Reprezentacja

W poniedziałek polska kadra będzie ćwiczyła w komplecie. Dojadą gwiazdy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2012, 18:53
Autor: ARTUR OGÓREK

Franciszek Smuda ma coraz mniej czasu na przygotowanie drużyny (Wikipedia.com/Roger Gorączniak)
Franciszek Smuda ma coraz mniej czasu na przygotowanie drużyny (Wikipedia.com/Roger Gorączniak)

W niedzielę Polacy rozegrali sparing z czwartoligowym Rapidem Lienz. W poniedziałek do drużyny dołączy ostatnia grupa zawodników, w tym trio z Dortmundu. Jutro natomiast "biało-czerwoni” zmierzą w towarzyskim meczu z Łotwą.

Operację pod kryptonimem "Euro-2012” nasi reprezentanci rozpoczęli w tureckim Belek. Jednak poleciało ich tam tylko dwunastu – Sebastian Boenisch, Paweł Brożek, Tomasz Jodłowiec, Marcin Kamiński, Michał Kucharczyk, Rafał Murawski, Eugen Polanski, Artur Sobiech, Marcin Wasilewski, Jakub Wawrzyniak, Grzegorz Wojtkowiak i Rafał Wolski. A później dołączył jeszcze Adrian Mierzejewski.

Pozostali kończyli sezony w swoich ligach. Dlatego ten pobyt w dużej mierze polegał na odpoczywaniu i integracji. Razem z piłkarzami i trenerami były ich żony, partnerki oraz dzieci.

"Zgrupowanie” zakończyło się w miniony wtorek. – Głównym i najważniejszym celem obozu w Turcji był wypoczynek i regeneracja. Pojechaliśmy wszyscy wspólnie z rodzinami i partnerkami, żeby wypocząć w rodzinnym gronie, a przy okazji trochę potrenować. Była świetna atmosfera, wszyscy byli bardzo zadowoleni, humory dopisywały. Teraz czas na ciężką pracę w Austrii – przekonywał na stronie pzpn.pl dyrektor reprezentacji ds. kontaktów z mediami Tomasz Rząsa.

W środę kadra przeniosła się do Lienz, już z kolejnymi graczami. Do kolegów dołączyli Łukasz Fabiański, Adam Matuszczyk, Przemysław Tytoń oraz Kamil Grosicki. Pozostali dojeżdżali w następnych dniach. Dziś zespół ma być już w komplecie. Ostatni dotrą Wojciech Szczęsny, Maciej Rybus, Ludovic Obraniak, Damien Perquis i trójka z Dortmundu – Jakub Błaszczykowski, Robert Lewan-dowski oraz Łukasz Piszczek.

W niedzielę Polacy wygrali 8:0 z Rapidem Lienz. W poniedziałek reprezentację czeka już oficjalny mecz kontrolny – z Łotwą, w Klagenfurcie. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20.45. W tym sparingu Franciszek Smuda z pewnością nie odsłoni jeszcze kart. Za to w kolejnej konfrontacji ze Słowacją (w Klagenfurcie w sobotę o godz. 17) selekcjoner powinien już zestawić jedenastkę pod kątem inauguracji mistrzostw Europy z Grecją.

Zagadek wciąż jest kilka. Największym problem Smudy "od zawsze” było zestawienie linii defensywnej.

– Zdaję sobie sprawę, że pozycja na prawej obronie jest zarezerwowana dla Łukasza Piszczka, który ostatnio gra wyśmienicie. Pogodziłem się, że w kadrze gram jako stoper, choć mam z tym trochę problemów, bo nawyki pozostały. Zdziwiłem się, że w kadrze zabrakło Arkadiusza Głowackiego. Brakuje go, bo to doświadczony i dobry piłkarz. Do turnieju przygotowujemy się bardzo ciężko, ale przed pierwszym meczem na Euro jest spora niewiadoma, jak będziemy wyglądać na boisku. Jestem jednak pełen optymizmu i wierzę, że będziemy się dobrze prezentowali pod względem fizycznym – powiedział dla PAP Marcin Wasilewski.

Sprawę w obronie skomplikowały również kontuzje Damiena Parquisa i Sebastian Boenischa. Ten drugi przez problemy zdrowotne stracił niemal dwa lata.

– Miałem długą przerwę w grze, ale selekcjoner wie co potrafię i teraz muszę mu się odwdzięczyć. Ja też znam swoją wartość. Obecnie wszystko jest w porządku. Dobrze znoszę ciężkie treningi na tym obozie, a to oznacza, że jestem już zupełnie zdrowy – stwierdził zawodnik Werderu Brema.

Niepokój w przygotowania wprowadzają też kłopoty naszego bramkarza Wojciecha Szczęsnego. – On ma drobny uraz, ale nadal jest numerem jeden w kadrze – podkreślił szkoleniowiec golkiperów Jacek Kazimierski.

Zdania trenera nie podziela Przemysław Tytoń. – Wszystko zweryfikuje boisko. Nie przyjechałem tutaj, aby się pogodzić z rolą rezerwowego. Chcę się pokazać w sparingach z dobrej strony i udowodnić, że to mnie należy się bluza z numerem jeden – stwierdził w Lienzu zamościanin, na co dzień występujący w PSV Eindhoven.

Zgrupowanie w Austrii zakończy się 28 maja. Dzień wcześniej Franciszek Smuda poda nazwiska 23 piłkarzy na mistrzostwa Europy. Dla trzech zawodników pracujących na obozie zabraknie miejsca.

Ostatnim testem przed turniejem będzie sparing z Andorą, 2 czerwca w Warszawie. Sześć dni później "biało-czerwoni” otworzą Euro-2012, meczem z Grecją.

PLAN SPARINGÓW ZESPOŁÓW Z GRUPY A

22 maja: Polska – Łotwa * 25 maja: Rosja – Urugwaj * 26 maja: Polska – Słowacja, Grecja – Słowenia, Czechy – Izrael * 29 maja: Rosja – Litwa * 31 maja: Grecja – Armenia * 1 czerwca: Czechy – Węgry, Rosja – Włochy * 2 czerwca: Polska – Andora.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
menago28
tome
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

menago28
menago28 (21 maja 2012 o 18:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze że chłopak jest ambitny, choć na euro raczej nie pogra.
Rozwiń
tome
tome (20 maja 2012 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten na zdjeciu to tyton?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!