Piłka ręczna

Piłka ręczna: Pierwszy komplet punktów Azotów Puławy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2008, 23:11

Po dwóch porażkach puławskie Azoty odniosły pierwsze w tym sezonie ligowe zwycięstwo.

Zespół trenera Giennadija Kamielina pokonał na wyjeździe beniaminka AZS AWF Gorzów Wielkopolski 29:22. Puławianie opuścili ostatnie miejsce w tabeli.

Przed wyprawą w Lubuskie szczypiorniści z Puław zgodnie zadeklarowali przywiezienie z parkietu akademików dwóch punktów. Jak widać zawodnicy słowa dotrzymali, co bardzo cieszy miejscowych kibiców.

Tym bardziej, że do dyspozycji szkoleniowca było jedynie 12 szczypiornistów. Szanse gry otrzymało już tylko dziesięciu z nich. Na ławce pozostali dwaj bramkarze: Marek Długosz i Marcin Zajdler. W domu zaś, z powodu kontuzji, zostali rozgrywający Remigiusz Lasoń i skrzydłowy Dimitrij Afanasjev.

Początek spotkania był bardzo obiecujący. W drugiej minucie, po bramkach Bogumiła Buchwalda i Wojciecha Zydronia, Azoty prowadziłby 2:0. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Filipa Kliszczyka. Przez kolejne osiem minut siódemka z Puław dyktowała gospodarzom trudne warunki gry.

Dobra gra w ataku i co najważniejsze skuteczność przyniosły prowadzenie 9:3. W tym okresie do bramki AZS trafiali dwukrotnie Zydroń oraz Sebastian Płaczkowski, Łukasz Kandora, Buchwald i Marcin Kurowski. Przewaga przyjezdnych okazała się na tyle niebezpieczna, że trener akademików Michał Kaniowski wziął czas.

Do tego dokonał jeszcze wymiany trzech rozgrywających. Michała Kaniowskiego, Kliszczyka, Jarosława Galusa zastąpili Tomasz Rafalski, Marcin Skoczylas i Wojciech Klimczak. Obraz gry AZS uległ znacznej poprawie, do tego stopnia, że sześć minut przed końcem pierwszej połowy przewaga Azotów stopniała do trzech bramek (9:12). A gdy chwilę później na ławkę kar powędrował Tomasz Pomiankiewicz, gospodarze po golach Kliszczyka i Jarosława Tomiaka doszli na jedno trafienie. Bramka Michała Szyby w końcówce pozwoliło patrzeć z nadzieją na kolejne 30 minut.

Kluczowe dla końcowego wyniku było sześć minut, pomiędzy 47 a 53 minutą. Wówczas puławianie powiększyli przewagę, zdobywając cztery bramki z rzędu. Łupem bramkowym podzielili się Zydroń z karnego oraz Buchwald, Artur Witkowski i Pomiankiewicz. Ten ostatni trafił do bramki gospodarzy kiedy Azoty grały w osłabieniu - na ławce kar siedział Łukasz Kandora. Tomasz Pomiankiewicz jeszcze dwukrotnie zdobywał bramki dla Azotów. Tym samym pierwsza ligowa wygrana Azotów w tym sezonie stała się faktem.

AZS AWF Gorzów - Azoty Puławy 22:29 (11:13)

SKŁADY I BRAMKI
AZS AWF: Szczęsny, Ł.Wasilek - Tomiak 6, Skoczylas 5, Krzyżanowski 3, Janiszewski 2, Kliszczyk 2, Rafalski 1, Galus 1, Kaniowski 1, Klimczak 1, Jagła, Kubillas, A. Wasilek, Jankowski. Kary: 8 minut.
Azoty: Wyszomirski - Zydroń 8, Szyba 6, Pomiankiewicz 4, Buchwald 3, Płaczkowski 3, Kandora 2, Kurowski 2, Witkowski 1, Łukaszow. Kary: 10 minut.
Sędziowali: Włodzimierz Chmielewski (Kwidzyn), Mirosław Majchrowski (Gdańsk). Widzów: 700.

POWIEDZIELI PO MECZU

Tomasz Jagła, kapitan AZS AWF
- Byliśmy słabi zarówno w obronie jak też w ataku. Momentami bardzo bezmyślnie traciliśmy piłkę. Nie możemy grać w taki sposób w kolejnych spotkaniach, gdyż nie wygramy w ekstraklasie żadnego meczu.

Michał Kaniowski, szkoleniowiec AZS
- Nie wszyscy moi zawodnicy realizowali założenia taktyczne. Bardzo widoczny był brak lewego rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Popełniliśmy sporo błędów, po których rywale przechwytywali piłki i przeprowadzali skuteczne kontry.

Michał Szyba, rozgrywający Azotów
- Dwa pierwsze mecze miałem kiepskie, tym bardziej cieszę się, że w końcu się przełamałem. Rozpracowywaliśmy AZS, a nasze przechwyty wynikały z dobrej gry taktycznej. W końcówce okazaliśmy się lepsi i zasłużenie wygraliśmy. Nasza przewaga uwidoczniała się szczególnie dzięki kontratakom.

Giennadij Kamielin, trener Azotów
- Dla kibiców był to bardzo dobry mecz. Cały czas Gorzów nas gonił, a jak już nas doszedł, to udało nam się znowu odskoczyć na kilka bramek. Zagraliśmy najlepsze spotkanie w sezonie, zdaliśmy sprawdzian. Szybka gra z kontry była naszym założeniem taktycznym, ćwiczyliśmy to na treningach. Widać było, że zawodnicy odbudowali się po porażce z Piotrkowem Trybunalskim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
KPR Legionowo - Azoty Puławy 22:25
Pogoń Szczecin - PGE Vive Kielce 29:38
Orlen Wisła Płock - Meble Wójcik Elbląg 29:17
Gwardia Opole - MKS Kalisz 28:21
MMTS Kwidzyn - Wybrzeże Gdańsk 24:22
Spójnia Gdynia - Stal Mielec 31:35
Piotrkowianin - NMC Górnik Zabrze 26:28
Chrobry Głogów - Zagłębie Lubin 30:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 10 30 310-221
2. Azoty Puławy 10 28 300-248
3. Gwardia Opole 10 21 259-258
4. Piotrkowianin 10 16 275-287
5. Stal Mielec 11 16 323-347
6. MKS Kalisz 11 14 270-317
7. Wybrzeże Gdańsk 10 11 258-282
8. Pogoń Szczecin 10 3 232-284
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!