Piłka ręczna

Puławskie Azoty chcą podtrzymać dobrą passę w meczu z AZS AWF Gorzów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2010, 12:42
Autor: (grom)

Przed szczypiornistami Azotów Puławy przedostatnia przeszkoda w tym roku. Wyjazdowym rywalem podopiecznych trenera Bogdana Kowalczyka będzie AZS AWF Gorzów Wielkopolski. Goście wystąpią w optymalnym składzie i inny wynik, niż ich wygrana, będzie niespodzianką.

Jeśli puławianie zainkasują na parkiecie beniaminka komplet punktów, będzie to ich trzecia ligowa, a czwarta, wliczając rewanżowy mecz z Tikvesh 06 Kavadarci, wygrana z rzędu.

Od wyjazdu do Chrobrego Głogów, poprzez ostatnie zwycięstwo nad Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, na Azoty, na razie nie ma mocnych w polskiej lidze.

Kilka wygranych przełożyło się na awans w klasyfikacji. Zespół z Puław wskoczył już na czwarte miejsce w tabeli, mając przed sobą tylko Vive Targi Kielce, Orlen Wisłę Płock i MMTS Kwidzyn.

– Woda sodowa nie uderzy nam do głowy – zapewnia Artur Witkowski, rozgrywający Azotów.

– Mamy plan i musimy go wykonać w tym roku. Przed nami dwa mecze, które chcemy wygrać. Od połowy grudnia będziemy mieć prawie dwa miesiące przerwy w lidze. A w perspektywie ciężkie mecze z Płockiem i Kielcami.

Tam o jakąkolwiek zdobycz będzie trudno. Nie możemy gubić, bardzo potrzebnych punktów, w spotkaniach z drużynami z dołu tabeli – zauważa. Dla gorzowian, mających za cel uchronienie się przed degradacją, sobotni mecz będzie jedną z ostatnich szans na nawiązanie kontaktu z uciekającą "ósemką”.

Od 23 października akademicy przegrali sześć meczów z rzędu. W potyczce z puławianami nie mają już nic do stracenia i zrobią wszystko, by powiększyć skromny, siedmiopunktowy dorobek. Co ciekawe, dzisiejsi rywale podopiecznych trenera Kowalczyka, wygrali na swoim parkiecie tylko jedno spotkanie, z Nielbą Wągrowiec.

– Mimo to, w żadnym wypadku nie lekceważymy tego zespołu. AZS walczy o życie, na pewno nie będzie nam łatwo wrócić z punktami – zauważa bramkarz Piotr Wyszomirski.

Reprezentacyjny golkiper pokazał się z dobrej strony w towarzyskim meczu z Niemcami i otrzymał już kolejne powołanie od trenera Bogdana Wenty. Niewykluczone, że Bogdan Kowalczyk postawi na "Wyszu” już od pierwszej minuty.

– Po kontuzji nie ma już śladu, wracam do zdrowia. Maciek Stęczniewski może liczyć na zmianę w bramce – zapewnia zdolny szczypiornista.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Piotrkowianin - Zagłębie Lubin 29:26
Spójnia Gdynia - Gwardia Opole 7 listopada
Wybrzeże Gdańsk - MKS Kalisz 11 litsopada
Meble Wójcik Elbląg - PGE Vive Kielce 22:38
Orlen Wisła Płock - KPR Legionowo 37:25
NMC Górnik Zabrze - Azoty Puławy 36:34
Sandra Spa Pogoń - Chrobry Głogów 28:30
Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 37:32

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 6 20 188:133
2. Azoty Puławy 6 15 174:155
3. Gwardia Opole 5 10 123:136
4. Piotrkowianin 6 9 159:174
5. Wybrzeże Gdańsk 5 8 132:131
6. MKS Kalisz 5 7 129:149
7. Stal Mielec 6 6 169:201
8. Pogoń Szczecin 6 0 127:156
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!