Piłka ręczna

SPR Lublin dwa razy ograło Zagłębie Lubin w finale mistrzostw Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2013, 19:35
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Tak się walczy o złoto – Małgorzata Stasiak (w czarnym stroju) próbuje przedrzeć się przez obronę Za
Tak się walczy o złoto – Małgorzata Stasiak (w czarnym stroju) próbuje przedrzeć się przez obronę Za

W pierwszym finałowym meczu o mistrzostwo Polski piłkarki ręczne SPR Lublin wygrały z Zagłębiem Lubin 27:24 (11:12)

To było prawdziwe święto piłki ręcznej. Przez dwa dni halę Globus odwiedziło kilka tysięcy fanów szczypiorniaka.

– Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że tylu lublinian zdecydowało się spędzić ten weekend z nami. To niesamowita motywacja dla wszystkich ludzi, którzy są związani z SPR Lublin – powiedział Michał Jastrzębski, prezes klubu.

Początek sobotnich zawodów należał do szczypiornistek SPR, które po kwadransie prowadziły 8:4. Olbrzymia w tym zasługa Aliny Wojtas. Pochodząca z Nowego Sącza rozgrywająca w całym spotkaniu zdobyła dziesięć bramek.

"Miedziowe” przebudziły się pod koniec pierwszej połowy, kiedy znakomicie zaczęła grać Karolina Semeniuk-Olchawa. Rozgrywająca Zagłębia również zakończyła zawody z dziesięcioma golami na koncie. W 42 min przyjezdne wygrywały już 20:16.

Wydawało się, że lublinianki nie zdołają odrobić strat, zwłaszcza, że kontuzji doznała Małgorzata Majerek. Zastępująca ją Karolina Konsur rozegrała jednak najlepszy mecz w tym sezonie i dała impuls do walki. Udało się w 48 min, kiedy Wojtas trafiła z 10 m. Końcówka należała już do gospodyń, a kibice w hali Globus podziękowali swoim pupilkom owacją na stojąco.

– Ten sezon nie jest dla mnie zbyt udany. Na szczęście przełamałam się w najważniejszym momencie. Mam nadzieję, że podobna dyspozycję będę prezentować również w kolejnych spotkaniach – powiedziała Karolina Konsur.

W niedzielę emocji było znacznie mniej, bo gospodynie dość szybko objęły wysokie prowadzenie. Do przerwy było już 17:10, a na kwadrans przed końcem przewaga urosła nawet do ośmiu trafień. Tradycyjnie, klasą dla siebie była Wojtas, która, podobnie jak dzień wcześniej, zdobyła dziesięć bramek.

MECZ SOBOTNI

SPR Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 27:24 (11:12)

SPR: Gawlik – Wojtas 10, Nestsiaruk 5, Stasiak 3, Konsur 3, Małek 3, Kocela 2, Majerek 1, Danielczuk, Wilczek, Mihdaliova. Kary: 4 min.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko – Semeniuk-Olchawa 10, Załęczna 4, Pielesz 4, Pałgan 2, Bader 2, Piekarz 1, Byzdra 1, Jelić, Jochymek, Paluch. Kary: 10 min.

Sędziowali: Budziosz (Chęciny) i Olesiński (Kielce). Widzów: 2500.

MECZ NIEDZIELNY

SPR Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 28:25 (17:10)

SPR: Gawlik, Czarna – Wojtas 10, Małek 5, Kocela 4, Majerek 4, Wilczek 3, Stasiak 2, Konsur, Danielczuk, Wojdat, Nestsiaruk. Kary: 18 min.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko – Semeniuk-Olchawa 6, Byzdra 6, Jelić 5, Pielesz 3, Załęczna 1, Piekarz 1, Pałgan 1, Bader 1, Jochymek 1, Paluch. Kary: 10 min.

Sędziowali: Budziosz (Chęciny) i Olesiński (Kielce). Widzów: 2500.

Stan rywalizacji: 2:0. Kolejne mecze odbędą się 11, 12 (ew.) i 15 (ew.) maja.

POZOSTAŁE WYNIKI PLAY-OFF

* O trzecie miejsce (do trzech zwycięstw): Vistal Łączpol Gdynia – AZS Politechnika Koszalińska 17:20. Stan rywalizacji:. Kolejne mecze odbędą się 11, 12 (ew.) i 15 (ew.) maja.

* O piąte miejsce (mecz i rewanż): KPR Jelenia Góra – Pogoń Baltica Szczecin 26:22. Rewanż odbędzie się 11-12 maja.

* O siódme miejsce (mecz i rewanż): Olimpia-Beskid Nowy Sącz – KSS Kielce 30:28. Rewanż odbędzie się 11-12 maja.

* O utrzymanie: KPR Ruch Chorzów – Start Elbląg 26:25 * Aussie Sambor Tczew – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 23:31.

9. Start 27 24 700-737
10. Piotrcovia 27 20 713-767
11. Ruch 27 20 701-736
12. Sambor 27 8 653-783

11-12 maja: Start – Sambor * Piotrcovia – Ruch.

Jak za dawnych lat

Finał Superligi był również okazją do zobaczenia w akcji dawnych gwiazd Monetksu Lublin. Po zakończeniu sobotniego meczu pomiędzy SPR Lublin, a Zagłębiem Lubin na parkiet w hali Globus wybiegły szczypiornistki, które rozsławiały Lublin w Europie kilkanaście lat temu.

Kibice znów mogli oklaskiwać Annę Ejsmont, Wiolettę Luberecką, Iwona Nabożna, Izabelę Puchacz, Sabinę Włodek czy Monikę Marzec. Nie zabrakło efektownych akcji, a ozdobą zawodów był rzut karny z obrotem w wykonaniu Anny Ejsmont.

– To był karny w mocno zwolnionym tempie. Niestety, ale upływający czas daje znać o sobie. Cieszę się jednak, że wytrzymałam tempo spotkania i znowu mogłam dać kibicom nieco frajdy – powiedziała Anna Ejsmont.

– Fajnie, że lubelscy działacze wpadli na pomysł zorganizowania meczu dawnych zawodniczek Monteksu. To była świetna okazja do spotkania się z koleżankami oraz wspaniałymi kibicami. Doping na meczach Monteksu był zawsze niesamowity i widzę, że mimo upływu lat nic w tej kwestii nie zmieniło się – powiedziała Wioletta Hammershaug (dawniej Luberecka).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!