INNE

Mecz ostatniej szansy dla Polek

Dodano: 9 czerwca 2017, 08:55
Autor: kk

(fot. OT. PRESS FOCUS)

Dzisiaj w Astrachaniu reprezentacja Polski zmierzy się z Rosją w pierwszym meczu barażowym o udział w mistrzostwach świata. W kadrze ekipy Leszka Krowickiego znajdują się cztery zawodniczki MKS Selgros

Selekcjoner Biało-Czerwonych postanowił skorzystać z usług Joanny Drabik, Weroniki Gawlik, Marty Gęgi i Dagmary Nocuń. Lubelski zaciąg jest powiększony jeszcze o Kingę Achruk, która od przyszłego sezonu będzie reprezentować barwy MKS Selgros. To właśnie kapitan reprezentacji Polski ma być liderką kadry podczas rywalizacji ze Sborną. Achruk ma za sobą niezły sezon w Buducnost Podgorica. Czarnogórski klub postanowił jednak postawić na miejscowe zawodniczki, dlatego Achruk zdecydowała się na powrót do Polski. – Bardzo chcemy awansować na mundial, ale jak ciężkie zadanie mamy do wykonania. Rosjanki to aktualne mistrzynie olimpijskie. W ostatnich latach nie mamy z nimi zbyt dobrego bilansu. Rok temu przegrałyśmy z nimi w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich – mówi portalowi www.zprp.pl Kinga Achruk.

Oprócz 28-letniej rozgrywającej duże szanse na występ w Astrachaniu ma jeszcze Weronika Gawlik. Krowicki zabrał ze sobą do Rosji jeszcze dwie inne bramkarki – Adriannę Płaczek z Pogoni Baltica Szczecin i Weronikę Kordowiecką z Vistalu Gdynia. Wszystkie golkiperki w minionych rozgrywkach Superligi prezentowały się bardzo dobrze, ale na korzyść Gawlik działa jej olbrzymie doświadczenie.

Dużo słabszą pozycję w kadrze ma natomiast Joanna Drabik, która w ostatnich miesiącach ma wyraźny spadek formy. Nie jest wykluczone, że Krowicki zdecyduje się postawić na kole na Joannę Szarawagę. Była zawodniczka MKS Selgros obecnie występuje w Vistalu, z którym kilka tygodni temu zdobyła mistrzostwo Polski. – Na kadrę przyjechałam walczyć o miejsce w składzie. Zależy mi, aby moja dobra forma z rozgrywek klubowych przełożyła się na grę w zespole narodowym. Każda z nas daje z siebie wszystko na treningach, chcemy być coraz lepszą drużyną. Dwumecz z Rosjankami to duże wyzwanie. Na wyjeździe postaramy się o korzystny wynik, a na naszym terenie chcemy pokazać polskim kibicom, że potrafimy grać jak równy z równym z najlepszymi na świecie – zapowiada na związkowej stronie internetowej Joanna Szarawaga. Pozostałe dwie lublinianki, Nocuń i Gęga, stanowią raczej uzupełnienie kadry i najprawdopodobniej rozpoczną mecz w Astrachaniu na ławce rezerwowych.

Dzisiejsza rywalizacja rozpocznie się o godz. 17. Rewanż zaplanowano na 15 czerwca w Koszalinie. Początek tego meczu został wyznaczony na godz. 18.30. Bezpośrednią relację z obu konfrontacji z Rosjankami przeprowadzi TVP Sport. Kwalifikację do mistrzostw świata uzyska tylko zwycięzca tego dwumeczu. Przegrany obejrzy imprezę rozgrywaną w Niemczech w telewizji.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!