INNE

Polska – Węgry 28:31. Awans nie dla Polek

Dodano: 7 grudnia 2017, 15:40
Autor: bs

Kinga Achruk i jej koleżanki przegrały w Węgierkami i nie awansowały do 1/8 finału MŚ
Kinga Achruk i jej koleżanki przegrały w Węgierkami i nie awansowały do 1/8 finału MŚ

W decydującym o awansie z grupy B meczu mistrzostw świata Polska przegrała z Węgrami 28:31 i bez względu na wynik piątkowego meczu z Argentyną straciła szansę na awans do 1/8 finału

– Sytuacja jest otwarta, ale jest to dla nas arcyważny mecz, bo jeżeli wygramy mamy ogromne szanse na wyjście z grupy – mówiła przed spotkaniem Joanna Drabik, na co dzień zawodniczka MKS Perła Lublin. – Miałyśmy świadomość, że mecze z Czeszkami i Węgierkami są dla nas najważniejsze. Pierwszego nie udało się wygrać, dlatego mecz w Węgierkami będzie dla nas meczem o wszystko. Musimy więc zrobić wszystko żeby wygrać – dodała Drabik.

Nasze reprezentantki rozpoczęły spotkanie z dużym animuszem, Kinga Achruk otworzyła wynik spotkania. Do 10 minuty oba zespoły grały bramka za bramkę, ale potem coś w grze ofensywnej Polek się zacięło. Wykorzystały to podopieczne Kima Rasmussena i w 25 minucie wyszły na prowadzenie 11:8. Trener Leszek Krowicki poprosił o czas i Polkom udało się przełamać strzelecką niemoc, ale do przerwy 13:11 prowadziły rywalki.

Druga połowa koszmarnie rozpoczęła się dla Biało-Czerwonych. Już trzy minuty po wznowieniu rywalki prowadziły 16:11. Co prawda potem golem odpowiedziała Achruk, ale nie zmieniło to obrazu gry. W 43 minucie Węgierki wyszły na ośmiobramkowe prowadzenie i sytuacja naszych zawodniczek stała się dramatyczna. Nie zmieniła jej nawet czerwona kartka dla Anett Kisfaludy, która za atak na twarz Katarzyny Kudłacz-Gloc. Kapitan naszej reprezentacji długo nie mogła dojść do siebie, ale w ostatnich minutach ponownie pojawiła się na parkiecie. Polki w końcówce starały się zmniejszyć rozmiary porażki i rzuciły kilka bramek z rzędu, ale przeciwniczki miały dużą przewagę i do ostatniej syreny w pełni kontrolowały wynik. Ostatecznie Węgierki wygrały 31:28 i kosztem Polek zapewniły sobie awans do 1/8 finału. Oprócz nich z grupy B do dalszej fazy przepustki wywalczyła Norwegia, Szwecja i Czechy.

Dzisiaj o godzinie 14 nasza reprezentacja zagra ostatni mecz grupowy przeciwko Argentynie, która nie wygrała dotąd żadnego spotkania. Potem zespół trenera Krowickiego zagra jeszcze o puchar prezydenta.

Polska – Węgry 28:31 (11:13)

Polska: Gawlik, Płaczek – Kudłacz-Gloc 8, Achruk 6, Grzyb 4, Kobylińska 4, Janiszewska 3, Drabik 2, Roszak 1, Górna, Lisewska, Michałów, Szarawaga, Urtnowska, Zawistowska, Zych.

Węgry: Biro, Janurik – Kovacsics 8, Bodi 5, Goerbicz 5, Schatzl 4, Klivinyi 3, Kisfaludy 2, Hafra 1, Lukacs 1, Szekers 1, Kovacs, Mayer, Meszaros, Szollosi-Zacsik.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 dni temu o 02:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nasze Panie co wyjechały do Niemiec weszły tam kuchennymi drzwiami - na zaproszenie. Po sukcesie ze Szwedkami miały szansę na awans. Trafiły jednak na dzień konia i Czeszek i Madziarek. I teraz tryumfalny powrót do Polski. O ile u Węgierek widać kawał dobrej roboty trenera Rasmussena to nasze Panie i Panienki ni mają takiego progresu gry jak Węgierki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!