Piłka nożna

Stefan Majewski: Błędy są częścią piłki nożnej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 czerwca 2010, 18:36

ROZMOWA Ze Stefanem Majewskim, byłym selekcjonerem reprezentacji Polski

• Niemcy pokonali Anglię w meczu 1/8 finału mistrzostw świata aż 4:1. W jak dużym stopniu naszym sąsiadom pomógł błąd arbitra, który nie uznał gola Franka Lamparda?

– Myślę, że drużyna Joachima Loewa zagrała doskonały mecz. Na pewno jeszcze długo będzie się mówić o pomyłce sędziego, ale uważam, że i tak Niemcy wygraliby to spotkanie. Od lat powtarza się, że to turniejowa drużyna, która rozkręca się z każdymi kolejnymi zawodami. Trzeba jednak zauważyć, że zazwyczaj stawiali na doświadczonych zawodników. Tym razem w zespole roi się od młodych graczy. Czterech piłkarzy nie tak dawno zdobyło mistrzostwo Europy U-21. Bardzo dobrze spisali się też urodzeni w Polsce Miroslav Klose i Lukas Podolski. Pierwszy do końca walczył o piłkę i zdobył bardzo ważnego gola na 1:0. Podolski także był bardzo aktywny i mógł strzelić przynajmniej jeszcze jedną bramkę.

Coraz częściej podczas mudnialu sędziowie wypaczają wyniki meczów. Czy w takim razie jest pan zwolennikiem wprowadzenia telewizyjnych powtórek, które wyeliminowałyby takie błędy?

– Jeżeli chodzi o sytuacje podobne do tej z meczu Anglii z Niemcami, to jak najbardziej. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, kiedy każdy sporny faul, czy odbicie piłki byłoby analizowane. Piłka nożna jest po prostu grą błędów. Popełniają je arbitrzy, zawodnicy i trzeba się z tym pogodzić. Pomyłki są po prostu częścią futbolu. Anglicy są teraz bardzo źli, ale muszą pamiętać, że w podobny sposób wygrali kiedyś finał mistrzostw świata.

• W ćwierćfinale Niemcy zagrają z Argentyną. Kto będzie dla pana faworytem tego spotkania?

– Obie drużyny mają swoje atuty i wydaje się, że grają coraz lepiej. Sporo osób narzeka na Lionela Messiego, ale chociaż nie strzelił jeszcze gola w tych mistrzostwach, to jednak zaliczył kilka asyst. Może przełamie się właśnie w najbliższym meczu... Obie drużyny mają równe szanse.

• Nie boi się pan, że Diego Maradona może pokrzyżować szyki rodakom?

– Fachowcy kiepsko oceniają go jako trenera, ale moim zdaniem potrafi umiejętnie poukładać zespół. Dajmy mu spokojnie popracować, a na oceny przyjdzie czas po ostatnim meczu.

• A co z innymi kandydatami do medali? Brazylia, Hiszpania czy Holandia do tej pory jeszcze nie zachwyciły...

– O Hiszpanach mówi się, że zawsze podczas turnieju mają jedno słabe spotkanie. Wydaje się, że w RPA już im się to przydarzyło, kiedy przegrali 0:1 ze Szwajcarią. Na pewno stać ich na wiele, ale najpierw muszą awansować do ćwierćfinału. "Pomarańczowi” nie prezentują tego, do czego nas przyzwyczaili. Bronią ich jednak wyniki, bo do tej pory wygrali wszystkie swoje spotkania. A Brazylia to Brazylia i ciężko wyobrazić sobie bez nich finał mundialu. Tym razem sporo uwagi poświęcają defensywie i są bardzo konsekwentni w obronie.

• Miał pan już okazję obejrzeć jakiś mecz, czy dopiero wybiera się pan do RPA?

– Sporo meczów przegapiłem z powodu różnych spraw, ale 1 lipca wylatuję do Afryki i na bieżąco będą śledził mundial.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!