Piłka ręczna

Azoty Puławy - Ozel Idare SK Ankara 27:23

Dodano: 30 listopada 2013, 20:35

 (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
(Maciej Kaczanowski / Archiwum)

W meczu rewanżowym trzeciej rundy Challenge Cup Azoty Puławy pokonały Ozel Idare SK Ankara 27:23 i awansowały do kolejnej fazy rozgrywek

Gospodarze mieli aż 15 bramek zaliczki ze spotkania w Ankarze. Dlatego sobotnia potyczka nie była porywającym widowiskiem.

Gracze trenera Bogdana Kowalczyka byli już także myślami przy bardzo ważnym meczu ligowym ze Stalą, które zostanie rozegrane w środę w Mielcu. Najważniejsze, zatem było wygrać, jak najmniejszym nakładem sił, z brązowym medalistą Turcji i nie nabawić się niepotrzebnych kontuzji.

Z tym ostatnim był największy problem. Trener nie mógł jeszcze skorzystać z Michała Szyby. W ostatniej chwili problemy zdrowotne zgłosili kolejny rozgrywający Krzysztof Tylutki i obrotowy Mateusz Jankowski. Po meczu na urazy narzekali również Artur Barzenkow i Przemysław Krajewski.

Już pierwsza połowa pokazała, że kibice nie będą świadkami porywającego widowiska. Od początku miejscowi mieli spore problemy z koncentracją. Stąd zamiast powtórki sprzed tygodnia i wysokiego wyniku, w pierwszej odsłonie byliśmy świadkami drogi przez mękę gospodarzy.

Wynik oscylował w okolicy remisu i nierozstrzygniętym rezultatem zakończyła się ta część meczu (10:10).

Nieco lepiej było w drugiej odsłonie, choć grający ambitnie goście trzykrotnie obejmowali prowadzenie (11:10, 12:11 i 13:12).

W 45 min Mateusz Kus otrzymał trzecią dwuminutową karę i puławianie zostali bez obrotowego. Z konieczności zaczął grać na tej pozycji Adam Babicz. Trzy minuty później Azoty wyszły na trzy bramki przewagi (21:18). Bardzo szybko stopniało ono do jednego trafienia.

Na szczęście w końcówce miejscowi już bardziej się sprężyli i po rzutach Adama Skrabanii i Krzysztofa Łyżwy odjechali na 27:21. Ostatecznie zwyciężyli 27:23.

– Nie zachwyciliśmy swoją grą, nie popisaliśmy się przed własną publicznością. To był nasz pierwszy mecz w europejskich pucharach w tym sezonie, liczyliśmy na lepszy występ. Najważniejszy jest jednak awans do kolejnej rundy – stwierdził Mateusz Kus.

– Byliśmy po ciężkim meczu z Górnikiem Zabrze, mając w perspektywie środowe spotkanie w Mielcu. Dlatego zbytnio nie szafowaliśmy siłami. W pamięci mieliśmy też wynik z pierwszego meczu. Liczy się końcowy sukces, czyli to, że gramy dalej w Challenge Cup – dodaje bramkarz Azotów Rafał Grzybowski.

Pokonując po raz drugi brązowego medalistę Turcji, puławianie zrobili pierwszy krok na drodze do finału Challenge Cup. Taki cel postawił przed zespołem zarząd klubu.

Azoty Puławy - Ozel Idare SK Ankara 27:23 (10:10)

Azoty Puławy: Grzybowski, Rasimas - Tarabochia 5, Sobol 3, Ćwikliński 1, Łyżwa 3, Kus 2, Babicz 2 , Przybylski 4, Masłowski 2, Barzenkow 1, Krajewski 3, Skrabania 1. Kary: 8 min.

Ozel: Demirman, Göktepe, Özmusul - Celebi 8, Caliskan 7, Eröz 4, Erceyla 2, Göcmen 1, Öz 1, Akgul, Karslioglu, Keskin, Öymen, Turali, Yaldiz, Yildirim. Kary: 14 min.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!