Piłka ręczna

Piłka ręczna: Azoty Puławy - Stal Mielec (32:25)

Dodano: 22 lutego 2009, 15:39

Puławscy szczypiorniści zrehabilitowali się za wpadkę w Olsztynie i zdecydowanie pokonali outsidera tabeli Stal Mielec 32:25. Wygrana mogła być znacznie wyższa, gdyby nie seryjnie marnowane klarowne sytuacje. Trzeba jednak docenić dobrą grę bramkarzy obu drużyn: Krzysztofa Lipkę i Bartłomieja Pawlaka.

Nikt, kto przyszedł w sobotni wieczór do hali MOSiR nie dopuszczał innego scenariusza, niż wygrana gospodarzy. - Jeśli nie z ostatnią drużyną w lidze, to z kim mamy zwyciężyć - mówili wchodzący na mecz kibice Azotów.

O zwycięstwie myśleli także sympatycy gości, którzy w liczbie 50 zawitali do Puław. Ich nadzieje na korzystny wynik wzrosły po dwóch karnych Łukasza Janysta i prowadzeniu Stali 2:0. Wraz z upływem czasu gospodarze opanowali nerwy, uporządkowali grę, szczególnie w defensywie, i zaczęli w końcu trafiać do bramki Pawlaka.

Do tego jeszcze potrafili wykorzystywać liczebną przewagę. - Na początku daliśmy się trochę zaskoczyć, szybko jednak się pozbieraliśmy i zaczęliśmy grać swoje. W ferworze walki doznałem urazu barku i drugą połowę grałem już na środkach przeciwbólowych. Był to dla nas mecz o życie, więc bardzo cieszymy się z wygranej. - relacjonuje najskuteczniejszy Remigiusz Lasoń. Już przed przerwą przewaga Azotów wynosiła pięć bramek.

Po zmianie stron puławianie kontrolowali grę. Znakomitą formę prezentował bramkarz Lipka. W pierwszej odsłonie odbił dziewięć rzutów rywali, w drugiej zaliczył aż 17 udanych interwencji, w tym obroniony rzut karny. - Mieliśmy zdecydowanie za dużo strat. do tego jeszcze moi koledzy, jak na złość, trafiali w Krzyśka, zamiast do jego bramki - ocenia Bartłomiej Pawlak.

- Za dużo było w naszej grze błędów w kontratakach, za szybko traciliśmy piłki - dodaje trener Stali Ryszard Skutnik. - Zespół wygrał, i tak jak sobie to obiecaliśmy, zapominamy o tym, co zaszło w Olsztynie - mówi prezes Azotów Jerzy Witaszek.

Azoty Puławy - Stal Mielec 32:25 (16:11)

SKŁADY I BRAMKI
Azoty: Lipka, Wyszomirski - Lasoń 9, Szyba 5, Sieczka 5, Kurowski 3, Płaczkowski 4, Witkowski 3, Afanasjev 2, Buchwald 1, Mazur, Pomiankiewicz. Kary: 12 minut. Dyskwalifikacja: Grzegorz Mazur (55 min), z gradacji kar.
Stal: Pawlak, Turowski - Babicz 5, Janyst 4, Prakaptsou 4, Wilk 3, Mochocki 2, Kubisztal 2, Mróz 1, Przybylski 1, Gawęcki 1, Basiak 1, Krzysztofik 1, Sobut. Kary: 14 minut.
Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów: 600.

Wraca Sieczkowski

Wszystko wskazuje na to, że Maciej Sieczkowski powróci do zespołu Azotów. Wychowanek puławskiego klubu przed tym sezonem został wypożyczony do I-ligowej Politechniki Radom. Zawodnik ma zapisaną w umowie opcję wcześniejszego powrotu do macierzystego klubu, jeśli oczywiście zajdzie taka potrzeba. Odpowiedni moment właśnie nadszedł. Pod nieobecność kontuzjowanego Wojciecha Zydronia, na lewym z konieczności grywa Artur Witkowski, przesunięty z rozegrania. By go odciążyć, Azoty zainteresowane są powrotem Sieczkowskiego, który swego czasu był w puławskim klubie zmiennikiem Roberta Nowakowskiego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!