski (78) – Spalvis (44).
Polska: Boruc (46 Szczęsny) – Piszczek (75 Żyro), Wilusz, Glik, Wojtkowiak – Grosicki (71 Olkowski), Krychowiak (71 Mączyński), Klich (71 Linetty), Rybus (71 Sobota) – Milik, Lewandowski.
Litwa: Arlauskis – Vaitkunas, Kijanskas, Freidgeimas, Vertelis – Cernych (85 Radavicius), Żulpa, Vicius (68 Kuklys), Mikoliunas (55 Luksa), Chvedukas (90 Stankevicius) – Spalvis (83 Beniusis).
Żółte kartki: Luksa, Chvedukas.
Sędzia: Minoru Tojo (Japonia).

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!