Reprezentacja

Polska – Słowacja 1:0, pierwszy gol Perquisa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2012, 18:53

Łukasz Piszczek w meczu ze Słowacją zaliczył asystę (Wikipedia)
Łukasz Piszczek w meczu ze Słowacją zaliczył asystę (Wikipedia)

Przygotowująca się do Euro 2012 reprezentacja Polski pokonała 1:0 Słowację w kolejnym meczu towarzyskim. Jedyną bramkę strzelił w 30 minucie Damien Perquis.

Na spotkanie ze Słowacją trener Franciszek Smuda wystawił najsilniejszy skład. Prawdopodobnie taki sam polscy kibice zobaczą na meczu otwarcia Euro 2012, w którym "biało-czerwoni" zmierzą się z Grecją.

Największą niewiadomą było to, kto zagra na lewej obronie. Szkoleniowiec po raz kolejny postawił na Sebastiana Boensicha. Jakub Wawrzyniak usiadł więc na ławce.

Polacy w starciu ze Słowakami dominowali praktycznie od początku. Już w 9 min doskonale zachował się Maciej Rybus, który najpierw obrócił się z piłką, a następnie huknął tuż obok dalszego słupka.

W 17 min Jakub Błaszczykowski wpadł w pole karne i wyłożył futbolówkę Obraniakowi. Pomocnik Bordeaux postanowił strzelić bez przyjęcia, przez co fatalnie spudłował. Wcześniej podobną okazję miał kapitan reprezentacji Polski, ale nieczysto trafił w piłkę.

W 26 min błąd Damiena Perquisa i Łukasza Piszczka mógł skończyć się golem dla przeciwników, lecz na posterunku był Wojciech Szczęsny, który odważnym wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo.

Obrońca francuskiego Lille szybko zrehabilitował się za tę pomyłkę, fantastycznym strzałem głową pokonując Dusana Pernisa. Asystę zaliczył bardzo aktywny w pierwszej połowie Łukasz Piszczek.

Trzy minuty później kolejną szansę miał Rybus. 22-letni skrzydłowy stanął oko w oko z golkiperem Dundee United, jednak jeden z rywali zrobił na tyle skuteczny wślizg, że ułatwił interwencję bramkarzowi.

To nie była ostatnia szansa byłego piłkarza Legii w tym meczu, bo w 42 min dostał dobre podanie od Rafała Murawskiego. Tym razem Pernisa uratował słupek.

Tuż przed przerwą po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Szczęsny, który obronił groźne uderzenie marka Hamsika.

W drugiej połowie Polacy mocno spuścili z tonu. Wyglądali na zmęczonych, dlatego inicjatywę przejęli Słowacy, którzy coraz częściej gościli w okolicach pola karnego "biało-czerwonych”. Z ich prób niewiele jednak wynikało, za mało było strzałów.

Na 2:0 mógł podwyższyć wprowadzony po przerwie Dariusz Dudka, ale nie wykorzystał dośrodkowania z rzutu rożnego, uderzając wysoko nad poprzeczką.

Była to jedyna dobra okazja reprezentacji Polski po przerwie. Żaden z dublerów nie był w stanie ożywić gry Polaków w drugiej odsłonie.

Słowacja - Polska 0:1 (0:1)

Bramka: Damien Perquis (30).

Słowacja: Pernis - Pekarik, Michalin, Hubocan, Svento, Kucka (82 Prochazka), Cech, Sestak (58 Guede), Hamsik, Jendrisek (65 Breznanik), Holosko (46 Bakos).

Polska: Szczęsny - Piszczek, Wasilewski, Perquis (69 Kamiński), Boenisch, Polanski (46 Matuszczyk), Murawski (46 Dudka), Błaszczykowski (63 Mierzejewski), Obraniak (80 Wolski), Rybus, Lewandowski (46 Brożek).

Żółta kartka: Adrian Mierzejewski (P).

Sędzia: Rene Eisner (Austria).

Widzów: 2100.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!