Piłka ręczna

SPR AZS Pol Lublin może przestać istnieć, spotkanie bez konkretów

Dodano: 11 lipca 2011, 15:40
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Czy na tych twarzach widać optymizm? Naszym zdaniem – nie...<br />
 (MACIEJ KACZANOWSKI)
Czy na tych twarzach widać optymizm? Naszym zdaniem – nie...
(MACIEJ KACZANOWSKI)

Srogo się zawiódł ten kto się spodziewał, że na poniedziałkowym spotkaniu Sławomira Bracława, prezesa SPR AZS Pol Lublin, z zawodniczkami, padną jakieś konkrety. Zamiast propozycji rozwiązań pozwalających uratować zespół wicemistrzyń Polski, szczypiornistki zostały po raz kolejny poczęstowane obietnicami.

– Chętne do pomocy są Zakłady Azotowe Puławy. Przedstawiciele tej firmy postawili nam jednak jeden warunek. Musimy pokazać im, że spółka ma sponsora generalnego. To mocno zdziwiło prezydenta Krzysztofa Żuka, który uważa, że taką funkcję spełnia miasto Lublin – powiedział Sławomir Bracław.

Prezes SPR zapewniał również, że ratusz obiecał w przyszłym roku zwiększyć nakłady finansowe na klub. – Na dzień dzisiejszy przystępujemy do rozgrywek. W piątek zespół wyjeżdża na Akademickie Mistrzostwa Europy do Rijeki – stwierdził Bracław.

Nieco inne zdanie na ten temat mają zawodniczki. – Czekamy na oficjalne stanowisko prezydenta miasta. Nasza nadzieja gaśnie w oczach – powiedziała Małgorzata Majerek.

Wydaje się, że lada moment SPR AZS Pol Lublin przestanie istnieć. Z końcem sezonu wygasły wszystkie umowy sponsorskie, w tym momencie nie ma ani jednej firmy wspierającej klub.

– Wszyscy czekają na sponsora generalnego – stwierdził Bracław. Widać z tego, że miasto jako podstawowy sponsor jest partnerem mało atrakcyjnym. Co gorsza, od wielu tygodni rada nadzorcza nie może zebrać się w pełnym składzie. – To są ludzie biznesu, którzy mają napięte terminy – tłumaczył Bracław.

Wystarczy dodać, że prezes na poniedziałkowe spotkanie sam spóźnił się 30 minut. – Trudne chwile cementują zespół. Dostrzegam optymizm na twarzach szczypiornistek – powiedział Bracław.

– Niech się działacze nie zdziwią, jak dziewczyny nie będą czekać. Te same obietnice słyszymy już od wielu miesięcy – zakończył Jankowski.

Skład reprezentacji Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej im. Wincentego Pola na AME w Chorwacji jest jednak coraz szczuplejszy. Aleksandra Mielczewska nie dostała zezwolenia na udział w imprezie od Piotrcovii Piotrków Trybunalski, Valiantsina Nestsiaruk wciąż nie przyjechała do Polski, a Katarzyna Duran trenuje z Vistalem Łączpol Gdynia.

Do SPR nie dołączą również Agnieszka Kocela (KPR Jelenia Góra) i Beata Kowalczyk (Piotrcovia). W ofertach przebierają również inne szczypiornistki lubelskiej ekipy. Kristina Repelewska, Anna Baranowska i Alina Wojtas są w kręgu zainteresowań KSS Kielce.

Ta ostatnia ma również oferty z Piotrcovii Piotrków Trybunalski i Vistalu Łączpol Gdynia. Nad morze może także przeprowadzić się Alesia Mihdaliova. Przypomnijmy, że wcześniej zespół wicemistrzyń Polski opuściły Justyna Jurkowska (kontuzja) i Kamila Skrzyniarz (KSS Kielce), Agnieszka Tyda i Aleksandra Mielczewska (obie Piotrcovia Piotrków Trybunalski).

Z kolei tuż po zakończeniu sezonu rozbrat ze szczypiorniakiem ogłosiły Monika Marzec, Izabela Puchacz i Sabina Włodek. Z kolei Katarzyna Wojdat jest już jedną nogą w AZS UMCS Lublin.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!