Piłka ręczna

RK Bjelovar - Azoty Puławy w sobotę o godz. 19

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 grudnia 2011, 15:16

Od doświadczenia Grzegorza Gowina będzie w sobotę wiele zależeć (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Od doświadczenia Grzegorza Gowina będzie w sobotę wiele zależeć (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Z zapasem tylko jednej bramki, ale dużymi nadziejami na wyeliminowanie wicemistrzów Chorwacji wyjechali na Bałkany szczypiorniści Azotów Puławy. Jutrzejszy mecz z RK Bjelovar rozpocznie się o godzinie 19. By myśleć o dalszej rywalizacji w Challange Cup puławianie nie mogą pozwolić sobie na tak słabą grę jak w pierwszym spotkaniu.

W pierwszym meczu Azoty wymęczyły skromne zwycięstwo 20:19. – Taki wynik nikogo z nas nie dziwi – przekonuje re-prezentacyjny bramkarz Piotr Wyszomirski.

– Tym bardziej, że przed pierwszą konfrontacją w ogóle nie znaliśmy naszego przeciwnika. Nie mieliśmy żadnych nagrań z jego grą. Wiedzieliśmy, że wbrew temu, co można było wyczytać w internecie o RK Bjelovar, nie będzie to łatwy przeciwnik. To zespół z byłej Jugosławii, z bałkańskim, gorącym temperamentem.

Nikt w ekipie z Puław nie traktuje jednobramkowej zaliczki jako pewnej przepustki do awansu do kolejnej fazy gier. – Jedziemy z nastawieniem walki o zwycięstwo – przekonuje rozgrywający Krzysztof Łyżwa. – Musimy być zmobilizowani i skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty.

Co będzie kluczem do sukcesu? – Na pewno musimy lepiej realizować nakreśloną przez trenera taktykę – przekonuje Łyżwa.

– Rzuty na bramkę muszą być przygotowane i przemyślane. Bardziej powinniśmy angażować naszych skrzydłowych w akcje ofensywne. W pierwszym meczu skrzydła nie za wiele miały do powiedzenia. Tylko tak można wyciągnąć z bramki niezbyt rosłego, ale bardzo szybkiego i zwinnego bramkarza Dubravko Grgicia.

Przed rokiem, w debiucie na arenie międzynarodowej, puławianie byli w znacznie gorszej sytuacji. W III rundzie Challenge Cup przegrali na swoim parkiecie z Tkivesh 06 Kavadarci z Macedonii 23:24. W rewanżu odrobili zwyciężyli 24:22.

– Będzie ciężko, ale jedziemy do Chorwacji po wygraną – twierdzi rozgrywający Dmytro Zinczuk. – Nikt z nas nie chce kończyć przygody z pucharem już po dwóch meczach.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
Piotrkowianin - Zagłębie Lubin 29:26
Spójnia Gdynia - Gwardia Opole 7 listopada
Wybrzeże Gdańsk - MKS Kalisz 11 litsopada
Meble Wójcik Elbląg - PGE Vive Kielce 22:38
Orlen Wisła Płock - KPR Legionowo 37:25
NMC Górnik Zabrze - Azoty Puławy 36:34
Sandra Spa Pogoń - Chrobry Głogów 28:30
Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 37:32

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 6 20 188:133
2. Azoty Puławy 6 15 174:155
3. Gwardia Opole 5 10 123:136
4. Piotrkowianin 6 9 159:174
5. Wybrzeże Gdańsk 5 8 132:131
6. MKS Kalisz 5 7 129:149
7. Stal Mielec 6 6 169:201
8. Pogoń Szczecin 6 0 127:156
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!