Piłka ręczna

RK Bjelovar - Azoty Puławy 24:22, koniec przygody z europejskimi pucharami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 grudnia 2011, 20:35

Azoty Puławy przegrały z RK Bjelovar 22:24 i zakończyły swoją przygodę z europejskimi pucharami (JAC
Azoty Puławy przegrały z RK Bjelovar 22:24 i zakończyły swoją przygodę z europejskimi pucharami (JAC

Piłkarze ręczni Azotów Puławy w dramatycznych okolicznościach pożegnali się z europejskimi pucharami. Podopieczni Marcina Kurowskiego pokonali przed tygodniem w meczu III rundy Challenge Cup RK Bjelovar 20:19, ale w sobotnim rewanżu przegrali 22:24. Awans gościom mógł dać Dmytro Zinczuk, jednak już po końcowej syrenie nie wykorzystał rzutu karnego.

Gdyby szczypiornista z Ukrainy pokonał bramkarza rywali to puławianie zagraliby w kolejnej fazie lepszą bilansem bramek w dwumeczu. Niestety nie trafił i gospodarze mogli rozpocząć świętowanie. A Wojciech Zydroń i jego koledzy padli na parkiet, nie mogąc uwierzyć w to, co się stało.

– Byłem przekonany, że Dima wykorzysta tego karnego, bo wiele razy nie mylił się w kluczowych fragmentach. Tym razem jednak się nie udało i strasznie tego żałujemy. Sami jednak zgotowaliśmy sobie te nerwy, bo prowadziliśmy jedną bramką i mogliśmy rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Trzeba jednak przyznać jasno, że sędziowie pomogli nieco gospodarzom – powiedział po meczu na antenie Radia Lublin bramkarz Azotów Piotr Wyszomirski.

Różnie układał się sobotni mecz. Początek był wyrównany, a po 10 minutach minimalną przewagę mieli miejscowi (4:3). Po chwili jednak skuteczna gra podopiecznych trenera Kurowskiego pozwoliła im objąć prowadzenie 6:4.

Kolejne fragmenty to ponownie lepsza postawa RK Bjelovar i wynik znowu zmienił się na korzyść gospodarzy (8:6). Kilka minut później kibice z Chorwacji mieli jeszcze większe powody do zadowolenia, bo ich pupile uciekli na 10:6. Trafienia Sebastiana Płaczkowskiego i Mateusza Kusa pozwoliły jednak puławianom schodzić na przerwę przy wyniku 12:9 dla gospodarzy.

W drugiej odsłonie wydawało się, że Azoty złapały właściwy rytm, bo na listę strzelców wpisali się Zydroń oraz Grzegorz Gowin i zrobiło się tylko 12:11. Podopieczni Miroslava Pribanica odpowiedzieli jednak trzema golami z rzędu.

Kibice w Chorwacji po kilkunastu minutach znowu przeżyli jednak spore rozczarowanie, kiedy Krzysztof Tylutki doprowadził do wyrównania (18:18). Kolejne fragmenty spotkania to wyrównana i zacięta walka z obu stron.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem zawodów tablica wyników wskazywała rezultat 22:22, co dawało awans ekipie z Puław. Najpierw jednak do siatki gości trafił Goran Duricin, a puławianie popełnili faul w ataku.

Po chwili kolejną szansę wykorzystał Duricin i zrobiło się 24:22. Próbował odpowiedzieć Zinczuk, ale przestrzelił i piłka była w rękach Chorwatów. Przechwycił ją jednak Krzysztof Łyżwa, który został sfaulowany, a sędziowie przyznali zespołowi trenera Kurowskiego rzut karny. Z siódmego metra nie trafił jednak Zinczuk.

– Popełniliśmy za dużo błędów w końcówce. Można powiedzieć, że powtórzył się scenariusz sprzed roku. Z tą jednak różnicą, że wtedy to my wygraliśmy w Macedonii dzięki rzutowi karnemu po końcowej syrenie. Teraz to rywale w ten sposób cieszyli się z awansu. Przeważyły nasze pomyłki, a Chorwaci zachowali więcej zimnej krwi – dodał Wyszomirski.

RK Bjelovar – Azoty Puławy 24:22 (12:9)

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski, Kolev – Zydroń 9, Zinczuk 3, Gowin 3, Kus 3, Płaczkowski 2, Tylutki 1, Szyba 1, Grzelak, Masłowski, Łyżwa, Bałwas. Kary: 8 minut.

RK: Grgic – Merhar 2, Durković 6, Saric 2, Simunovic 2, Herman 4, Duricin 8, Gasparovic, Horvat. Kary: 4 minuty. Dyskwalifikacja: Mario Sarić (60 min, za faul).

Sędziowali: Anatolij Miszczuk i Valeri Rożkow (Ukraina). Widzów: 1500.

Pierwszy mecz: 19:20, awans: Bjelovar.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!