Piłka ręczna

Azoty przegrały ze Stalą Mielec. Nawet parkiet im nie sprzyjał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 sierpnia 2010, 21:41

Dobrze, że ostatni mecz kontrolny, przed zaplanowaną na najbliższą sobotę inauguracją nowego sezonu, puławscy szczypiorniści rozegrali ze Stalą Mielec. Z bardziej wymagającym rywalem końcowy wynik byłby jeszcze większym rozczarowaniem. Podobnie jak forma podopiecznych Bogdana Kowalczyka.

Mielczanie do perfekcji wykorzystali to, co umieją najlepiej, obnażając jednocześnie słabe strony Azotów. – Doskonale wiedzieliśmy, że zawodnicy z Puław są lepiej zbudowani ode nas. Dlatego musieliśmy zniwelować ich siłę szybką grą, szczególnie z kontry i błyskawicznym wznawianiem po stracie bramki – tłumaczy Paweł Albin, rozgrywający Stali, którego jeszcze niedawno był celowniku puławskiego klubu.

Gospodarzom starczyło sił jedynie na 40 minut. – Krótka ławka, to była główna przyczyna tak słabej postawy i wysokiego wyniku – uważa obrotowy Mateusz Kus. Co ciekawe, spotkanie zakończyło się już po 51 minutach. Powód? – Nie było sensu narażać zdrowia i życia zawodników, kiedy parkiet był tak śliski. Wycieranie potu po kontakcie graczy z podłogą nic nie dawało. Coś dziwnego dzieje się z nawierzchnią w naszej hali – tłumaczy trener Bogdan Kowalczyk.

Tuż przed rozpoczęciem sezonu szkoleniowiec ma nad czym myśleć. Oprócz pozytywów, w postaci niezłej postawy w ataku pozycyjnym, więcej jest jednak negatywnych spostrzeżeń.

– Zadziwiająco słabo prezentowała się gra w obronie. Widać, że w konfrontacji z zawodnikami drobnymi, ale za to szybkimi, nie radzimy sobie. Niektórym graczom brakowało dynamiki. Takich problemów nie mieli skrzydłowi lub Artur Witkowski, ale zawodnicy z pozostałych pozycji. Oby tylko, przed meczem z Chrobrym Głogów, nasza kadra nie doznała jakiegoś uszczuplenia. Jednak bez względu na wszystko cel będzie jeden: walczyć o komplet punktów – zapowiada trener.

Azoty Puławy – Stal Mielec 28:34 (19:19)

SKŁADY I BRAMKI

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski, Gładysz – Zydroń 11, Pomiankiewicz 4, Gowin, Witkowski 3, Kowalik, Płaczkowski 4, Kus 2, Afanasjew 3, Sieczka 1.

Stal: Wolański, Lipka – Chodara 2, Sobut 8, Albin 2, Kubisztal 2, Wilk 3, Janyst 5, Szpera 2, Babicz 1, Gawęcki, Basiak 9, Krzysztofik.

Pomianowski: Damy z siebie wszystko

• Ostatni sparing przed inauguracją nowego sezonu nie napawa optymizmem…
– Podobnie jak wcześniejsze. Nie były one po naszej myśli, a końcowe wyniki jasno o tym świadczą. Jak było widać w rywalizacji z beniaminkiem, trochę zaczęło brakować nam zdrowia. Niestety mamy bardzo okrojony skład. Obecna kadra liczy jednie 12 ludzi zdolnych do gry. Jest mało zawodników do zmian. Ci, którzy w ubiegłym sezonie „ciągnęli” ten zespół, teraz z powodu urazów zasiadają na trybunach. Krótka ławka to główna przyczyna naszej słabszej postawy, także w meczu ze Stalą.

• A może jesteście wolniejsi, brakuje wam sił i świeżości, ponieważ zostaliście „zajechani” ciężkimi treningami?
– Daleki jestem od takiego twierdzenia. Przez większą część mecz był wyrównany, dopiero w końcówce, z powodu mniej liczebnego składu, rywale nam odskoczyli. Główną przyczyną opadnięcia z sił był brak zmienników. Wiadomo, że właściwe obciążenia na zajęciach powinny procentować w przyszłości. I wszyscy na to liczymy w lidze.

• Pod nieobecność Remigiusza Lasonia, Olega Siemionowa, Dimitrija Zinczuka, to pan ma „ciągnąć” grę Azotów na lewym rozegraniu, wychodząc w podstawowej siódemce. To będzie odpowiedzialne zadanie.
– Nie uważam, aby szczególnie na mnie ciążył taki obowiązek. Każdy, kto wychodzi od pierwszej minuty na parkiet, daje z siebie wszystko, walczy o jak najlepszy wynik i wpływa na przebieg spotkania.

• Słabe wyniki w okresie przygotowawczym pewnie oddziałują na zespół. Jaka jest obecnie atmosfera w drużynie Azotów?
– Wiadomo, że porażki podcinają skrzydła i nikt nie lubi występować w roli przegranego. My się jednak nie poddajemy i mimo kłopotów, jesteśmy dobrej myśli. Często jest tak, że zespoły, które świetnie radziły sobie przed ligą, w spotkaniach o punkty prezentowały się zupełnie inaczej. Liczymy, że z nami będzie dokładnie odwrotnie, czyli kolejny sezon zaliczymy do udanych.

• Pomimo kłopotów kadrowych, puławscy kibice mogą liczyć na zwycięstwo na inaugurację z Chrobrym Głogów?
– Na pewno będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat. Każdy z nas chce, aby to było zwycięstwo. Nieważne, w jakim składzie wyjdziemy, bo i tak damy z siebie wszystko, aby wywalczyć dwa punkty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!