Piłka ręczna

KS Azoty Puławy - NMC Powen Zabrze 29:25 (11:13)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2013, 20:04

Rafał Przybylski przypłacił dobry występ kontuzją (MACIEJ KACZANOWSKI)
Rafał Przybylski przypłacił dobry występ kontuzją (MACIEJ KACZANOWSKI)

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym mistrzostw Polski Azoty Puławy pokonały Powen Zabrze 29:25. Stan rywalizacji 1-0 dla puławian.

Zbliżona klasa obu zespołów dawała szansę na ciekawe i emocjonujące widowisko. Każdy, kto w sobotni wieczór zawitał do hali MOSiR w Puławach, mógł się o tym przekonać. Wydarzenia zmieniały się jak w kalejdoskopie.

Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze. Po siedmiu minutach i trafieniach Rafała Przybylskiego, Przemysława Krajewskiego, Dmytro Zinczuka i Jana Sobola prowadziły 4:1.

W 17 min goście, za sprawą dobrze znanego puławskim kibiciom obrotowego Łukasza Kandory i Aleksandra Bushkova, doprowadzili do remisu 7:7. Od tego momentu obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Grano bramka za bramkę. W końcówce goście wyszli na prowadzenie 13:11.

Drugą część miejscowi rozpoczęli w podwójnym osłabieniu. Kary odsiadywali Mateusz Kus i Piotr Masłowski. Sprzyjające okoliczności wykorzystali zabrzanie, trafiając na 14:11.

W 38 min Powen prowadził różnicą czterech bramek (18:14). I nie wiadomo jakby zakończyła się ta rywalizacja, gdyby gospodarze nie zabrali się solidniej do pracy. Impulsem była dobra postawa bramkarza Macieja Stęczniewskiego.

Popularny "Stenia” zatrzymał reprezentantów kraju – Mariusza Jurasika i Patryka Kuchczyńskiego. W trzy minuty miejscowi rzucili pięć bramek, nie tracąc żadnej (zrobiło się 19:18).

– W końcu zaskoczyliśmy w obronie, stworzyliśmy kilka szybkich ataków i przechyliliśmy szalę – stwierdził trener Azotów Marcin Kurowski. – Zabrakło konsekwencji – stwierdził rozgrywający Powenu Remigiusz Lasoń, były zawodnik puławskiego klubu.

W 48 min groźnie wyglądającej kontuzji doznał Rafał Przybylski. – Na szczęście oko jest w porządku. Mam założone szwy – tłumaczy zawodnik.

KS Azoty Puławy - NMC Powen Zabrze 29:25 (11:13)

Azoty: Stęczniewski, Sokołowski, Grzybowski – Bałwas, Zinczuk 7, Kus 3, Szyba 2, Przybylski 3, Grzelak, Masłowski 1, Barzenkow, Krajewski 6, Sobol 6, Jankowski 1. Kary: 10 minut.

Powen: Banisz, Kotliński, Kicki – Niedośpiał 1, Lasoń 1, Jurasik 4, Garbacz, Kuchczyński 3, Mokrzki 5, Bushkov 2, Żółtak 1, Kowalski 1, Kandora 3, Nat 1, Stodko 3. Kary: 8 minut.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa), Bogdan Lemanowicz (Łąck). Widzów: 700.

OPINIE PO MECZU

Jacek Będzikowski, drugi trener reprezentacji Polski

– Spotkanie obfitowało w liczne zwroty akcji. Na początku Azoty przejęły inicjatywę i wydawało się, że mają mecz pod kontrolą. Następnie to Powen zaczął grać bardzo dobrze, odskoczył na cztery bramki, wszyscy myśleli, że wygraną ma już w kieszeni. Tymczasem Puławy odrodziły się i zwyciężyły, bardzo przekonująco.
Sądzę, że rywalizacja między tymi zespołami rozstrzygnie się dopiero po trzech spotkaniach. Przyjechałem do Puław obserwować kadrowiczów. Przemysław Krajewski rozegrał dobre spotkanie. W decydujących momentach trafił do siatki Powenu. Nie ustrzegł się jednak drobnych błędów o obronie. Rafał Przybylski, do momentu kontuzji, prezentował się też dobrze. To od niego zaczynała się większość akcji Azotów. Piotr Masłowski chciał chyba zbyt indywidualnie rozstrzygać niektóre akcje.

Maciej Stęczniewski, bramkarz Azotów

– Chyba lubimy, zupełnie niepotrzebnie, robić sobie trudności. Emocji było bardzo dużo. Najważniejsze, że spotkanie zakończyło się naszą wygraną. Wyszliśmy z czterech bramek straty. Graliśmy falami, dobre akcje przeplatały się ze słabszą postawą i niecelnymi rzutami.

Trener Cezary Winkler, szkoleniowiec Powenu

– Przegraliśmy przez nieskuteczność i juniorskie błędy. Nie wykorzystaliśmy kilku ważnych piłek, nie rzuciliśmy czterech rzutów karnych. Na takim poziomie nie da się w ten sposób wygrać meczu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!