Piłka ręczna

SPR AZS Pol Lublin - Zagłębie Lubin, w weekend kolejne mecze finałowe

Dodano: 11 maja 2011, 19:43

Karolina Semeniuk-Olchawa (z lewej) i Kinga Byzdra powstrzymują Kristinę Repelewską. W sobotę i nied
Karolina Semeniuk-Olchawa (z lewej) i Kinga Byzdra powstrzymują Kristinę Repelewską. W sobotę i nied

Piłkarki ręczne SPR Lublin przegrały dwa razy w Lubinie z Zagłębiem, ale rywalizacja w finale mistrzostw Polski toczy się do trzech zwycięstw. Podopieczne Edwarda Jankowskiego nadal wierzą, że po raz szesnasty uda się im wygrać krajowe rozgrywki.

– Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe – mówi Ewa Wilczek, kołowa SPR. – Ciągle wierzymy w mistrzostwo Polski. Po spotkaniach w Lubinie może nawet jeszcze mocniej.

Co prawda, w niedzielę nie udało się wygrać, mimo że byłyśmy bardzo blisko, ale udowodniłyśmy wszystkim niedowiarkom, że stać nas na nawiązanie rywalizacji z Zagłębiem. Jesteśmy niesamowicie zdeterminowane i zrobimy wszystko, aby doprowadzić do piątego meczu – dodaje 32-letnia szczypiornistka.

Na mistrzostwie Polski szczególnie zależy Sabinie Włodek. Kapitan SPR kończy po tym sezonie karierę, a na grę w finale zdecydowała się mimo nie do końca zaleczonego urazu.

– Wznowiłam zajęcia cztery, pięć dni przed spotkaniami w Lubinie i teraz brakuje mi trochę treningu. Tym bardziej, że byłam przekonana, że będę bardziej pomagała dziewczynom niż rozgrywała, ale okazało się inaczej. Po meczach w Lubinie nie czułam się więc rewelacyjnie, ale jestem gotowa, aby jeszcze dwa, a może nawet trzy razy przezwyciężyć ból – zapewnia Włodek.

Lubinianki, mimo wydawałoby się komfortowej sytuacji, nie są przesadnie pewne siebie. – Na pewno nie czujemy się jeszcze mistrzyniami Polski. Musimy wygrać jeszcze jedno spotkanie, a to będzie zdecydowanie trudniejsze, niż się wszystkim wydaje – twierdzi Joanna Obrusiewicz, rozgrywająca Zagłębia.

– Zrobimy wszystko, aby jak najszybciej zakończyć rywalizację z SPR. Najlepiej byłoby zwyciężyć już w najbliższą sobotę. Aby tak się jednak stało, musimy wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, zagrać znacznie lepiej niż u siebie. W tej chwili możliwy jest każdy scenariusz.

Nawet powtórka z sezonu 2005/2006 (Zagłębie i SPR wygrały spotkania domowe i o mistrzostwie Polski zadecydował piąty mecz. Lublinianki zwyciężyły wówczas w Lubinie 40:38 – red.). Nie możemy jednak do tego dopuścić – kończy reprezentantka Polski.

Żeby doprowadzić do piątego meczu, lubelskie szczypiornistki muszą zagrać dużo lepiej niż w miniony weekend.

– Do poprawy jest sporo rzeczy. Przede wszystkim defensywa. Jeżeli zagramy stanowczo i twardo, będziemy przerywać akcje rywalek, to zdecydowanie łatwiej będzie nam atakować. Kluczem do sukcesy będzie wyeliminowanie ich drugiej linii.

"Miedziowe” mają znakomite rozgrywające, ale jeżeli sprawimy, że piłki nie będą docierać na koło i skrzydła, będę spokojna o przebieg rywalizacji – kończy Wilczek.

Trzeci mecz SPR z Zagłębiem zostanie rozegrany w sobotę o godz. 17.30, a ewentualne czwarte spotkanie odbędzie się w niedzielę o 18.30.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!