Piłka ręczna

Azoty Puławy przegrały z Cimos Koper 26:33

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2011, 22:03

Piłkarze Azotów: Wojciech Zydroń, Artur Witkowski i Dimitrij Zinczuk, mają nad czym myśleć przed rew
Piłkarze Azotów: Wojciech Zydroń, Artur Witkowski i Dimitrij Zinczuk, mają nad czym myśleć przed rew

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Challenge Cup Azoty Puławy przegrały wyjazdowe spotkanie z RK Cimos Koper 26:33. I choć w sporcie wszystko się może zdarzyć, to odrobienie tak pokaźnej straty wydaje się raczej mało prawdopodobne. Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 2 kwietnia w Puławach.

Tuż po losowaniu par ćwierćfinałowych nikt się w Puławach nie cieszył. Słoweńcy, wicelider tamtejszej ekstraklasy, to już zdecydowanie bardziej wymagający rywal niż ekipy z Macedonii i Norwegii, z którymi Azoty mierzyły się w obecnej edycji europejskich rozgrywek.

Już sam fakt, że w ekipie Cimos jest kilku reprezentantów kraju, mówił wiele. Słowenia, to jedna z liczących się reprezentacji w Europie, która ostatnio ograła nas w eliminacjach do mistrzostw Europy.

Przeciwko Azotom wystąpiła cała piątka: bramkarz Jure Vran, rozgrywający Dean Bombac i Sebastian Skube oraz skrzydłowi Jure Doblesek i Matjaz Brunem. Puławianie mogli wystawić tylko jednego kadrowicza – bramkarza Piotra Wyszomirskiego.

Przez większość pierwszej połowy Azoty spisywały się przyzwoicie. Drużyna trenera Bogdana Kowalczyka kontrolowała wydarzenia na parkiecie, utrzymując kilkubramkową przewagę. Ostatnie 10 minut należało jednak już do miejscowych. Gospodarze najpierw zniwelowali straty, by następnie odskoczyć na pięć goli. Spora w tym wina samych puławian.

– Ten mecz nie odbiegał od naszych wcześniejszych spotkań. Po prostu przegraliśmy końcówkę pierwszej części. Przytrafiło się nam klika niewykorzystanych okazji. Nie było to też bez znaczenia dla naszej dalszej gry i końcowego wyniku – twierdzi Bogdan Kowalczyk, szkoleniowiec Azotów.

Po zmianie stron, mający bezpieczną przewagę Słoweńcy, kontrolowali grę. Na trafienia graczy z Puław, Cimos odpowiadał bardzo szybko. W efekcie goście nie zdołali zmniejszyć start. Co gorsze, będący w gazie gospodarze, dorzucili jeszcze kolejne bramki. Ostatecznie Azoty wróciły do domu z bagażem 33 straconych goli.

Po spotkaniu, bardzo niezadowolony był trener Kowalczyk. – Bardzo rzadko wypowiadam się na temat pracy sędziów. Tym razem muszę to zrobić. Gdyby nie ich pewne decyzje, nasz mecz zakończyłby się przegraną trzema, może czterema bramkami.

I taki wynik byłby odzwierciedleniem tego, co widzieliśmy na boisku. Para z Portugalii nie miała w sobotę najlepszego dnia. Szkoda, że sędziowie pozwalali gospodarzom na ostrą grę w obronie, natomiast nam już nie – podsumował szkoleniowiec.

Cimos Koper – Azoty Puławy 33:26 (17:12)

RK Cimos: Stanić, Vran – Rapotec 5, Brumen 4, Skube 4, Elezović 3, Konecnik 3, Krivokapić 3, Mlakar 3, Bombac 2, Dobelsek 2, Mirković 2, Osmajić 1, Skoko 1. Kary: 6 minut.

Azoty: Wyszomirski, Stęczniewski – Zydroń 9, Szyba 4, Gowin 4, Kus 1, Pomiankiewicz 1, Zinczuk 1, Sieczka 4, Afanasjev, Płaczkowski 2, Sieczkowski, Siemionow, Witkowski. Kary: 10 minut.

Sędziowali: Ivan Cacador i Eurico Nicolau (obaj z Portugalii). Delegat EHF: Stevan Popov (Serbia).

Widzów: 1000.


DWA PYTANIA DO WOJCIECHA ZYDRONIA

• Można było przegrać z RK Cimos mniejszą różnicą goli?
– Graliśmy z bardzo mocnym zespołem, który naprawdę zna się na handballu. W naszej grze powtórzył się scenariusz z meczu z Kwidzynem, kiedy w końcówce straciliśmy prowadzenie i zwycięstwo. W Słowenii także zabrakło nam sił pod koniec meczu. Uważam, że porażka siedmioma bramkami i tak jest dobrym wynikiem.

• Sprawa awansu do półfinału została już rozstrzygnięta?
– Zdarzało się, że drużyny, które wygrały pierwsze mecze wysoko, nawet 10 golami, w obcych halach traciły bardzo dużo bramek. Sądzę, że znając klasę rywala, będzie nam piekielnie trudno wygrać, a tym bardziej odrobić straty.

Pozostałe wyniki 1/4 Challenge Cup: Partizan Dunav Osiguranje (Serbia) – AEK Ateny (Grecja) 28:22 (13:10), rewanż 2 kwietnia * Stiinta Municipal Dedeman Bacau (Rumunia) – OIF Arendal (Norwegia) 33:24 (18:14), rewanż 3 kwietnia * dwumecz: Radnicki Kragujevac (Serbia) – Benfica Lizbona (Portugalia), zostanie rozegrany 2 i 3 kwietnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!