Piłka ręczna

AZS AWF Biała Podlaska wciąż czeka na oddanie hali po remoncie

  Edytuj ten wpis
Autor: (grom)

Piłkarze ręczni AZS AWF nadal muszą grać na wyjazdach (MATEUSZ POŁYNKA/WSPÓLNOTA BIALSKA)
Piłkarze ręczni AZS AWF nadal muszą grać na wyjazdach (MATEUSZ POŁYNKA/WSPÓLNOTA BIALSKA)

O tym, że los beniaminka do łatwych nie należy, przekonują się co roku nowe zespoły. W bieżących rozgrywkach boleśnie doświadczają tego akademicy z Białej Podlaskiej. AZS AWF ma dodatkowo pod górkę, gdyż na razie, rozgrywa spotkania tylko na wyjeździe.

Bialczanie mają już za sobą cztery potyczki w obcych halach. Ich wyniki są mizerne, bo jak inaczej określić wywalczony zaledwie punkt, po sensacyjnym remisie w Opolu z Gwardią.

I-ligowcy zostawili komplet punktów w Świdnicy, Piekarach Śląskich i Piotrkowie Trybunalskim. Niedzielna wizyta u spadkowicza z superligi przejdzie do historii. AZS przegrał z Piotrkowianinem 25:47.

Tak dużej liczby bramek bialczanie nie stracili od trzynastu lat. Kibice Piotrkowianina byli skłonni do obstawiania zakładów, czy ich drużyna rzuci AZS pół setki goli. Aż tylu bramek, do tej pory, nie dała sobie rzucić żadna ekipa w grupie B I ligi.

Trener Leszek Siejwa ma nad czym myśleć i pracować na treningach. – Mecz w Piotrkowie zupełnie nam nie wyszedł. Chłopcy nie walczyli. Przeciwnik był na tyle cwany, że potrafił to wykorzystać i pewnie wygrał – uważa bialski szkoleniowiec. A kierownik AZS dodaje:

– Zawodnicy przeszli obok spotkania. Gdzieś w świadomości tkwiło przekonanie, że i tak są marne szanse na zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem, co przełożyło się na postawę na parkiecie – mówi Wojciech Horeglad. – Porozmawialiśmy już po męsku, wyjaśniliśmy sobie wszystkie kwestie.

Choć w II lidze akademicy spędzili tylko rok, a od dłuższego czasu występowali szczebel wyżej, to teraz przychodzi im płacić frycowe.

– Z pewnością było to widać w Piekarach. Jestem pewien, że gdybyśmy nie byli beniaminkiem, sędziowie gwizdaliby inaczej – twierdzi kierownik. – Większość zawodników ma przeszłość w I lidze, ale są też nowi. Dlatego potrzebujemy zgrania.

Najważniejszym czynnikiem jest jednak tułaczka po obiektach rywali. Jej przyczyną jest remont hali przy ul. Akademickiej 2, w której drużyna trenowała i walczyła o punkty. Obiekt ma być oddany na inaugurację roku akademickiego, 18 października.

Pierwszy mecz w roli gospodarza AZS ma rozegrać 22 października z Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Czekamy z utęsknieniem na ten dzień.

Rola gościa wiąże się ze stratą dwóch treningów w tygodniu. Dochodzą do tego długie i męczące podróże. To wszystko wpływa na styl gry i wynik. Na sobotni mecz do Chrzanowa wyjedziemy już w piątek o godzinie 11 – tłumaczy Horeglad.

– Mam nadzieję, że uda się, po oddaniu hali, zdążyć z jej weryfikacją przed meczem z Ostrovią – dodaje Janusz Borodyjuk, kierownik sekcji piłki ręcznej w AZS.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!