Piłka ręczna

Piłka ręczna: Porażka Azotów Puławy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 września 2008, 18:33
Autor: (grom)

Na inaugurację sezonu szczypiorniści Azotów Puławy przegrali w Lubinie z Zagłębiem 26:28.

Przez całe spotkanie podopieczni trenera Giennadija Kamielina toczyli, mimo kłopotów kadrowych, wyrównany bój z wicemistrzem Polski.

Na Dolny Śląsk nie pojechał kontuzjowany Dimitrij Afanasjew. Nie w pełni zdrowi byli też bramkarz Piotr Wyszomirski, Bogumił Buchwald, Remigiusz Lasoń, Marcin Kurowski i Michał Szyba. Mimo to pierwsze minuty były bardzo obiecujące. Na otwarcie Mateusz Kus pokonał Adama Malchera i było 1:0.

Przez kolejne minuty ton wydarzeniom nadawali goście. W czwartej minucie Buchwald wyprowadził Azoty na 2:1, a w 16 min po trafieniu Sebastiana Płaczkowskiego przyjezdni wygrywali 8:7. Puławianie mieli solidne wsparcie w bramkarzu Wyszomirskim, który w tym okresie obronił trzy rzuty karne z rzędu. Dopiero w trzeciej dekadzie pierwszej części gry wydarzenia zaczęły przybierać niekorzystny dla Azotów bieg. Przed zejściem do szatni siódemka z Puław traciła do gospodarzy dwa gole.

Po zmianie stron to podopieczni trenera Jerzego Szafrańca przystąpili do skomasowanych ataków. Sprawy w swoje ręce wzięli były zawodnik klubu z Puław Piotr Obrusiewicz i Bartłomiej Tomczak. Skrzydłowi Zagłębia rozstrzelali się na dobre. Na tablicy pojawił się wynik 14:10 dla gospodarzy. Azoty z konieczności musiały gonić wynik. Sztuka ta o mało co się nie udała. W 44 minucie, po golu Buchawalda, puławianie przegrywali już 19:20. I choć do końca pozostawał kwadrans nie udało się doprowadzić do remisu.

Puławianom zaczęło brakować zimnej krwi. Gracze trenera Kamielina popełniali niewymuszone błędy, rzucali nieskutecznie. Dobrze grał w bramce Zagłębia Roman Zaprutko. W końcówce puławianie zmarnowali trzy wyśmienite okazje do zmniejszenia strat.

- Zabrakło nam zimnej głowy. Słaba skuteczność w drugiej połowie zadecydowała o porażce - mówił po meczu Michał Szyba. - Kluczem do wygranej była jedynie obrona własnej bramki i skuteczne kontrataki. Niestety, popełniliśmy sporo błędów, momentami piłka wypadała nam z rąk. Musimy nad tym popracować. Najważniejsze, że na koncie mamy dwa punkty - podsumował Piotr Obrusiewicz.

Zagłębie Lubin - Azoty Puławy 26:24 (12:10)

SKŁADY I BRAMKI
Zagłębie: Malcher, Zapruto - Obrusiewicz 9, Tomczak 6, Kieliba 4, Januszewski 3, Kozłowski 2, Zadura 1, Steczek 1, Niedośpiał, Skalski, Migała. Kary: 12 minut. Dyskwalifikacja: Adrian Niedośpiał w 44 minucie (z gradacji kar).
Azoty: Wyszomirski, Długosz - Płaczkowski 5, Pomiankiewicz 4, Buchwald 4, Lasoń 3, Kus 3, Witkowski 2, Szyba 2, Kurowski 1, Łukaszow. Kary: 16 minut.
Sędziowali: Piotr Eichler, Andrzej Kierczak (obaj Kraków). Widzów: 400.

POWIEDZIELI PO MECZU

Giennadij Kamielin, szkoleniowiec Azotów
- Momentami graliśmy w osłabieniu nawet dwóch zawodników. To miało wpływ na wydarzenia na parkiecie. Szkoda straconej szansy i nie wykorzystanych okazji w końcowych minutach spotkania. Tak naprawdę to miałem zdolnych do gry tylko dziewięciu zawodników. Nie w pełni zdrowi byli Bogumił Buchwald i Remigiusz Lasoń. Gdyby moi piłkarze wykazali więcej skuteczności i opanowania w decydujących momentach mogliśmy pokusić się o remis, a nawet o zwycięstwo.

Remigiusz Lasoń, rozgrywający Azotów
- Pozostał wielki niedosyt po naszej wyprawie do Lubina. Choć nie byliśmy w pełni sił mogliśmy, a nawet powinniśmy pokonać Zagłębie. Zawiodła nasza skuteczność. Po raz pierwszy mogliśmy dojść przeciwnika kiedy przegrywaliśmy tylko jedną bramką. Tu okazji nie wykorzystał Siergiej Łukaszow. Z kolei w samej końcówce szanse zmarnowali Sebastian Płaczkowski, Michał Szyba i Bogumił Buchwald. Wówczas traciliśmy tylko dwa gole. Gdybyśmy to wykorzystali, to mielibyśmy Zagłębie na tzw. widelcu. Wielka szkoda. Bardziej martwią nas kontuzje. Ja i Buchwald nie jesteśmy w pełni zdrowi. Sytuacja staje się nie za ciekawa i to już na początku sezonu.

Jerzy Szafraniec, trener Zagłębia Lubin
- Mimo że nie jesteśmy w optymalnej formie nie pozwoliliśmy na wiele Azotom. Zagraliśmy dobrze w obronie, skuteczność 50 procent zaprezentował w bramce Roman Zaprutko. Z postawy zespołu jestem zadowolony. Sądzę, że drużyna z Puław w tym sezonie będzie groźna dla każdego. Tym bardziej zwycięstwo w pierwszym meczu z tym rywalem nas cieszy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!