Piłka ręczna

Azoty Puławy grają dziś o godz. 18 mecz z Powenem Zabrze

Dodano: 18 maja 2012, 15:37

Czy Dmitrij Zinczuk razem z kolegami odrobi trzy bramki straty z pierwszego meczu z Powenem? (MACIEJ
Czy Dmitrij Zinczuk razem z kolegami odrobi trzy bramki straty z pierwszego meczu z Powenem? (MACIEJ

Szczypiorniści Azotów stają dziś przed szansą wywalczenia piątego miejsca w kończącym się sezonie. By tak się stało muszą odrobić stratę trzech bramek z pierwszego meczu z Powenem. Mecz z siódemką z Górnego Śląska będzie ostatnim akordem trwających dziewięć miesięcy rozgrywek.

Kibice w hali MOSiR zapewne mocno ściskać będą kciuki za swój zespół. Po przegranej 25:28 we wtorek Azoty muszą wygrać różnicą czterech bramek. Piątą pozycję gospodarzom może gwarantować także trzybramkowa wygrana, ale przy mniejszym wyniku niż ten w Zabrzu. W rywalizacji liczy się tutaj bilans bramkowy.

Już raz zespół trenera Marcina Kurowskiego był pod ścianą w końcowej fazie rozgrywek. Schody pojawiły się w grze o przepustkę do walki o piąte miejsce, gdy przeciwnikiem Azotów była Siódemka Miedź Legnica. Wówczas, po wyjazdowej przegranej 22:24, w rewanżu udało się wygrać z nawiązką 28:24.

Wydaje się, że puławianie są specjalistami w odrabianiu strat. Sztuka ta udała im się już raz w potyczce zabrzanami. Było to w ćwierćfinale Pucharu Polski. Przegrana na Górnym Śląsku 30:33 została odrobiona na w Puławach – Azoty zwyciężyły 30:26.

Ten sukces dał ekipie z woj. lubelskiego historyczny awans do Final Four. Czy uda się powtórzyć w lidze pucharowy wyczyn?

Zadanie to nie będzie łatwe. Powen, choć jest beniaminkiem, wielokrotnie pokazał, że trzeba się z nim liczyć. Zabrzanie grają ciekawą piłkę. Mają piłkarzy z przeszłością w renomowanych klubach: Witalija Nata z Vive Targów Kielce, Kamila Mokrzkiego i Sebastiana Rumniaka z Orlenu Wisły Płock, czy Adriana Niedośpiała z Zagłębia Lubin.

Oprócz Rumniaka puławskim kibicom dobrzez znani są rozgrywający Remigiusz Lasoń i obrotowy Łukasz Kandora. Obaj powinni dziś wystąpić na parkiecie swojej byłej drużynie.

Gospodarze mają kłopoty kadrowe. Kontuzjowani są obrotowy Paweł Grzelak i bramkarz Kirył Kolev. Po wyprawie do Zabrza na urazy narzekają Michał Szyba, Dimitrij Afanasjev i Krzysztof Tylutki.

– Cała trójka powróciła już do zajęć, ale nie wiadomo czy zagra w tym meczu – mówi Piotr Dropek, drugi trener Azotów. – W składzie powinien też być Mateusz Przybylski, który przez kilka tygodni przechodził rehabilitację. Liczymy na odrobienie strat. Na pewno będziemy mocno skoncentrowani. Zapowiada się trudne, zacięte i emocjonujące spotkanie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!