Piłka ręczna

Piłka ręczna: W sobotę o godz. 17.30 SPR Asseco BS zagra z Byasen Trondheim

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2009, 15:16

Już w sobotę o godz. 17.30 w hali Globus szczypiornistki SPR rozpoczną batalię, której stawką jest awans do ćwierćfinału rozgrywek o puchar EHF.

Lublinianki przed tygodniem dzielnie stawiły czoła norweskiemu Byasen Trondheim i w gościach przegrały z faworyzowanymi rywalkami "tylko” dwoma bramkami (24:26).

- Ja przed sobotnim meczem jestem optymistą. Wierzę, że stać nas na odrobienie strat z nawiązką. Dziewczyny też są w bojowych nastrojach, a wszystko wskazuje na to, że zagramy dokładnie tym samym składem. Nie ma jednak, co ukrywać, że czeka nas bardzo ciężka przeprawa. Wszyscy doskonale wiedzą, że ekipa z Norwegii świetnie radzi sobie również w obcych halach - mówi trener Edward Jankowski.

Magdalena Chemicz i jej koleżanki mają szansę na awans, ale muszą się mieć na baczności. O sprawieniu psikusa Norweżkom w poprzedniej fazie rozgrywek bardzo poważnie myślały też zawodniczki z Niemiec. Frankfurter HC najpierw przegrał na wyjeździe 31:36, a przed własną publicznością poniósł drugą porażkę (24:28) i musiał się pożegnać z europejskimi pucharami.

- Byasen rzeczywiście nieźle radzi sobie na wyjazdach, ale bez przesady. Moim zdaniem dwa gole jak najbardziej mozna odrobić. Trzeba pamiętać, że w drużynie z Norwegii występuje wiele utytułowanych piłkarek, które wygrały wszystkie najważniejsze imprezy, z mistrzostwami świata i Europy włącznie. Mają też na swoim koncie złoto olimpijskie. W drugiej połowie meczu w Trondheim nasze zawodniczki pokazały jednak, że można z nimi powalczyć - twierdzi Adam Rozwałka, rzecznik prasowy SPR i dziennikarz Radia Lublin.

Byasen w niedawnej ligowej kolejce wysłał do Lublina wyraźny sygnał, że jest w formie, bo rozgromił czerwoną latarnię rozgrywek aż 47:25. - Aby awansować musimy spełnić kilka warunków. Pierwszym i najważniejszym jest równa gra przez całe 60 minut, a nie tylko przez pół godziny, jak miało to miejsce w Norwegii. Drugi warunek to poprawienie gry z kontry. Ten element musi nam przynieść 10-11 goli. Kolejna sprawa to skrzydła, które trzeba wykorzystywać zdecydowanie częściej. Na koniec tył, w optymistycznym wariancie powinien dorzucić kolejne 15-17 bramek - wylicza opiekun zespołu z Lublina.

Sobotnie zawody zapowiadają się niezwykle interesująco, a dla wszystkich, którzy jeszcze nie zdecydowali, czy odwiedzić w sobotę halę na Globusie, mamy argument za. Spotkanie z Byasen będzie okazją do obejrzenia w akcji jednej z najlepszych drużyn w Europie. Dla wygodnych transmisję przeprowadzi też Polsat Sport.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!